|
...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
home
- aktualności
- forum
- noclegi
- oferty noclegowe
- schroniska
- zdjęcia
- reportaże
- rower
- cmentarze
- cerkwie
- konie
- księgarnia
Polecamy:
Baligród i okolice Bóbrka Buk k.Terki Bystre k.Czarnej Cisna i okolice Czarna i okolice Daszówka Duszatyn Glinne Jankowce Kalnica k.Baligrodu Komańcza i okolice - Mogiła - legenda - drewniany kościółek - klasztor Nazaretanek Lutowiska Łupków Mików Muczne i Tarnawa Niżna Myczkowce Olszanica Orelec Prełuki Rajskie Rzepedź Sękowiec i okolice Serednie Małe Smolnik nad Osławą Solinka Solina i okolice - bieszczadzkie zapory - rejsy po zalewie - tajemnica zatoki Stefkowa Terka Uherce Mineralne Ustianowa Ustrzyki Górne Wetlina Wola Matiaszowa Wola Michowa Wołosate Zatwarnica Zwierzyń Balnica Beniowa Bukowiec Caryńskie Choceń Dydiowa Dźwiniacz Górny Hulskie Jawornik Jaworzec Kamionki Krywe Łokieć Łopienka - rys historyczny - Chrystus Bieszczadzki Rosolin Ruskie Sianki Skorodne Sokoliki Sokołowa Wola Tworylne Tyskowa Tarnawa Wyżna i Niżna Zubeńsko Żurawin Bieszczady Bieszczadzka ludność i jej losy na przestrzeni wieków
Osadnictwo Okres żywej kolonizacji Podkarpacia przypadł na czas panowania Kazimierza Wielkiego. Powstały wtedy liczne wsie i miasta na prawie niemieckim, wzrosła wtedy zasobność mieszczaństwa, bogaciły się dwory magnackie. Ziemia sanocka stała się "złotym jabłkiem Rzeczypospolitej". Wybitną rolę kolonizatorską odegrała w Bieszczadach, a dokładnie w dolinie Sanu, Hoczewki i Solinki (a wię w ich centrum) rodzina Balów, wywodząca się z Węgier, która za czasów K.Wielkiego założyła tu liczne osiedla, min. Baligród, Hoczew, Nowytaniec, Średnią Wieś i Żubracze, w których osiedlali się polscy, niemieccy, ruscy i wołoscy osadnicy. Balowie wywodzili się od dwóch braci Węgrów z komitatu Szaroskiego, Piotra i Pawła, którzy za służbę u Kazimierza Wielkiego otrzymali pustkowia : Boiska, Radoszyce i Wisłoczek. Nazwisko Bal nawiązuje prawdopodobnie do ich pierwotnej siedziby na Węgrzech, Bal-Patoka. Prawdopodobnie nie tylko Balowie pochodzili z Węgier i wielu innych Węgrów dało początek niektórym osadom, później spolonizowanym, jak np. Uherce (Uhorce-Węgierce) oraz Ustianowa (Ustvanova). Z innych rodzin magnackich pochodzenia węgierskiego można jeszcze wymienić Humnickich i Dedeńskich, którzy mieli swe dobra na ziemi sanockiej.
Chatka w Czarnejfoto: Tomasz Ostrowski Duże zasługi w osadnictwie ma rodzina Kmitów, a w szczególności Piotr Kmita. Na terenie Bieszczadów i w ich sąsiedztwie powstało wiele wsi na prawie wołoskim, a więc zorganizowanych i dobrze rządzących się, wedle odrębnych zwyczajów i praw. Powstały min. osady Dwernik, Dołżyca, Tarnawa, Skorodne, Rosochate, Lutowiska, Tworylne, Krywe, Hulskie, Zatwarnica, Jaworzec, Smerek, Wetlina, Berehy Górne, Chmiel, Procisne, Stuposiany, Ustrzyki Górne, Radoszyce (1441r.), Łupków, Wola Michowa, Mików, Komańcza, Duszatyn, Solinka, Turzańsk, Smolnik i inne. Jak z poprzedniej "wyliczanki" widać, wsie na prawie wołoskim były na terenie Bieszczadów regułą. Nic dziwnego, gdyż górzysty i niedostępny obszar nie nadawał się do uprawy zboża, natomiast był odpowiedni dla hodowli bydła i rozwoju pasterstwa. Ludność wołoska, na którą składały się elementy rumuńskie, arorumuńskie, albańskie, serbskie i bułgarskie z dawien dawna trudniła się wypasem owiec i kóz i ze swym dobytkiem posuwała się z Bałkanów i Siedmiogrodu wzdłuż połoninnych grzbietów karpackich już od XIVw. Z czasem, w XV-XVIw, zaczęła się osiedlać mieszając się z miejscową ludnością.
Zwierzyń, chałupa bojkowska z połowy XIXw. o konstrukcji zrębowej, charakterystyczny
podcień z zadaszonym przejściem z części mieszkalnej do gospodarczej
foto: P. Szechyński Wsie wołoskie zakładano na surowym korzeniu, tj.ich zaczątki łączyły się z karczunkiem. Na czele wsi stał kniaź sprawujący nad osadnikami władzę, polegającą na ściąganiu dla dziedzica lub skarbu królewskiego danin i czynszów oraz na sprawowaniu sądownictwa wedle prawa wołoskiego. Wsie te należały do krain z krajnikiem na czele; istniały więc krainy z krajnikiem w Sobieniu, Szczawnem, Ustrzykach Dolnych i Olszanicy. Dzieje osadnictwa wołoskiego i skutki założonego procesu na obszarze naszych ziem górskich są niezmiernie ciekawe. Specjalistyczne badania wykazały, ile elementów rumuńsko-bałkańskich, będących pozostałościami wędrówek pasterzy wołoskich, można znaleźć jeszcze dzisiaj w gospodarstwie szałaśniczym ludności góralskiej, w zwyczajach, obyczajach i urządzeniach życia halnego, w sprzętach codziennego użytku, w nazewnictwie lokalnym oraz w różnych przejawach działalności, w sztuce, muzyce, zabudowie i wierzeniach. W samych Bieszczadach, gdzie dziś nie ma w ogóle dawnej ludności i zanikły prawie zupełnie ślady jej działalności, turyści mają niewielkie możliwości śledzenia wątków i związków kulturalnych z kulturą dawnych wołoskich pasterzy ; związki te po dzień dzisiejszy widoczne są jedynie w Beskidach Zachodnich, dokąd docierały wpływy tych wędrówek. Bojkowie i Łemkowie Miejscowa, bieszczadzka ludność była rolnicza, zaś ludność wołoska - pasterska i właśnie z powiązania tych fal wykształciły się na terenie Bieszczadów dwie nowe grupy etnograficzne : Bojkowie i Łemkowie, przy czy zróżnicowanie to powstało w wyniku nawarstwień wpływów dawnej ludności rolniczej i późniejszej pasterskiej.
Typowa bojkowska chata w Bandrowiefoto: Tomasz Ostrowski Na Bojkowszczyźnie na rolnicze osadnictwo ruskie napływające z basenu Dniestru miały silny wpływ pasterskie migracje wołoskie, na Łemkowszczyźnie zaś elementy ruskie i wołoskie zmieszały się z istniejącym tam rolniczym osadnictwem polskim. Ludność łemkowska i bojkowska były wyznania greckokatolickiego. W połowie XIXw. zaznaczył się pewien pewien ruch przechodzenia jej na prawosławie, dość silny w powiacie jasielskim i krośnieńskim, słaby w ziemi sanockiej. Ruch ten przybrał na sile w okresie międzywojennym. Granice terytorialne obu grup etnograficznych nigdy nie były ściśle określone i wyraźne, toteż naukowcy ustalali je różnie, biorąc za punkt wyjścia rozmaite kryteria. Na ogół przyjął się pogląd ustalający granicę między Łemkowszczyzną, a Bojkowszczyzną mniej więcej od wsi Solinka (która była łemkowska) na północ przez pasmo Wołosania i Chryszczatej, aż do wsi Turzańsk i Rzepedzi, również jeszcze łemkowskich, skąd skręcała na zachód.
Płot, Ustianowafoto: P. Szechyński Najdalej na wschód wysuniętymi wsiami łemkowskimi były : Solinka, Żubracze, Mików, Duszatyn, Rzepedź i Jawornik. Cisna, Liszna, Dołżyca i Sukowate były już wsiami bojkowskimi, chociaż np. w gwarze trzech pierwszych znaleziono pewne właściwości języka Łemków. Właściwości te oraz specyficzne cechy stroju, budownictwa it. podkreślają, że między tymi dwoma grupami istniał obszar przejściowy, zwłaszcza w rejonie między Bukowskiem a Kulasznem. Na wschód od linii Solinka-Wołosań-Turzańsk rozciągały się już obszary zamieszkane przez Bojków i jakkolwiek na opisywanym terenie istnienie obu grup etnograficznych, Bojków i Łemków, należy już do przeszłości, warto zdać sobie sprawę z tego, że grupy te rózniły się między sobą w budownictwie osiedli, chat, cerkwi, ubiorze i języku. Dla stroju łemkowskiego charakterystyczne były: niebieska kamizelka zwana lajbikiem, serdak czy kurtka z tyłu trzy razy rozcięta, kapelusz słomiany z kresami do góry, a u kobiet gorset, niebieski lajbik, spódnica kolorowa i chustka pod brodę.
Komańcza. Pierwotnie greckokatolicka, następnie prawosławna cerkiew z 1802
roku (spłonęła w 2006, odbudowana). Jest to typ północnowschodni cerkwi łemkowskiej,
wariant bezwieżowy (wg R. Brykowskiego)foto: Piotr Szechyński W budownictwie, którego resztki pozostały w niektórych miejscach do dziś, charakterystyczne są dachy dwuspadowe; cerkwie odznaczały się konstrukcją spiętrzonych dachów brogowych i rozkładem wnętrza, przy czym dzwonnica złączona była z nawą główną. Bojkowie nosili długie koszule wypuszczane na spodnie, siraki tj. sukmany długie z fałdami po bokach, duże kapelusze z kresami płaskimi lub opadającymi ku dołowi, natomiast kobiety nosiły białe lniane zapaski i farbanki tj. spódnice z samodziału, siraki podobne do męskich i chustki na głowę wiązane z tyłu na karku. Chaty bojkowskie miały czterospadowe dachy słomiane, cerkwie nawę główną najwyższą, a prezbiterium i babiniec były niższe, przy czym dzwonnice stały osobno. Łemkowie oprócz rolnictwa trudnili się pasterstwem wypasowym, podczas gdy Bojkowie, zwłaszcza w częściach obfitujących w połoniny, obok rolnictwa zajmowali się gospodarką hodowlaną, głównie wypasem wołów i wypasaniem owiec w pobliżu wsi. Ważną rolę w gospodarce hodowlanej Bojków w Bieszczadach odgrywała hodowla wołów, najliczniejsze stada wypasały się w grupie Halicza (ok.800 wołów). Dalszym źródłem zarobku była eksploatacja lasów (wyręby, zwózka, praca w tartakach i wypalanie węgla drzewnego). Ważnym zajęciem było ponadto sadownictwo i handel owocami, które Bojkowie rozwozili po całej Małopolsce. Dużą tradycję miał tu handel bydłem i końmi - wielkie targi w Lutowiskach, Baligrodzie, Lesku i Rymanowie oraz owcami, po które zjeżdżali kupcy z najodleglejszych stron. Prawie każda wioska miała młyny i olejarnie, w których wytłaczano olej z siemienia lnianego, a niektóre słynęły z foluszy - fabryk sukna. Zbójnictwo Oprócz zjawiska ścierania się różnych fal etnicznych, niezmiernie ciekawym rozdziałem w dziejach Podkarpacia jest zbójnictwo. Głuche lasy karpackie, niezależnie od tego czy stanowiły królewszczyznę, czy własność magnatów, były naturalnym terenem rozwoju zbójnictwa. Królewszczyzna obejmowała obszary górnego dorzecza Wisłoka i Osławy, do rodziny Balów zaś należało całe górne dorzecze Solinki i obszar między nią a górnym Sanem. Na tych terenach gromadzili się zbiegowie z magnackich włości, których do lasu wygnał ucisk, krzywda i bieda. Ułatwianiem zbiegostwa czyli "wykoczowaniem" zajmowała się nawet specjalna grupa ludzi, zwanych "wykotcami". Zbierali się tu ludzie "luźni", szukający ratunku w rozboju i wszyscy poróżnieni z prawem uciekający przed turmą i wyrokiem. Najbardziej bojowa była ludność osadzona na prawie wołoskim, choć była ona najbardziej uprzywilejowana. Już swoiste wyobrażenia wołoskich plemion pasterskich o zbójnictwie, łączące z nim pewne ideały społecznej swobody chłopskiej na tle ciężkich warunków bytu i feudalnego ucisku, sprzyjały krzewieniu się zbójnictwa, które na Podkarpaciu z tej i tamtej strony granicy szerzyło się na dużą skalę.
Pomnik tołhaja w Orelcufoto: P. Szechyński Niejeden zbieg ze wsi szlacheckiej czy królewskiej przystał do kompanii beskidników, jak ich nazywano na ziemi sanockiej, lub - jak się sami nazywali (z węgierskiego) - tołhajów. Zamożne dwory polskie i karawany kupieckie z towarami, ciągnące traktami baligrodzkim i użockim oraz przez Przełęcz Łupkowską stawały się nęcącym łupem. Tworzyły się kompanie złożone z Wołochów, Rusinów, Węgrów i Polaków, uciśnionego chłopstwa i zwyczajnych "łotrzyków". Były również liczne przykłady udziału drobnej szlachty w zbójnickich napadach, jak np. Wojciecha Pamiętowskiego, który zebrawszy 200 chłopów napadał na dwory w ziemi halickiej. Były to groźne siły dla okolicznych dworów, wsi i miast, które utrzymywały nieraz specjalne oddziały do walki i obrony przed opryszkami. Historia wiąże dziś zbójnictwo i zbiegostwo z podłożem ekonomicznym ówczesnego układu klasowego, widząc w nich pęd ludzi do uwolnienia się z ucisku. Jest ono przejawem antagonizmu społecznego, protestu i tęskonoty chłopstwa za lepszym bytem. Symbolem dążeń do wolności jest we wschodnich Karpatach autentyczna postać zbójnika z pierwszej połowy XVIIIw, Oleksego Dowbusza, odgrywającego w tych stronach podobną rolę co na zachodzie po polskiej i słowackiej stronie Janosik. W górach istniały kryjówki zbójeckie, gdzie układano plany wypraw i ukrywano łupy. Niektóre kompanie zbójeckie miały zdyscyplinowaną wojskową organizację, rotę i chorągiew, bębny i kotły, jako uzbrojenie hakownice, muszkiety, łuki, spisy, smołowe pochodnie i tzw. opryszkowskie wekiery (siekiery). Akta grodzkie, a przede wszystkim "Rejestr złoczyńców grodu sanockiego", wymieniają w XVIIw. dziesiątki takich najazdów, np. w 1604 r. zuchwały najazd na Płonnę, należącą do kasztelana sanockiego Baltazara Stanisławskiego, na Dźwiniacz gdzie chłopi - poddani wegierscy z Bystrej, Wołosianki, Użoka i innych wiosek - pod wodzą niejakiego Łapszuna uderzyli na dwór. W 1639 r. beskidnicy z Wołosatego ograbili szlachciankę Wisłocką, która wracała z Węgier przez Wołosate (istniało tu przejście przez Beskid, 789m.), w 1642 r. inni obrabowali dwór w Dziurdziowie, a w dwa lata później w Zahutyniu. Ciekawe, że bardzo często do beskidników przystawali chłopi z Jaworca i "jawne rozbójniki nieuskromieni swawolniki...ze wsi Wołosatego, przy samym Beskidzie leżącej". Niemało napadów miał na swym koncie Paweł Zaklika, Jan Jaworowski, niejaki Dzikowski, Wojciech Żebrowski, a bardziej na wschód na Pokuciu Hryń Kardasz, Bernawski i Mustaca - groźni watażkowie bukowińscy. Ofiarą beskidników padały wsie Bieszczadów, jak Smolnik, Komańcza, Szczerbanówka, Solinka, Moczarne, Wołosate, Cisna, Ustrzyki Górne i Dołżyca. Napady te powtarzały się przez cały XVIIIw. Liczne konstytucje i uniwersały starały się znaleźć środki zaradzcze. Uciekano się w 1618 r. nawet do zupełnego zamknięcia granicy. Powoływano do obrony ziemi wszystkie siły ziemian i uchwalono wyprawy pachołków i oddziałów smolaków, które miały pilnować bieszczadzkich szlaków. Nie mogły pomóc uchwały sejmików i uniwersały królewskie, gdyż nie leczyły istotnych przyczyn, tj. nędzy chłopstwa, a przy tym walka ze zbójnikami w puszczach i ostępach była bardzo utrudniona. Warto dodać na koniec, że ruchy chłopskie w Karpatach w połowie XVIIw. powstawały w związku z ruchami społecznymi, które w tym czasie wstrząsnęły sąsiednimi krajami, przede wszystkim ziemiami Rzeczypospolitej, a więc z powstaniem chłopskim na Podhalu w 1651 r. i powstaniem Bohdana Chmielnickiego, w którym brało nawet udział chłopstwo ze wsi karpackich Wołosatego, Wisłoka i Rosochatego. Tekst pochodzi (po streszczeniu) z IV wydania przewodnika "Bieszczady" Władysława Krygowskiego. Kamera w Wetlinie Kamera w Polańczyku Noclegi Schroniska Schroniska PTSM Studenckie bazy namiotowe Harcerskie bazy i hoteliki Mapy Bieszczadów - recenzje Mapy wycinkowe - recenzje Mapa Bieszczady online Przewodniki Aktualności wydawnicze Szlaki turystyczne Czasy przejść Ścieżki przyrodnicze Bieszcz. Centrum Nordic Walking Z psem w Bieszczady Jazdy konne Wyciągi narciarskie Jaskinie Muzea Regulamin BdPN Punkty kasowe BdPN Informacja turystyczna Kolejka wąskotorowa - wrażenia z jazdy - rozkład jazdy kolejki Przewodnicy Przewoźnicy (Bus) Służba zdrowia Przejścia graniczne Tabory doliną Osławy Bieszczadzkie szybowiska Geocaching Zdjęcie satelitarne Spływ Sanem Trochę historii Podział (granice) Losy bieszczadzkiej ludności Różne plany rozwoju Ukraińska Powstańcza Armia K.Wojtyła w Bieszczadach Nie tylko Wysokie Bieszczady pół wieku temu Sieć wodna Fauna Bieszczadów Flora Bieszczadów Karpackie niebo Ikonostas O ikonie słów kilka Wypał węgla drzewnego Sery w Bieszczadach Bieszczady w filmie Polowanie w Bieszczadach Na wyniosłych połoninach BdPN Niespodzianki pomników przyrody Cerkwie drewniane w Bieszczadach Cerkwie murowane Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach Kapliczki w Bieszczadach Cmentarze wojskowe w Komańczy Cmentarz wojskowy w Lesku Kirkut w Lutowiskach Kirkut w Ustrzykach Dolnych Kirkut w Woli Michowej Kirkut w Baligrodzie Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku Obelisk UPA Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G. Tarnica z Wołosatego Halicz z Wołosatego Krzemień Bukowe Berdo z Mucznego Połonina Caryńska Połonina Wetlińska Smerek z Zatwarnicy Mała i Wielka Rawka Chryszczata Łopiennik Dwernik-Kamień Jasło i Okraglik Cisna - Jasło - Smerek Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa Przysłup Caryński z Bereżek Korbania z Bukowca Korbania z Tyskowej Suliła Tworylne i Krywe z Rajskiego Przysłup - Krywe Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy Do Balnicy z Woli Michowej Z Balnicy do Osadnego Do Solinki z Żubraczego Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki Holica z Ustianowej - ścieżka Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza Huczwice - ścieżka geologiczna Komańcza - ścieżka dydaktyczna Jawornik - ścieżka Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym Po ekomuzeum w krainie bobrów Dolina Potoku Zwór Wodospady i kaskady Młyn w Hulskiem Sine Wiry Jeziorka Duszatyńskie Jeziorko Bobrowe Grota w Rosolinie Rezerwat "Hulskie" Rezerwat "Gołoborze" Rezerwat "Przełom Osławy" Torfowisko "Wołosate" Dziewiętnastka; pkt. widokowy Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy Most wiszący w Dwerniczku XIX-wieczny most kolejki Radoszyckie źródełko - legenda o radoszyckim źródełku Kamień leski Skałki Myczkowieckie CKE Myczkowce; miniatury cerkwi Sanktuarium w Jasieniu Klasztor w Zagórzu Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach Nowe rezerwaty Osobliwości rezerwatów Góry Słonne Góry Słonne; pkt. widokowy Rezerwaty Gór Słonnych Ekomuzeum Hołe Pomnik Tołhaja Park miejski w Sanoku MBL Sanok Trasy rowerowe Trasy samochodowe Stan dróg w Bieszczadach Parkingi Reportaże bieszczadzkie Piekiełko w Dwerniku Galeria Barak w Czarnej Dom jakich już nie ma Zdzisław Pękalski R. Szociński - Wiatrem z połonin Z. Beksiński - artysta z Sanoka Ekomuzeum - co to jest? Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą Spłoneła Chatka pod Obnogą Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80 Zalew Starina (Słowacja) Projekt Rozłucz Jasienica Zamkowa Stara Sól Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005 Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006 Mapa serwisu Polityka prywatności |