...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...

Bieszczady



Polecamy:

Domki w Bukowcu
Apartament Myczkowce


» Miejscowości «

Baligród i okolice
Bóbrka
Buk k.Terki
Bystre k.Czarnej
Cisna i okolice
Czarna i okolice
Daszówka
Duszatyn
Glinne
Jankowce
Kalnica k.Baligrodu
Komańcza i okolice
- Mogiła - legenda
- drewniany kościółek
- klasztor Nazaretanek
Lutowiska
Łupków
Mików
Muczne i Tarnawa Niżna
Myczkowce
Olszanica
Orelec
Prełuki
Rajskie
Rzepedź
Sękowiec i okolice
Serednie Małe
Smolnik nad Osławą
Solinka
Solina i okolice
- bieszczadzkie zapory
- rejsy po zalewie
- tajemnica zatoki
Stefkowa
Terka
Uherce Mineralne
Ustianowa
Ustrzyki Górne
Wetlina
Wola Matiaszowa
Wola Michowa
Wołosate
Zatwarnica
Zwierzyń

» Dawne wsie «

Balnica
Beniowa
Bukowiec
Caryńskie
Choceń
Dydiowa
Dźwiniacz Górny
Hulskie
Jawornik
Jaworzec
Kamionki
Krywe
Łokieć
Łopienka
- rys historyczny
- Chrystus Bieszczadzki
Rosolin
Ruskie
Sianki
Skorodne
Sokoliki
Sokołowa Wola
Tworylne
Tyskowa
Tarnawa Wyżna i Niżna
Zubeńsko
Żurawin

» Partnerzy «

Bieszczady
Po połoninach Czarnohory - relacja z wyjazdu 2006. Cz.I.

Wyprawa w Czarnohorę planowana była w ubiegłym roku, gdy wróciliśmy z Ukrainy. A bardziej konkretnie z » Bieszczadów Ukraińskich i Połoniny Borżawy. Zebrało się tym razem 12 osób.

Ekipa w komplecie. Cmentarz Orląt.
foto: Krzysio G.

Zacznę od stałej paki: Basia - tym razem miała przyzwoity plecak ale i tak przyciężki, Marian - jak zwykle próbował zrobić dobre wrażenie na paniach, Ela - tym razem mniej na mnie narzekała, Adam - jak zwykle opanowany nosił za Elę sporo rzeczy. Dołączyli do nas Iwona - tu trzeba napisać osobny rozdział, Wiesiek - właściciel GPS-a, który i tak w końcu zgubił, Paweł - fajny chłopak z Czechowic, Zdzichu i Adam - przodownicy GOT, Tomek - pracuje z Adamem produkując nam autobusy oraz Krzysiu kominiarz. I tak z Sanoka: Adam, Ela, Wiesiek i Tomek a ze Śląska: Marian, Basia, Iwona, Krzysiu, Adam, Zdzichu i Paweł, zapomniałem o sobie - Zbyszek.

Właściwie to ja ich namówiłem na włóczenie się po bezdrożach Ukrainy. Grupa ze Śląska spotyka się na dworcu w Katowicach o pół do pierwszej w nocy. O dziwo są wszyscy. Wszyscy a nawet ciut więcej. Idziemy na peron i czekamy na pociąg do Przemyśla. My jechaliśmy w nocy ale można swobodnie jechać w ciągu dnia. Wjeżdża pociąg, szukamy miejsc i usadawiamy się, przed nami długa droga. Dojeżdżamy do Przemyśla, szybka ewakuacja z pociągu na busa. Za chwilę jedziemy do Medyki gdzie mamy się spotkać z grupa z Sanoka. Wysiadamy z busa i rozglądamy się za nimi. Są - miłe powitanie i na przejście graniczne, goni nas trochę czas gdyż mamy zamówionego przewodnika po Lwowie. Przekraczamy granicę po odstaniu swojego i pakujemy się do Busa.

Lwów, dworzec główny Lwów, dworzec główny.
foto: Wiesiek

Po 1,5 godzinie wysiadamy na dworcu głównym we Lwowie. Przewodnika nie ma. Dzwonimy za nim, po 30 minutach zjawia się pani przewodnik. Pani Lesia - tak mi podał Alek czyli Aleksander Wołkow, który jak ktoś chce pośredniczy w załatwianiu spraw związanych ze zwiedzaniem i nie tylko. Ach byłbym zapomniał: walutę wymienić czy też kupić jest najlepiej na przejściu w Szegini, tam jest najlepszy przelicznik. Grupa z przewodnikiem zwiedza Lwów, mnie to trochę nudzi, byłem tu już tyle razy. Ale może zobaczę coś nowego. Właściwie nowością jest zwiedzanie Lwowa tramwajem. I tak z przed dworca odjeżdża tramwaj nr 6, którym można dojechać w rejon arsenału a potem 7 na cmentarz Łyczakowski. Tak właśnie robimy. Wysiadamy przy cmentarzu i rozpoczynamy jego zwiedzanie.

Cmentarz Łyczakowski Cmentarz Łyczakowski. Grób M. Konopnickiej.
foto: Wiesiek

Cmentarz Łyczakowski jest jedną z najstarszych nekropolii. Został założony w 1783 roku dekretem cesarza Józefa I. W tym okresie w Lwowie były cmentarze przy każdym kościele, przy każdej cerkwi, żeby to unormować wydano właśnie dekret o powstaniu dużego cmentarza na który przeniesiono zmarłych. Cmentarz powstał jako założenie krajobrazowo-parkowe obejmujące 40ha. Projektantami byli Konrad Bauer i Tytus Tchórzowski. Na cmentarzu są obecnie 23 kaplice i około 20 tys. nagrobków. Dla nas najciekawsza jest tzw. Polska Alejka gdzie pochowani są wielcy Polacy. Można tam znaleźć takie nazwiska jak: Konopnicka, Zapolska, Banach i wiele innych. Można też odnaleźć kwaterę tzw. Żelaznej Kompanii gdzie leżą pochowani powstańcy z Powstania Listopadowego. W centrum tejże kwatery można zobaczyć Sarkofag Żelaznej Kompanii autorstwa rzeźbiarza Henryka Periera, wzniesiony również przez niego w 1886r.

Cmentarz Orląt Cmentarz Orląt.
foto: Wiesiek

Po zwiedzaniu cmentarza Łyczakowskiego kierujemy się w stronę cmentarza Orląt Lwowskich. Właściwie to cel naszej wycieczki w te strony. Cmentarz Orląt to symbol polskości i miejsce każdemu Polakowi bliskie. Zwiedzamy cmentarz, widać że renowacja dobiega do końca, w końcu władze Polski i Ukrainy się dogadały. Wkurzające jest to że przy wejściu Ukraińcy postawili prawie mauzoleum poświęcone Strzelcom Siczowym i innym bohaterom którzy strzelali do Polaków. Przecież w tym miejscu nie było grobów Ukraińców którzy np. polegli w walkach o Lwów. Dla Polaków byłoby dobrze żeby wejście zrobiono od strony osiedla Pohulanka. Wtedy ominęło by się rzeczy które są dla Polaków przykre.

Wracamy przed wejście i znów "siódemką" wracamy w okolice arsenału. Zaczyna się zwiedzanie starego miasta. Pani Lesia pokazuje grupie wszystkie zabytki i opowiada szczegółowo o każdym z nich. Zwiedzamy Lwów prawie do 20-dziestej. Potem robimy ostatnie zakupy szczególnie wody mineralnej wysoko solnej i idziemy na dworzec. Odbieramy plecaki z przechowalni i kupujemy bilety na pociąg do Kołomyji. I tu popełniamy błąd, a właściwie dwa. Jeden, ponieważ łatwiejszy dojazd jest na trasie Lwów - Iwano-Frankowsk - Worochta - Wierchowina. Drugi, ponieważ kupiliśmy bilety na wagon z miejscami do leżenia.

Teatr opera lwowska Teatr opera lwowska.
foto: Wiesiek

Tu co niektórzy przeżyli horror. Jeżdżąc na poprzednie wyprawy było o niebo lepiej. Smród wyrzucał nas poza wagon. Ja znalazłem miejsce na końcu wagonu, tam nie było takiego smrodu i z Adamem a potem również z Iwoną uprzyjemniliśmy sobie podróż wodą z procentami. Dopiero w Iwano-Frankowsku zwolniło się tyle miejsca że mogliśmy pootwierać okna na przestrzał i wtedy dało się spać. Krótko bo krótko ale w miłym towarzystwie.

Rada dla tych którzy nie chcą zwiedzać Lwowa: do tego pociągu można wsiąść w Mościskach wtedy jest szansa na zajęcie dobrych miejsc i to tak żeby cała grupa była razem.

Wysiadamy w Kołomyji, jest bardzo wcześnie a do najbliższego busa do Wierchowiny mamy sporo czasu. Można o piątej do Kosowa ale to znów przesiadka. Decydujemy się na wynajęcie 3 taksówek i po dość szalonej jeździe lądujemy na skrzyżowaniu w Ilici. Tu odchodzi droga na Burkut z której musimy skręcić do Dżembroni. Z braku rozkładu jazdy, idziemy w głąb doliny Czarnego Czeremoszu.

Cerkiew w Dżembroni Cerkiew w Dżembroni.
foto: Krzysio G.

Gdybyśmy zdrzemnęli się na skrzyżowaniu i poczekali, to zajechalibyśmy busem do miejsca przeznaczenia. Ale nie widzielibyśmy przepięknych widoków jak Czeremosz przebija się przez góry. Tak więc plecaki na plecy i w górę rzeki. Mijamy dolinę Bystrzycy - tu już wiem że następna będzie dolina Dżembroni. Dochodzimy do skrzyżowania i robimy postój na śniadanie w czasie którego mija nas bus do Dżembroni. Ale to nic, zostało 4,5 kilometra i będziemy na miejscu. Dwie nieprzespane noce dają się nam we znaki. Podjeżdża gazik i my korzystamy z dobrodziejstwa podwiezienia, natomiast Marian i Paweł ambitnie idą na piechotę.

Decyduję się na dzień gospodarczy a dopiero w poniedziałek pójdziemy w góry. Myślałem początkowo żeby wyjść do owczarni pod Smotrecem ale widząc entuzjazm grupy wybieram wariant z odpoczynkiem. Znajdujemy spanie u pani Paraski i mamy sporo czasu wolnego. Siedzimy i popijamy piwo i nie tylko. Żeby nie przesadzić - jutro góry i nie wiadomo jak to będzie. Jak pozostali uczestnicy dadzą sobie radę? Tym razem wody na połoninie jest sporo wiec z tym chociaż nie będzie problemu. Adam zapobiegliwie nosi jej sporo. Dzień dobiega końca, niektórym nie wyszedł na zdrowie, Tomek zwichnął nogę i jest uziemiony. Po dwóch dniach jak się lepiej poczuł pojechał do domu.

Dalej: » cz.II



Na zdjęciach od lewej (kliknij aby powiększyć): Cmentarz Orląt, cerkiew w Dżemborni, Dworzec Główny Lwów, Grób M. Konopnickiej na cmentarzu Łyczakowskim, cmentarz Orląt, teatr Opera Lwowska, cmentarz Orląt.
środkowy rząd: w teatrze Opera Lwowska, cerkiew św. Jura, przed dworcem w Lwowie, cmentarz Orląt.
dolny rząd: w drodze do Dżembroni, u pani Paraski, cerkiew w Dżembroni.

tekst: Zbigniew Jantoń
zdjęcia: Wiesiek, Ela i Adam Milczanowscy, Krzysio G.

» Praktyczne «

Kamera w Wetlinie
Kamera w Polańczyku

Noclegi
Schroniska
Schroniska PTSM
Studenckie bazy namiotowe
Harcerskie bazy i hoteliki
Mapy Bieszczadów - recenzje
Mapy wycinkowe - recenzje
Mapa Bieszczady online
Przewodniki
Aktualności wydawnicze
Szlaki turystyczne
Czasy przejść
Ścieżki przyrodnicze
Bieszcz. Centrum Nordic Walking
Z psem w Bieszczady
Jazdy konne
Wyciągi narciarskie
Jaskinie
Muzea
Regulamin BdPN
Punkty kasowe BdPN
Informacja turystyczna
Kolejka wąskotorowa
- wrażenia z jazdy
- rozkład jazdy kolejki
Przewodnicy
Przewoźnicy (Bus)
Służba zdrowia
Przejścia graniczne
Tabory doliną Osławy
Bieszczadzkie szybowiska
Geocaching Zdjęcie satelitarne
Spływ Sanem

» Warto wiedzieć «

Trochę historii
Podział (granice)
Losy bieszczadzkiej ludności
Różne plany rozwoju
Ukraińska Powstańcza Armia
K.Wojtyła w Bieszczadach
Nie tylko Wysokie
Bieszczady pół wieku temu
Sieć wodna
Fauna Bieszczadów
Flora Bieszczadów
Karpackie niebo
Ikonostas
O ikonie słów kilka
Wypał węgla drzewnego
Sery w Bieszczadach
Bieszczady w filmie
Polowanie w Bieszczadach
Na wyniosłych połoninach BdPN
Niespodzianki pomników przyrody

» Cerkwie i cmentarze «

Cerkwie drewniane w Bieszczadach
Cerkwie murowane
Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach
Kapliczki w Bieszczadach

Cmentarze wojskowe w Komańczy
Cmentarz wojskowy w Lesku
Kirkut w Lutowiskach
Kirkut w Ustrzykach Dolnych
Kirkut w Woli Michowej
Kirkut w Baligrodzie
Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku
Obelisk UPA

» Wyprawy piesze «

Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu
Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G.
Tarnica z Wołosatego
Halicz z Wołosatego
Krzemień
Bukowe Berdo z Mucznego
Połonina Caryńska
Połonina Wetlińska
Smerek z Zatwarnicy
Mała i Wielka Rawka
Chryszczata
Łopiennik
Dwernik-Kamień
Jasło i Okraglik
Cisna - Jasło - Smerek
Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa
Przysłup Caryński z Bereżek
Korbania z Bukowca
Korbania z Tyskowej
Suliła
Tworylne i Krywe z Rajskiego
Przysłup - Krywe
Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy
Do Balnicy z Woli Michowej
Z Balnicy do Osadnego
Do Solinki z Żubraczego
Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki
Holica z Ustianowej - ścieżka
Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza
Huczwice - ścieżka geologiczna
Komańcza - ścieżka dydaktyczna
Jawornik - ścieżka
Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza
Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym
Po ekomuzeum w krainie bobrów
Dolina Potoku Zwór

» Warto zobaczyć «

Wodospady i kaskady
Młyn w Hulskiem
Sine Wiry
Jeziorka Duszatyńskie
Jeziorko Bobrowe
Grota w Rosolinie
Rezerwat "Hulskie"
Rezerwat "Gołoborze"
Rezerwat "Przełom Osławy"
Torfowisko "Wołosate"
Dziewiętnastka; pkt. widokowy
Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy
Most wiszący w Dwerniczku
XIX-wieczny most kolejki
Radoszyckie źródełko
- legenda o radoszyckim źródełku
Kamień leski
Koziniec kamieniołom
Skałki Myczkowieckie
CKE Myczkowce; miniatury cerkwi
Sanktuarium w Jasieniu
Klasztor w Zagórzu
Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki
Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach
Zagroda pokazowa żubrów
Nowe rezerwaty
Osobliwości rezerwatów
Góry Słonne
Góry Słonne; pkt. widokowy
Rezerwaty Gór Słonnych
Ekomuzeum Hołe
Pomnik Tołhaja
Park miejski w Sanoku
MBL Sanok

» Rowerem «

Trasy rowerowe

» Samochodem «

Trasy samochodowe
Stan dróg w Bieszczadach
Parkingi

» Reportaże / imprezy «

Reportaże bieszczadzkie


» Rozmaitości «

Piekiełko w Dwerniku
Galeria Barak w Czarnej
Dom jakich już nie ma
Zdzisław Pękalski
R. Szociński - Wiatrem z połonin
Z. Beksiński - artysta z Sanoka
Ekomuzeum - co to jest?
Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą
Spłoneła Chatka pod Obnogą
Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80

» Słowacja i Ukraina «

Zalew Starina (Słowacja)

Projekt Rozłucz
Jasienica Zamkowa
Stara Sól
Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005
Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006

Mapa serwisu
Polityka prywatności


© Twoje Bieszczady / Bieszczady Serwis 2001-2012
Twoje Bieszczadyon