|
...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
home
- aktualności
- forum
- noclegi
- oferty noclegowe
- schroniska
- zdjęcia
- reportaże
- rower
- cmentarze
- cerkwie
- konie
- księgarnia
Polecamy:
Baligród i okolice Bóbrka Buk k.Terki Bystre k.Czarnej Cisna i okolice Czarna i okolice Daszówka Duszatyn Glinne Jankowce Kalnica k.Baligrodu Komańcza i okolice - Mogiła - legenda - drewniany kościółek - klasztor Nazaretanek Lutowiska Łupków Mików Muczne i Tarnawa Niżna Myczkowce Olszanica Orelec Prełuki Rajskie Rzepedź Sękowiec i okolice Serednie Małe Smolnik nad Osławą Solinka Solina i okolice - bieszczadzkie zapory - rejsy po zalewie - tajemnica zatoki Stefkowa Terka Uherce Mineralne Ustianowa Ustrzyki Górne Wetlina Wola Matiaszowa Wola Michowa Wołosate Zatwarnica Zwierzyń Balnica Beniowa Bukowiec Caryńskie Choceń Dydiowa Dźwiniacz Górny Hulskie Jawornik Jaworzec Kamionki Krywe Łokieć Łopienka - rys historyczny - Chrystus Bieszczadzki Rosolin Ruskie Sianki Skorodne Sokoliki Sokołowa Wola Tworylne Tyskowa Tarnawa Wyżna i Niżna Zubeńsko Żurawin Bieszczady Zagórski karmel - ruiny klasztoru w Zagórzu
Przegladając w bibliotece półkę z wydawnictwami regionalnymi udało mi się trafić na niewielką książeczkę pod tytułem "Karmel zagórski". Autor - nieżyjący już dziś pan Stefan Stefański - był kierownikiem i kustoszem Muzeum Historycznego w Sanoku. Książkę wydał w 1991 roku nakładem własnym. Ilośc egzemplarzy - 30.
Ruiny zagórskiego klasztorufoto: A. Wawrzyniak Z całą pewnością o Karmelu Zagórskim napisano niejedną prace i wydano niejedną publikację. Jednak w tej książeczce uderza inna sprawa. Jak pisze autor "...książeczka jest owiana tęsknotą za obiektem, który stał i trwał do drugiego pożaru w 1822 roku, w którym tętniło życie zakonne nie obce od ocierania się o klasztor zrywów patriotycznych naszego Narodu." Mało kto przejeżdzając przez Zagórz i podziwiając czy to z okien samochodu, czy z bardzo bliska imponujące ruiny klasztoru, wie o tym, że jeszcze nie tak dawno, bo w latach pięćdziesiątych minionego wieku (fajnie brzmi :-D) Karmel próbowano odbudować. Dziś bardzo trudno jest wyobrazić sobie to, o czym marzył Pan Stefański. Wydaje się to nieprawdopodobne. Jednak próby były i warto o tym wiedzieć. Korzystając z pracy wielkiego miłośnika wzgórza Marymont (Góra Maryi), przedstawiamy krótką historię zagórskiego Karmelu i prób jego odbudowy.
Ruiny zagórskiego klasztorufoto: A. Wawrzyniak Na wzgórze trafić nietrudno. Ruiny widoczne są z daleka i prowadzi do nich w miarę wygodna dróżka dojazdowa. Po wejściu na wzniesienie, otoczone z trzech stron rzeką Osławą mamy przed sobą wielki masyw ruin, otoczonych kamiennymi murami ze strzelnicami. Pólkolistą bramą w murze wchodzimy na teren klasztorny. Jesteśmy przed kościołem pw. Zwiastowania NMP. Karmel zagórski był obronną fortyfikacją. Zbudowany został na początku XVIII wieku i oddany zakonowi Karmelitów bosych przez Jana Franciszka Stadnickiego, jako jego fundacja. Stadnicki był chorążym nadwornym koronnym, zaś od 1697 roku wojewodą wołyńskim. Zmarł w 1713 roku, przed śmiercią zapisując klasztorowi zagórskiemu fundusz na utrzymanie w szpitalu klasztornym 12 weteranów wojskowych. Jak wynika z ustaleń, początek fundacji całości, tj. kościoła i klasztoru to 7 sierpnia 1700 roku. Prace budowlane rozpoczęto początkiem XVIII wieku i już w 1714r. we wzniesionych pomieszczeniach mieszkało kilku zakonników. Uroczystego wprowadzenia dokonał biskup przemyski Jan Kazimierz de Alten Bokum, który jednocześnie poświęcił kamień węgielny pod kościół. Całość ukończono w 1730 roku. Później przystąpiono do wznoszenia wysokich murów obronnych. Upiększenie kościół zawdzięczał Annie Stadnickiej - córce fundatora. W 1726 roku klasztor został podniesiony do rangi przeoratu. 29 listopada 1772 roku w klasztorze miał miejsce pierwszy pożar. Spowodowało go ostrzeliwanie. W klasztorze ukryli się i bronili konfederaci barscy, zaś wojska rosyjskie oblegały klasztor. Należy wspomnieć, że Konfederaci barscy działali na ziemi sanockiej już trzy lata wcześniej. Pożar wyrządził wielkie szkody, jednak z wielkim trudem cały obiekt odbudowano. Nigdy jednak już nie odzyskał pierwotnej świetności.
Stefan Stefański, były kierownik i kustosz muzeum sanockiego, konsultant przy
odbudowie KarmeluPo pierwszym rozbiorze Polski nastąpił upadek życia zakonnego. W klasztorze zamieszkali zakonnicy z innych klasztorów, min. z Przemyśla i Lwowa, później z Milatyna. Obniżenie poziomu życia zakonnego było tak głębokie, że na poczatku XIX wieku wydano dekret reformy klasztoru zagórskiego. Ówczesny biskup przemyski Gołaszewski, ustanowił przy klasztorze dom poprawczy dla księży. 26 XI 1822 roku wybuchł drugi pożar. Ogień strawił wiązania dachowe klasztoru i kościoła. Zaprószenie ognia nastąpiło w czasie ostrej sprzeczki pomiędzy przeorem o. Leonardem Umańskim i o. Janem Włodzimierskim, który aresztowany przez austriacką policję i przewieziony do Lwowa przyznał się w śledztwie do spowodowania pożaru. Biskup Gołaszewski zabiegał u władz austriackich o likwidację klasztoru, co nastąpiło w 1831 roku. Majątki i legaty przeszły na skarb państwa i do funduszu religijnego. Dom poprawczy został przeniesiony do Przeworska. Odtąd z daleka widoczne stały się wypalone mury kościoła i klasztoru. Następny rozdział w historii rozpoczął się 30 marca 1957 roku, gdy kuria biskupia w Przemyślu przekazała ruiny z powrotem na własność zakonu karmelitów bosych. Wcześniej, bo w 1935 roku ówczesny właściciel, baron Adam Gubrynowicz ofiarował wzgórze na własność seminarium duchownego w Przemyślu. W tym czasie wojewódzki konserwator zabytków w Rzeszowie wyraził zgodę na odbudowę klasztornego obiektu.
Karmelita bosy o. Józef od NMP z Góry Karmelu (Jan Prus) promotor dzieła odbudowy
KarmeluW 1957 roku naprędce zbudowano baraczek, w którym zamieszkał o. Józef od MB z Góry Karmel. (Jan Prus), wraz z bratem Wawrzyńcem Radkiewiczem. Później dołączył o. Aureliusz Balonek. Energicznie zabrano się do pracy. Pomoc okazali mieszkańcy Zagórza. Odbudowie patronowali szczególnie: ks. prałat Antoni Porębski, mgr inż. Tadeusz Żurowski - generalny konserwator zabytków archeologicznych, oraz Stefan Stefański jako konsultant przy odbudowie obiektu. Kierowaniem pracami porządkowymi i adminstracyjnymi zajmował sie inż. Marian Wierzbiński. Oprócz baraczku wzniesiono też skromna kaplicę. Uporządkowano wnętrze kościoła. Odsłonięto wejście do podziemi. Znaleziono i zebrano duże ilości kości, które ponownie pochowano w krypcie. W latach 1722 - 1817 pod kościołem zostało pochowanych 55 zakonników. Wszystkie grobowce zostały zbeszczeszczone i splądrowane w czasach, gdy karmel pozostawał bez opieki.
Ks. Prałat Antoni Porębski, proboszcz i dziekan sanocki, wielki orędownik sprawy
odbudowy KarmeluW ciągu krótkiego czasu wykonano wiele prac, które zaczęły zmieniać wygląd obiektu. Odgruzowano studnię i otoczenie kościoła od strony zachodniej. Rozpoczęto uzupełnianie ubytków w murach do wysokości parteru w prezbiterium, rozpoczęto odbudowę kordegardy przy głównej bramie, nakryto ją dachem z uprzednim umieszczeniem gzymsów wieńczących, usunięto z murów roślinność, założono ogród warzywny, poprawiono dróżkę. Prace prowadzono dzięki pomocy Ministerstwa Kultury i Sztuki w formie dotacji, ofiarnosci mieszkańców Zagórza i okolic oraz dzięki niewielkim funduszom zakonu. W czasie odbudowy karmelici we własnym zakresie, domowymi sposobami produkowali karty pocztowe z okazji Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Wydano kilka wzorów o wymownej formie i treści. Na każdym wzorze widoczny był fragment klasztoru i odpowiedni tekst. Pewnie nie przyniosło to większych dochodów, jednak informowało społeczeństwo o odbudowie. Ojciec Józef podjął zamiar wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i Kanady w celu zbierania funduszy wśród tamtejszej Polonii. Zamiar wykonał i pomimo podeszłego wieku odwiedził wiele ośrodków polonijnych. Spotkał się z ofiarnością i zrozumieniem. Jednak po powrocie zachorował i zmarł 5 kwietnia 1962 roku. Pochowany został w Krakowie, choć przed śmiercią wyrażał chęć spoczynku pod kościołem klasztornym w Zagórzu. 10 października 1962 Karmel opuscił o. Balonek i brat Wawrzyniec. Stało się to wskutek zarządzenia Prezydium WRN w Rzeszowie, zmuszającego karmelitów do przerwania prac budowlanych.
Jedna z pocztowych kart okolicznościowych, wydana przez KarmelitówTo koniec historii prób odbudowy wspaniałego kiedyś obiektu. Dziś prowadzone są tam prace, mają one jednak na celu zapobieganie dalszemu niszczeniu i degradacji tego, co jeszcze z Karmelu pozostało. Nie są i nie będą to już zapewne prace mające na celu odbudowę. Wielka szkoda, choć może, może... kiedyś tam..... kto to wie? Warto jednak wiedzieć i pamietać, że jeszcze niedawno próbowano, wiele zrobiono i że żyli ludzie, którym to bardzo leżało na sercu. Zwiedzając ruiny na pewno większość z nas zadaje sobie pytanie - jak to musiało kiedyś wyglądać? Do dziś przecież widac freski na ścianach, miejsca gdzie stał ołtarz, konfesjonały, chór... Za Panem Stefańskim spróbuję opisać i nieco przybliżyć Karmel, z czasów gdy tętnił on życiem: Obiekt zajmuje łącznie 1.75 ha powierzchni i znajduje się na wzgórzu o wysokosci 400m, niegdyś nazywanym Marymontem. Dostępu broniły strome stoki wzniesienia. W obrębie murów znajdował się kościół, klasztor, dwie baszty, piętrowa kordegarda z 12 pokojami przy bramie wjazdowej, budynki gospodarcze, trójkątny filar z figurą patronki kościoła (obecnie odbudowany), budynek dla furtiana przy bramie z pokojami gościnnymi. Od strony płn.-wsch. stał budynek niewiadomego przeznaczenia. Już poza murami stał budynek szpitalny dla 12 żołnierzy-inwalidów. Od zachodu, przy murze obronnym, znajdowały się budynki gospodarcze i głęboka, kamienna studnia. Od strony północnej był park, zaś od wschodu ogrody warzywne.
Jedna z pocztowych kart okolicznościowych, wydana przez Karmelitów w roku 1959Kościół - centralny punkt wzgórza - zbudowany został w stylu barokowym, na rzucie prostokąta. Za głównym wejściem była kruchta, następnie do nawy przylegało czteroprzęsłowe prezbiterium. Na osi poprzecznej nawy znajdowały się dwie płytkie kaplice. Prezbiterium było pokryte sklepieniem kolebkowym z lunetami, zaś nawa płaską kopułą. Kruchta posiadała sklepienie beczkowe, zaś kaplice krzyżowe. Nawa była półmroczna, zaś prezbiterium jasne, oświetlone przez 6 dużych okien. Od strony południowej miesciła się zakrystia, naprzeciw pod wieżą skład kościelny. Fasada kościoła była bezwieżowa, trójprzęsłowa. W środkowym przęśle był główny portal, nad nim okno od chóru muzycznego, w bocznych przęsłach dwie nisze w których stały rzeźby (obecnie obie w zbiorach Muzeum Historycznego w Sanoku). Fasada zwieńczona trójkatnym szczytem z okrągłym oknem. W prezbiterium były dwie wieże, w dolnej części kwadratowe, w górnej ośmioboczne nakryte hełmami. Wnętrze ozdobione iluzjonistycznymi ołtarzami malowanymi "al fresco" na ścianach. Na ścianie ołtarza głównego była namalowana scena Zwiastowania NMP z aniołem na tle czerwonej kotary. Boczne ołtarze poświęcone św. Józefowi i MB Szkaplerznej, św. Teresie i św. Janowi od Krzyża oraz św. Tekli. Na ścianie wielkiego ołtarza fresk przedstawiający Boga Ojca z kulą świata i berłem w ręce, otoczonego przez aniołów. Sklepienia były również pokryte freskami. Malowidła powstały przed rokiem 1730 zaś ich autorem jest nieznany malarz włoski, choć ich wykonanie przypisuje się też innym malarzom.
Zachowane fragmenty freskówfoto: A. Wawrzyniak Niewielkie fragmenty malowideł możemy i dziś zobaczyć, jednak czas i deszcze dokonują swego. Od strony południowej przylegał do kościoła piętrowy budynek z krużgankami w parterze. Był on zbudowany wokół wirydarza. W klasztorze były 22 cele dla zakonników, ponadto sala jadalna (refektarz), kuchnia i biblioteka. Ta część zabudowy już nie istnieje. O obronności świadzcy nie tylko położenie (wzgórze z trzech stron otoczone Osławą), ale także potężne mury ze strzelnicami i 2 baszty przy murze południowym. W jednej z nich była brama pozwalająca na szybkie opuszczenie klasztoru. Poza murami, na płn. wsch. stoku wzgórza stał jednopiętrowy budynek szpitala. Dziś budynek ten nie istnieje. Marzeniem autora książeczki było ujrzeć Karmel zagórski tętniący życiem. Czy to marzenie kiedyś się spełni? Nikt nie wie. Wydaje się to raczej mało prawdopodobnym. Korzystając z okazji chcę jednak zaapelować do wszystkich odwiedzających ruiny. Pamiętajmy czym było i jaka role pełniło kiedyś wzgórze. Nie przeczyniajmy się świadomie do dalszego niszczenia. Zastanówmy się nad tym, zanim umieścimy na murach kolejny napis typu "pozdro dla ziomali", "kocham Jolę" albo i nie daj Boże inny napis. To miejsce święte i uszanujmy je we właściwy sposób. opracowanie: E. Milczanowska Więcej zdjeć klasztoru:
W ruinach klasztorufoto: P. Szechyński Z zagórskim klasztorem związanych jest kilka legend. Według miejscowych opowiadań na murach klasztoru ukazuje się duch rycerza oraz widmo zakonnika, który na polecenie władz austriackich miał podaplić klasztor a teraz pokutuje za swoje czyny. Inna z legend mówi o podziemnym tunelu pod Osławą, który łączył klasztor z zamkiem w Lesku. Podobno po ruinach przechadza się również postać prawowitego strażnika ruin - mnicha, którego dostrzec można na jednej z wież.
3 maja 2007 przy klasztorze posadzono dąb papieski oraz umieszczono na jego murach tablicę
o treści: Więcej o pobycie K. Wojtyły w regionie: » K. Wojtyła (p. Jan Paweł II) w Bieszczadach
Budynek koło bramy wjazdowejfoto: P. Szechyński
Na klasztornych murach znajduje się również tablica z imionami pochowanych tu niegdyś
mnichów o treści: Spoczywają tu: o. Adam zm. 1722, o. Piotr zm. 1730, o. Jerzy zm. 1732, br. Florian zm. 1735, o. Anioł zm. 1737, br. Kazimierz zm. 1740, br. Jan Nepomucen zm. 1742, br. Marcjalis zm. 1742, o. Pantaleon zm. 1743, o. Narcyz zm. 1746, o. Aleksander zm. 1746, o. Justyn zm. 1750, o. Petroniusz zm. 1751, o. Jan Kanty zm. 1752, br. Wawrzyniec zm. 1752, o. Symforian zm. 1753, o. Dionizy zm. 1754, o. Makary zm. 1761, br. Józef zm. 1762, br. Jan Kanty zm. 1764, o. Walenty zm. 1766, o. Hieronim zm. 1769, o. Bazyli zm. 1769, o. Marian zm. 1769, m. Anastazja zm. 1771, br. Kajetan zm. 1774, br. Krzysztof zm. 1774, o. Kandyd zm. 1778, br. Tadeusz zm. 1778, o. Eugeniusz zm. 1781, br. Marian zm. 1781, o. Alojzy zm. 1785, br. Stanisław zm. 1785, br. Gabriel zm. 1785, o. Karol zm. 1787, br. Paweł zm. 1787, o. Pankracy zm. 1788, o. Konstanty zm. 1793, o. Redempt zm. 1793, br. Gabriel zm. 1793, o. Remigiusz zm. 1795, br. Jan Chrzciciel zm. 1798, br. Jan zm. 1803, o. Fidelis zm. 1802, br. Arnold zm. 1803, o. Wiktor zm. 1806, br. Michał zm. 1807, o. Marcin zm. 1808, br. Ignacy zm. 1808, o. Adeodat zm. 1811, o. Justynian zm. 1814, o. Albert zm. 1814, br. Maurycy zm. 1814, o. Józef Kalasanty zm. 1814, o. Apolinary zm. 1817.
Literatura:
Klasztor od strony drogi dojazdowejfoto: P. Szechyński Kamera w Wetlinie Kamera w Polańczyku Noclegi Schroniska Schroniska PTSM Studenckie bazy namiotowe Harcerskie bazy i hoteliki Mapy Bieszczadów - recenzje Mapy wycinkowe - recenzje Mapa Bieszczady online Przewodniki Aktualności wydawnicze Szlaki turystyczne Czasy przejść Ścieżki przyrodnicze Bieszcz. Centrum Nordic Walking Z psem w Bieszczady Jazdy konne Wyciągi narciarskie Jaskinie Muzea Regulamin BdPN Punkty kasowe BdPN Informacja turystyczna Kolejka wąskotorowa - wrażenia z jazdy - rozkład jazdy kolejki Przewodnicy Przewoźnicy (Bus) Służba zdrowia Przejścia graniczne Tabory doliną Osławy Bieszczadzkie szybowiska Geocaching Zdjęcie satelitarne Spływ Sanem Trochę historii Podział (granice) Losy bieszczadzkiej ludności Różne plany rozwoju Ukraińska Powstańcza Armia K.Wojtyła w Bieszczadach Nie tylko Wysokie Bieszczady pół wieku temu Sieć wodna Fauna Bieszczadów Flora Bieszczadów Karpackie niebo Ikonostas O ikonie słów kilka Wypał węgla drzewnego Sery w Bieszczadach Bieszczady w filmie Polowanie w Bieszczadach Na wyniosłych połoninach BdPN Niespodzianki pomników przyrody Cerkwie drewniane w Bieszczadach Cerkwie murowane Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach Kapliczki w Bieszczadach Cmentarze wojskowe w Komańczy Cmentarz wojskowy w Lesku Kirkut w Lutowiskach Kirkut w Ustrzykach Dolnych Kirkut w Woli Michowej Kirkut w Baligrodzie Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku Obelisk UPA Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G. Tarnica z Wołosatego Halicz z Wołosatego Krzemień Bukowe Berdo z Mucznego Połonina Caryńska Połonina Wetlińska Smerek z Zatwarnicy Mała i Wielka Rawka Chryszczata Łopiennik Dwernik-Kamień Jasło i Okraglik Cisna - Jasło - Smerek Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa Przysłup Caryński z Bereżek Korbania z Bukowca Korbania z Tyskowej Suliła Tworylne i Krywe z Rajskiego Przysłup - Krywe Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy Do Balnicy z Woli Michowej Z Balnicy do Osadnego Do Solinki z Żubraczego Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki Holica z Ustianowej - ścieżka Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza Huczwice - ścieżka geologiczna Komańcza - ścieżka dydaktyczna Jawornik - ścieżka Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym Po ekomuzeum w krainie bobrów Dolina Potoku Zwór Wodospady i kaskady Młyn w Hulskiem Sine Wiry Jeziorka Duszatyńskie Jeziorko Bobrowe Grota w Rosolinie Rezerwat "Hulskie" Rezerwat "Gołoborze" Rezerwat "Przełom Osławy" Torfowisko "Wołosate" Dziewiętnastka; pkt. widokowy Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy Most wiszący w Dwerniczku XIX-wieczny most kolejki Radoszyckie źródełko - legenda o radoszyckim źródełku Kamień leski Koziniec kamieniołom Skałki Myczkowieckie CKE Myczkowce; miniatury cerkwi Sanktuarium w Jasieniu Klasztor w Zagórzu Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach Zagroda pokazowa żubrów Nowe rezerwaty Osobliwości rezerwatów Góry Słonne Góry Słonne; pkt. widokowy Rezerwaty Gór Słonnych Ekomuzeum Hołe Pomnik Tołhaja Park miejski w Sanoku MBL Sanok Trasy rowerowe Trasy samochodowe Stan dróg w Bieszczadach Parkingi Reportaże bieszczadzkie Piekiełko w Dwerniku Galeria Barak w Czarnej Dom jakich już nie ma Zdzisław Pękalski R. Szociński - Wiatrem z połonin Z. Beksiński - artysta z Sanoka Ekomuzeum - co to jest? Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą Spłoneła Chatka pod Obnogą Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80 Zalew Starina (Słowacja) Projekt Rozłucz Jasienica Zamkowa Stara Sól Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005 Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006 Mapa serwisu Polityka prywatności |