...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...

Bieszczady



Polecamy:

Domki w Bukowcu
Apartament Myczkowce


» Miejscowości «

Baligród i okolice
Bóbrka
Buk k.Terki
Bystre k.Czarnej
Cisna i okolice
Czarna i okolice
Daszówka
Duszatyn
Glinne
Jankowce
Kalnica k.Baligrodu
Komańcza i okolice
- Mogiła - legenda
- drewniany kościółek
- klasztor Nazaretanek
Lutowiska
Łupków
Mików
Muczne i Tarnawa Niżna
Myczkowce
Olszanica
Orelec
Prełuki
Rajskie
Rzepedź
Sękowiec i okolice
Serednie Małe
Smolnik nad Osławą
Solinka
Solina i okolice
- bieszczadzkie zapory
- rejsy po zalewie
- tajemnica zatoki
Stefkowa
Terka
Uherce Mineralne
Ustianowa
Ustrzyki Górne
Wetlina
Wola Matiaszowa
Wola Michowa
Wołosate
Zatwarnica
Zwierzyń

» Dawne wsie «

Balnica
Beniowa
Bukowiec
Caryńskie
Choceń
Dydiowa
Dźwiniacz Górny
Hulskie
Jawornik
Jaworzec
Kamionki
Krywe
Łokieć
Łopienka
- rys historyczny
- Chrystus Bieszczadzki
Rosolin
Ruskie
Sianki
Skorodne
Sokoliki
Sokołowa Wola
Tworylne
Tyskowa
Tarnawa Wyżna i Niżna
Zubeńsko
Żurawin

» Partnerzy «

Bieszczady
Jasień k. Ustrzyk Dln. Historia rudeckiej ikony i sanktuarium w Jasieniu.

Historia rudeckiej ikony i sanktuarium w Jasieniu.

Ikona Matki Bożej Rudeckiej namalowana została temperą na płótnie, które później zostało przyklejone na lipową deskę o wymiarach 137 x 106cm. Ikona należy do typu hodegetrii. Ponieważ głowa Marii zwrócona jest lekko w lewo a jej spojrzenie i główka Jezusa na wprost, ikonę można zaliczyć do trzeciej odmiany typu Hodegetrii, czyli jest to Matka Boża "Przewodniczka".

Ikona w Jasieniu Ikona w Jasieniu.
foto: Krystyna Dżoń

Oblicze pełne powagi o wybitnie bizantyjskim charakterze. Ubrana w czerwonopurpurowy płaszcz będący oznaką władzy królewskiej, majestatu i potęgi. Jezus przedstawiony jest wschodnim zwyczajem, jako władca. Prawą ręką udziela ludziom błogosławieństwa, w lewej trzyma zwój Pisma św. Oblicze wskazuje na ponadziemską mądrość, co zaznaczone jest tzw. guzem mądrości na czole, często spotykanym w malarstwie wschodnim. Tło złocone, pokryte tłoczoną ornamentacją kwiatów i liści. Po lewej stronie u góry dwaj archaniołowie - Rafał i Gabriel. Wizerunek otacza osiemnaście postaci świętych przede wszystkim ze Starego Testamentu, związanych z Matką Jezusa. Ten sposób przedstawienia Marii ukazuje ją w ścisłym związku z całością Dzieła Odkupienia.

Ustalenie czasu powstania ikony i początków jego kultu nastręcza wiele trudności a ponieważ w dokumentach brak jakiejkolwiek o tym wzmianki, daty te pozostają nie do ustalenia. Nie wiadomo też kto jest autorem obrazu. Ornamenty mogą wskazywać na koniec XV lub pierwszą połowę XVI wieku, zaś święci Nowego Testamentu mogą być pośrednia wskazówką, że pierwowzór powstał w IX lub X wieku. Dowodem popularności i czci rudeckiej ikony są znajdujące się w Muzeum Historycznym w Sanoku jej kopie z Uherzec Mineralnych, Paniszczowa i Doliny.

Jasień sanktuarium Wnętrze.
foto: Krystyna Dżoń

W 1612 roku, za panowania Zygmunta II, hetman Stefan Potocki chcąc utrzymać na gospodarstwie mołdawskim Konstantego Mohiłę, wkroczył do Mołdawii i stoczył niepomyślny bój pod Sasowym Rogiem. W tym czasie Tatarzy napadali na wsie i miasta, paląc je i rabując a mieszkańców biorąc w jasyr. Taki też los spotkał wieś Żeleźnica. Tatarzy splądrowali miejscowy kościół, obrabowali i podpalili go wraz ze wszystkimi wiejskimi zabudowaniami. Mieszkańcy zajęci w tym czasie praca w polu powrócili po odejściu Tatarów, wszystko zastając w zgliszczach. Zrozpaczeni udali się w stronę kościoła. Ku wielkiemu zdziwieniu w popiołach znaleźli obraz Najświętszej Panny "cudownie od ognia nienaruszony". Dziedzic Rudek, Jerzy na Goraju Czuryłło zabrał obraz i umieścił go w rudeckim kościele (Rudki znajdują się na Ukrainie, miedzy Lwowem a Samborem).

Wiadomość o cudownym ocaleniu obrazu rozeszła się lotem błyskawicy. Wszyscy byli zgodni co do tego, że wydarzenie było cudem. Uznano je za znak Opatrzności nad krainą dręczoną ogniem i mieczem. Obraz stał się drogocenną relikwią tych ziem. Rudecki, drewniany kościółek stał się sanktuarium, licznie odwiedzanym przez rzesze pielgrzymów z dalekich stron. Przybywali Polacy, Rusini, Słowacy, Węgrzy. Modlono się o przeróżne łaski. O dobre plony, o szczęśliwe zbiory. O łaski uzdrowień i w sprawach osobistych. Coraz liczniejsze były dziękczynne wota. Przybywali ludzie prości, ale także polscy monarchowie. Z dziękczynną pielgrzymką przybył król Jan Kazimierz, modlił się tu także Michał Korybut Wiśniowiecki.

Jasień - kościół Kościół w Jasieniu.
foto: Krystyna Dżoń

Dwukrotnie przybył do Rudek Jan III Sobieski. Raz jako zwycięski hetman nad Turkami i Tatarami pod Podhajcami, drugi raz w 1683 roku po zwycięstwie pod Wiedniem. Za każdym razem składał drogocenne wota: raz kapę utkaną ze zdobytych tureckich proporców, drugim razem zegar z cyferblatem wyobrażającym zwycięstwo wojsk polskich pod Parkanami. Przed rudecką ikoną modlili się możni tego świata - magnaci i szlachta. W spisach ofiarodawców spotykamy nazwiska Branickich, Sieniawskich, Szeptyckich, Jabłonowskich, Potockich. Jest też rodzina Aleksandra Fredry. Pisarz składał liczne wota Matce Bożej.

Czasem niesprzyjającym kultowi maryjnemu był okres rozbiorów. Ziemie te weszły w skład Cesarstwa Austriackiego, gdzie obowiązywały zasady tzw. józefinizmu, ograniczające kult Maryi i świętych patronów Polski. Brak jest przekazów z tego okresu, ale można się domyślać, ze sytuacja była podobna jak w innych sanktuariach.

19 sierpnia 1851 roku Pius IX nadał specjalne odpusty dla Rudek. Były to dni 2 lipca, 15 sierpnia i 2 września. Na początku XX wieku, kult gorliwie szerzył ks. Michał Wojtaś. 2 lipca 1921 roku obraz został koronowany. Wybuch wojny w 1939 roku nieco osłabił kult maryjny. Jednak to wstawiennictu Matki Bożej przypisuje się ocalenie Rudek przed spaleniem przez Niemców. Wymieniam tylko kilka ważnych faktów historycznych związanych z obrazem rudeckim, wymieniam niewiele nazwisk. Lista wydarzeń jest długa. Tak jak i lista nazwisk wdzięcznych ofiarodawców, osób które za pośrednictwem rudeckiej ikony otrzymywały wiele łask, jak choćby wspomniana już rodzina Aleksandra Fredry. Wszystko to wskazuje jak ważną role pełniło to sanktuarium, jak trwale z tymi ziemiami związana była Matka Boska Rudecka i jak ważna jest jej rola w historii Polski.

Karol Wojtyła w Jasieniu w 1968r Karol Wojtyła w Jasieniu w 1968r.

I przyszedł rok 1945. Rudki znalazły się na terytorium ZSRR. Co to oznaczało dla miasteczka, kościoła i obrazu? Przede wszystkim bolesną dla mieszkańców repatriację. Około 1500 osób rozpoczęło swój exodus, udając się do nowej ojczyzny - Polski Ludowej. Domyślając się losu jaki może spotkać ikonę postanowiono ją zabrać. Starania o oficjalny wywóz zawiodły. Nowy ustrój nie pozwalał na praktyki religijne. Z kościołem walczono. Nie pozostawiano miejsca dla Boga. Religia była przeżytkiem, przesądem minionej burżuazyjnej epoki a teraz tworzono nowy ład, także moralny i intelektualny. W imie tegoż ładu z grobowych kaplic m.in. w Hoszanach koło Rudek wyrzucono szczątki "jaśniepanów". Nie tylko o wywóz ikony się starano, ale także o jej wota. Część kosztowności wywiózł do Polski ks. A. Pasterczyk zaś cudowny obraz w 1946 roku ks. Michał Wojtaś - proboszcz parafii. Jak mu się to udało? W jaki sposób oszukał NKWD? Pozostanie to na zawsze jego tajemnicą. Wspomnę jeszcze, że ksiądz Pasterczyk przewożący wota na granicznej stacji radzieckiej w Ustianowej został poddany rewizji. W majestacie prawa zrabowano mu złoto, zaś srebrne wota rozsypano z pogardą po torach. Pozbierał ksiądz srebro Matki Bożej Rudeckiej i wjechał do Polski.

Na bardzo krótko obraz ukryto na zamku w Łańcucie. Jednak SB zaczęło coś podejrzewać. W konspiracji udało się przewieźć obraz do Seminarium Duchownego w Przemyślu. Formy czci wyznaczać odtąd zaczął rytm życia seminaryjnego i miały one charakter raczej prywatny. Obraz poddany został gruntownej konserwacji pomimo ogromnych zniszczeń przywrócony do dawnej świetności. W maju 1967 r. ks. Bp. Ignacy Tokarczuk ujawnił zamiar utworzenia sanktuarium dla Bieszczadów w Jasieniu koło Ustrzyk. Plany spotkały się początkowo ze sprzeciwem przełożonych seminarium. Jednak bp. Tokarczuk nie dał za wygraną i w styczniu 1968 sprawę przedstawił oficjalnie. 9 czerwca 1968 roku ks. Ryszard Mucha, proboszcz parafii Jasień został powiadomiony o tym, aby przyjechał do Przemyśla zabrać obraz.

Lokalizacja bieszczadzkiego sanktuarium maryjnego w Jasieniu motywowana była bliskim położeniem Ustrzyk Dolnych, miasteczko zapewniało względnie dobrą komunikację autobusową i kolejową. Społeczność bieszczadzka przyjęła projekt lokalizacji z zadowoleniem. Utworzenie sanktuarium miało cel umocnić i pogłębić wiarę tej społeczności. Przewiezienia obrazu do Jasienia dokonał 17 czerwca 1968r ks. Ryszard Mucha. Ze względu na sytuację polityczną nie można było dokonać tego oficjalnie, zrobiono to tajnie. Władze państwowe były przeciwne tworzeniu sanktuarium w Jasieniu, od połowy czerwca wszystkie drogi były obstawione milicją i służbami bezpieczeństwa. Zachodziła obawa, że ikona może zostać "aresztowana" i zniszczona. Obraz owinięty w koce i siano przewieziono wozem konnym i ukryto w domu państwa Wojtasików.

W sobotę, szóstego lipca odbyła się uroczysta instalacja obrazu w jasieńskim kościele. W niedzielę przybył kardynał Wojtyła. Odprawiono uroczystą sumę, celebrowaną przez przyszłego papieża. "Dziś na tych przepięknych, a dotąd pustych ścianach górzystych Bieszczadów umieszczono cudowny obraz Najświętszej Matki, aby królowała na budzącej się do lepszego życia bieszczadzkiej ziemi" - powiedział po zakończeniu uroczystości ksiądz kardynał. Odtąd do Jasienia ściągać będą tłumy pielgrzymów, aby oddawać hołdy i prosić o wszelkie łaski Bieszczadzką Królową.

Jasień - historia miejscowości.

Jasień to wieś leżąca na południowy wschód od Ustrzyk Dolnych, przy wielkiej obwodnicy. Leży nad uchodzącą do Strwiąża Jasieńką. W średniowieczu należała do wsi królewskich.

Sanktuarium w Jasieniu Sanktuarium w Jasieniu.
foto: Krystyna Dżoń

W 1494 roku Jan Olbracht przekazał wies rodzinie Ustrzyckich jako nagrodę za zasługi w wyprawie bukowińskiej. Ponowna lokacja Jasienia - na prawie wołoskim miała miejsce w 1559 roku, wtedy też dosiedlono wieś ludnością wołoską. Pierwszą świątynią we wsi była cerkiew prawosławna. W 1611 roku została przekształcona w cerkiew unicką.

Mieszkańcy Jasienia nie zawsze wiedli spokojny żywot. To jasieński pop Jurko był inicjatorem napadu rabunkowego na dwór Rosińskich w Teleśnicy. Jego syn poszedł na ten rozbój z 37 tołhajami węgierskimi, zaś wszystkim przewodniczył Fejtko, Żyd z Jasienia. Gdy w 1624 roku orda Kantymira plądrowała ziemię sanocką bez wątpienia ucierpiał też Jasień. W 1664 roku Stanisław Ustrzycki, podstarości przemyski założył parafię rzymskokatolicką i ufundował drewniany kosciółek. Utworzenie parafii potwierdził dyplomem król Jan Kazimierz w 1666 roku. Z czasem parafia objęła 21 miejscowości, w tym również Ustrzyki Dolne. Obecny kościół murowany wybudowano po 1740 roku. W 1743 nastąpiła jego konsekracja pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

W latach 1743-69 w okolicach doszło do kilku potyczek z wojskami konfederatów barskich. W roku 1772 po utworzeniu Królestwa Galicji i Lodomerii Jasień znalazł się w granicach monarchii Habsburgów. Polacy niejednokrotnie zrywali się do walki o niepodległość. Za udział w powstaniu krakowskim na 15 lat więzienia został skazany proboszcz parafii rzymskokatolickiej, ks. Józef Putalkiewicz.

Ponieważ parafia była bardzo rozległa, na odpusty ściągały tysiące osób. Wspólne kościelno-cerkiewne odpusty wrześniowe zasłynęły jako odpusty "na buty". 29 września, na świętego Michała Archanioła obok odpustu odbywał się też targ, na którym okoliczna ludność zaopatrywała się w obuwie na zimę. W roku 1880 wieś liczyła 420 mieszkanców, w tym 320 grekokatolików i 110 obrządku rzymskokatolickiego. Oprócz koscioła i dworu we wsi była też cerkiew. Obecnie można ją obejrzeć w Bandrowie. Więcej: » Cerkiew w Bandrowie

Wszystkie jasieńskie świątynie budowane były w obrębie cmentarza. Do dzis dotrwało jeszcze kilka kamiennych nagrobków. Po 28 września 1939 roku Jasień znalazł się w granicach ZSRR. Od czerwca 1941 należał do niemieckiego Dystryktu Galicja. Niemcy zgodzili się na otwarcie polskiej szkoły do której uczęszczało 43 uczniów oraz szkoły ukraińskiej, w której uczyło się 110 uczniów. W 1944 roku Jasień ponownie znalazł się w granicach ZSRR, by ostatecznie powrócić do Polski po 15 lutym 1951, w ramach regulacji granicy między PRL a ZSRR. Wrócił zupełnie wyludniony, jednak wkrótce powrócili uprzednio wysiedleni Polacy - dawni mieszkańcy Jasienia.

Post scriptum.

Tragiczny los spotykał Bieszczadzkie Madonny. Jedne spłonęły razem z cerkiewkami. Niektóre zostały rozmyślnie zniszczone. Nawet ta, tak bardzo ważna dla tej ziemi, Madonna Łopieńska na wiele, wiele lat musiała opuścić swoją ukochaną dolinę. Wszystko to działo się jednak w czasach wojennej pożogi, w czasach gdy żadnej wartości nie miało ludzkie życie. Wtedy nie można było oczekiwać choć cienia szacunku dla przedmiotów kultu religijnego. Jednak to co spotkało obraz matki Bożej Rudeckiej wydarzyło się w czasach pokoju. W czasach gdy nikt nie walczył z kościołem, gdy można było bez przeszkód oddawać cześć Królowej Bieszczadzkiej, pielgrzymować do niej i prosić o łaski. Ikona przed którą modlili się polscy królowie, magnaci, rycerze, prosty lud została po prostu skradziona. Skradziona w 1992 roku i nie ma żadnej szansy na odzyskanie jej, przepadła zdaje się bezpowrotnie. Trudno o komentarz tego wydarzenia. Sacrum i profanum.

W 1994 wierną kopię ikony wykonał ukraiński kopista Iwan Suchij. W 1995 roku została poświęcona a 2 lipca 2006 roku uroczyście koronowana przez arcybiskupa przemyskiego Józefa Michalika. Pozostaje wiara w to, że swoich wyznawców i czcicieli Matka Boża Bieszczadzka tak samo wysłucha obecna w kopii, jak wysłuchałaby w starym, pamiętającym królów oryginale.

opracowanie: E. Milczanowska
zdjęcia: K. Dżoń

Literatura:
Adam Szpara - "Bieszczadzkie Sanktuarium Maryjne, Losy Cudownej Ikony.", Czaszyn 1996.

Na zdjęciach: kościół i sanktuarium w Jasieniu; tablica upamiętniająca pobyt K. Wojtyły.

» Praktyczne «

Kamera w Wetlinie
Kamera w Polańczyku

Noclegi
Schroniska
Schroniska PTSM
Studenckie bazy namiotowe
Harcerskie bazy i hoteliki
Mapy Bieszczadów - recenzje
Mapy wycinkowe - recenzje
Mapa Bieszczady online
Przewodniki
Aktualności wydawnicze
Szlaki turystyczne
Czasy przejść
Ścieżki przyrodnicze
Bieszcz. Centrum Nordic Walking
Z psem w Bieszczady
Jazdy konne
Wyciągi narciarskie
Jaskinie
Muzea
Regulamin BdPN
Punkty kasowe BdPN
Informacja turystyczna
Kolejka wąskotorowa
- wrażenia z jazdy
- rozkład jazdy kolejki
Przewodnicy
Przewoźnicy (Bus)
Służba zdrowia
Przejścia graniczne
Tabory doliną Osławy
Bieszczadzkie szybowiska
Geocaching Zdjęcie satelitarne
Spływ Sanem

» Warto wiedzieć «

Trochę historii
Podział (granice)
Losy bieszczadzkiej ludności
Różne plany rozwoju
Ukraińska Powstańcza Armia
K.Wojtyła w Bieszczadach
Nie tylko Wysokie
Bieszczady pół wieku temu
Sieć wodna
Fauna Bieszczadów
Flora Bieszczadów
Karpackie niebo
Ikonostas
O ikonie słów kilka
Wypał węgla drzewnego
Sery w Bieszczadach
Bieszczady w filmie
Polowanie w Bieszczadach
Na wyniosłych połoninach BdPN
Niespodzianki pomników przyrody

» Cerkwie i cmentarze «

Cerkwie drewniane w Bieszczadach
Cerkwie murowane
Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach
Kapliczki w Bieszczadach

Cmentarze wojskowe w Komańczy
Cmentarz wojskowy w Lesku
Kirkut w Lutowiskach
Kirkut w Ustrzykach Dolnych
Kirkut w Woli Michowej
Kirkut w Baligrodzie
Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku
Obelisk UPA

» Wyprawy piesze «

Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu
Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G.
Tarnica z Wołosatego
Halicz z Wołosatego
Krzemień
Bukowe Berdo z Mucznego
Połonina Caryńska
Połonina Wetlińska
Smerek z Zatwarnicy
Mała i Wielka Rawka
Chryszczata
Łopiennik
Dwernik-Kamień
Jasło i Okraglik
Cisna - Jasło - Smerek
Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa
Przysłup Caryński z Bereżek
Korbania z Bukowca
Korbania z Tyskowej
Suliła
Tworylne i Krywe z Rajskiego
Przysłup - Krywe
Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy
Do Balnicy z Woli Michowej
Z Balnicy do Osadnego
Do Solinki z Żubraczego
Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki
Holica z Ustianowej - ścieżka
Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza
Huczwice - ścieżka geologiczna
Komańcza - ścieżka dydaktyczna
Jawornik - ścieżka
Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza
Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym
Po ekomuzeum w krainie bobrów
Dolina Potoku Zwór

» Warto zobaczyć «

Wodospady i kaskady
Młyn w Hulskiem
Sine Wiry
Jeziorka Duszatyńskie
Jeziorko Bobrowe
Grota w Rosolinie
Rezerwat "Hulskie"
Rezerwat "Gołoborze"
Rezerwat "Przełom Osławy"
Torfowisko "Wołosate"
Dziewiętnastka; pkt. widokowy
Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy
Most wiszący w Dwerniczku
XIX-wieczny most kolejki
Radoszyckie źródełko
- legenda o radoszyckim źródełku
Kamień leski
Koziniec kamieniołom
Skałki Myczkowieckie
CKE Myczkowce; miniatury cerkwi
Sanktuarium w Jasieniu
Klasztor w Zagórzu
Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki
Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach
Zagroda pokazowa żubrów
Nowe rezerwaty
Osobliwości rezerwatów
Góry Słonne
Góry Słonne; pkt. widokowy
Rezerwaty Gór Słonnych
Ekomuzeum Hołe
Pomnik Tołhaja
Park miejski w Sanoku
MBL Sanok

» Rowerem «

Trasy rowerowe

» Samochodem «

Trasy samochodowe
Stan dróg w Bieszczadach
Parkingi

» Reportaże / imprezy «

Reportaże bieszczadzkie


» Rozmaitości «

Piekiełko w Dwerniku
Galeria Barak w Czarnej
Dom jakich już nie ma
Zdzisław Pękalski
R. Szociński - Wiatrem z połonin
Z. Beksiński - artysta z Sanoka
Ekomuzeum - co to jest?
Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą
Spłoneła Chatka pod Obnogą
Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80

» Słowacja i Ukraina «

Zalew Starina (Słowacja)

Projekt Rozłucz
Jasienica Zamkowa
Stara Sól
Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005
Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006

Mapa serwisu
Polityka prywatności

 

© Twoje Bieszczady / Bieszczady Serwis 2001-2012
Twoje Bieszczadyon