|
...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
home
- aktualności
- forum
- noclegi
- oferty noclegowe
- schroniska
- zdjęcia
- reportaże
- rower
- cmentarze
- cerkwie
- konie
- księgarnia
Polecamy:
Baligród i okolice Bóbrka Buk k.Terki Bystre k.Czarnej Cisna i okolice Czarna i okolice Daszówka Duszatyn Glinne Jankowce Kalnica k.Baligrodu Komańcza i okolice - Mogiła - legenda - drewniany kościółek - klasztor Nazaretanek Lutowiska Łupków Mików Muczne i Tarnawa Niżna Myczkowce Olszanica Orelec Prełuki Rajskie Rzepedź Sękowiec i okolice Serednie Małe Smolnik nad Osławą Solinka Solina i okolice - bieszczadzkie zapory - rejsy po zalewie - tajemnica zatoki Stefkowa Terka Uherce Mineralne Ustianowa Ustrzyki Górne Wetlina Wola Matiaszowa Wola Michowa Wołosate Zatwarnica Zwierzyń Balnica Beniowa Bukowiec Caryńskie Choceń Dydiowa Dźwiniacz Górny Hulskie Jawornik Jaworzec Kamionki Krywe Łokieć Łopienka - rys historyczny - Chrystus Bieszczadzki Rosolin Ruskie Sianki Skorodne Sokoliki Sokołowa Wola Tworylne Tyskowa Tarnawa Wyżna i Niżna Zubeńsko Żurawin Bieszczady Z Wołosatego na Tarnicę
Wołosate - to oddalona o około 5km., lub jak kto woli 1-1,5 godziny drogi od Ustrzyk Górnych
niewielka osada, leżąca w dolinie Wołosatki. Kiedyś Wołosate było wsią ludną, a
pierwsza wzmianka o tej wsi datowana jest na rok 1557. Po II wojny światowej wieś
została zniszczona a większość mieszkańców wysiedlona.
Żuraw obok cmentarza w Wołosatem. W głębi Tarnica oraz Szeroki Wierch (z lewej)
foto: Piotr Szechyński Obecnie Wołosate stanowi doskonałą bazę wypadową w wyższe partie Bieszczadów, aczkolwiek tylko w sensie punktu wyjścia, ponieważ zaplecze turystyczne jest tu minimalne (hotelik "Pod Tarnicą", pole namiotowe, kilka kwater), dlatego noclegów warto szukać głównie w pobliskich Ustrzykach Górnych, gdzie jest ich znacznie więcej, m.in. camping PTTK, schronisko "Kremenaros", hotelik "Biały", Zajazd pod Caryńską oraz Hotel Górski PTTK i Dom Rekolekcyjny. Jadąc drogą, lub idąc do Wołosatego ścieżką dydaktyczną "Salamandra" warto zatrzymać się przy torfowisku wysokim "Wołosate". Z tablicy informacyjnej dowiemy się jak powstało, oraz jakie rośliny go porastają. Obok obelisk poświęcony pamięci B. Kranz - sołtys Wołosatego mocno zaangażowanej w remont drogi z Ustrzyk Górnych, która jeszcze kilka lat temu była w koszmarnym stanie. W Wołosatem znajduje się także zachowawcza hodowla konia huculskiego BdPN, często hucuły można spotkać na łąkach pod Tarnicą, gdzie są wypuszczane.
Szlak na Tarnicęfoto: P. Szechyński W okresie letnim "życie" w Wołosatem skupia się zazwyczaj w okolicach parkingu, obok którego znajdują się także bary, kioski, itp. W sezonie parking ten jest mocno zapełniony samochodami, należy zatem przypuszczać, że znaczna część udających się w góry właśnie z Wołosatego dojeżdża tutaj samochodem. Parking jest płatny, obecnie (2012) pozostawienie na nim samochodu kosztuje 10 zł, motocykla 6zł. Jest to opłata dobowa i nie ma możliwości płacenia za godziny. Z parkingu roztacza się piękny widok na Tarnicę oraz Szeroki Wierch, pozornie ten pierwszy szczyt wydaje się być znacznie oddalony od naszego punktu wyjścia, jednak bądźmy dobrej myśli - nie jest tak źle :) Zakładając, że wybieramy się na Tarnicę należy wspomnieć, że nie jest to jedyna droga, którą możemy na ten szczyt się dostać. Można iść także szlakiem czerwonym (czyli Głównym Szlakiem Beskidzkim) z Ustrzyk Górnych, bądź szlakiem żółtym, a później niebieskim z Mucznego, obie te trasy są jednak dłuższe od tej z Wołosatego, choć może bardziej malownicze, ale to już kwestia gustu. Z obserwacji wynika, że zdecydowanie najwięcej turystów decyduje się na wyjście na Tarnicę właśnie z Wołosatego, a więc do rzeczy:
Na Tarnicyfoto: P. Szechyński Zakładając, że wychodzimy z parkingu, kierujemy się drogą w prawo i już po kilkunastu metrach złapiemy niebieski szlak, którego będziemy się trzymać prawie do końca naszej wyprawy. Kolor zielony to ścieżka dydaktyczna "Orlik krzykliwy", biegnąca równolegle ze szlakiem niebieskim. Po przejściu drogą kilkuset metrów i minięciu ostatnich zabudowań wsi napotkamy punkt informacyjno-kasowy Bieszczadzkiego Parku Narodowego. W tym miejscu wchodzimy na teren parku i zaopatrujemy się w bilety wstępu w cenie 6,80 zł normalny oraz 3,40 zł ulgowy - także dla studentów. Po wykupieniu biletu kierujemy się szlakiem, który skręca tuż za cmentarzem (droga prosto to szlak czerwony na przełęcz Bukowską). Znajdziemy po chwili tabliczkę informacyjną z oznaczeniem szlaku, oraz czasem przejścia na Tarnicę, który podany jest jako 2¼ h. Rzeczywisty czas przejścia zależy od naszych predyspozycji, kondycji, wieku oraz preferowanego sposobu chodzenia po górach (jedni wolą szybko, inni wolniej).
Na Tarnicyfoto: P. Szechyński Czas przejścia na Tarnicę może wahać się w granicach 1-3 godzin i każdy z tych czasów będzie dobry, ponieważ to nie są wyścigi tylko wycieczka turystyczna. Pewnego razu idąc na Tarnicę z kolegą, włączyliśmy stoper przy punkcie kasowym BdPN i szczyt Leszek osiągnął w 58 minut, ja przyczłapałem 5 minut później - jednak szczególnie osobom udającym się w ten rejon po raz pierwszy takiego tempa nie polecamy (za dużo czasu zajmuje potem wykręcanie ubrań na górze ;)).
W tym także miejscu, bierze swój początek ścieżka "Orlik krzykliwy". Więcej o cmentarzu i
cerkwisku: W roku 2008 początkowy bieg szlaku niebieskiego został zmieniony - obecnie rozpoczyna się on właśnie przy cerkwisku i cmentarzu a co za tym idzie bieg szlaku pokrywa się w całości z biegiem ścieżki "Orlik krzykliwy" (dawniej szlak zaczynał się nieopodal parkingu).
Stromy, końcowy fragment lasemfoto: P. Szechyński Ścieżka dydaktyczna z początku biegnie obok cmentarza (za nim drewniany żuraw), dalej łąką (latem), następnie dosyć łagodnie polną drogą, aż do granicy widocznego przed nami lasu. Po wejściu do lasu, wkrótce czekają na nas do pokonania schody, których po drodze spotkamy zresztą więcej - stopnie są dość wysokie, oddalone od siebie o kilkadziesiąt centymetrów, co początkującym "górołazom" daje się pomału we znaki. Dalej szlak biegnie na pewnym odcinku dość łagodnie, idzie się bardzo przyjemnie, przeważnie cały czas pod górę, jednak jest kilka mniejszych zejść. Warto zwrócić uwagę na fakt, że "Orlik krzykliwy" pomimo bardzo dużego w sezonie letnim ruchu turystycznego, jest szlakiem zadbanym - nie widać walających się śmieci, przy schodach umieszczono drewniane poręcze a w kilku wymagających tego miejscach są drewniane kładki. Nie zapomniano także o koszach na śmieci w dolnej części trasy i kilku zadaszonych miejscach, gdzie można spokojnie usiąść i odpocząć. Jak widać pieniądze pobierane za wstęp na teren parku wydają się nie iść na marne i dobrze się stało, że takie bądź co bądź symboliczne opłaty wprowadzono, ponieważ przy braku powyższych sytuacja najprawdopodobniej wyglądałaby zgoła odmiennie. Dochodzimy do kolejnych schodów i tu warto sobie zdać sprawę z faktu, że kolejna droga w dół, będzie dopiero tą, którą będziemy wracali :) - od tego momentu, praktycznie cały czas, aż do osiągnięcia szczytu Tarnicy szlak biegnie pod górę, momentami łagodniej, momentami dość stromo, jednak cały czas pod górę. Po pokonaniu tego odcinka i ostatnich schodów, które znajdują się tuż przed wyjściem z granicy lasu, wychodzimy wreszcie na wolną przestrzeń, skąd rozpościera się piękny widok na Tarnicę, a także w lewo na Szeroki Wierch, którego najwyższym punktem jest Tarniczka (1315m n.p.m).
Widok po wyjściu z lasu, zamglona Tarnica a z lewej Przełęcz Krygowskiego (Sidło)foto: P. Szechyński Dopiero stąd widać jak rozległym szczytem jest Tarnica. Miejsce gdzie widzimy krzyż, to punkt 1346m n.p.m. czyli miejsce do którego zmierzamy. Wzniesienie po lewej od krzyża to także Tarnica, minimalnie niższy grzbiet, który musimy teraz obejść dookoła i podejdziemy na Tarnicę niejako od tyłu. Droga jak widać przebiega tutaj stosunkowo łagodnie, aczkolwiek cały czas pod górę. Lekkim łukiem omijamy grzbiet Tarnicy i wchodzimy na położoną na wysokości 1276m n.p.m. przełęcz pod Tarnicą (Sidło). W tym miejscu krzyżuje się szlak niebieski z czerwonym: my idziemy w prawo na szczyt Tarnicy, na co powinno wystarczyć już ok. 15-20 minut. Od lewej strony (z naszego punktu widzenia) "wpada" tutaj szlak czerwony z Ustrzyk Górnych (Główny Szlak Beskidzki, który początek swój w Bieszczadach bierze w Komańczy). Czerwony szlak nie przebiega przez szczyt Tarnicy, natomiast z przełęczy na której się znajdujemy biegnie prosto w kierunku Krzemienia, który to szczyt jednak omija, kierując się w prawo (z naszego punktu widzenia) pod Kopę Bukowską (1320m n.p.m), dalej Halicz (1333m n.p.m.) i Rozsypaniec (1280m n.p.m.) i kończy swój bieg w Wołosatem. Należy także dodać, że Tarnica jest jedynym bieszczadzkim szczytem zaliczanym do tzw. Korony Gór Polski w skład której wchodzi ogólnie 28 polskich szczytów. Teraz całkiem już łagodnym podejściem wchodzimy na szczyt Tarnicy - jest to jak wiadomo najwyższy w polskich Bieszczadach szczyt - 1346m n.p.m. Jeżeli będziemy mieli szczęście i trafimy na w miarę przyzwoitą pogodę, będziemy mogli podziwiać przepiękne widoki, które rozpościerają się z Tarnicy. Widać stąd Szeroki Wierch, Krzemień, Kopę Bukowską, Halicz, Połoninę Caryńską, że tylko te ważniejsze szczyty wymienię oraz Bieszczady po stronie ukraińskiej z Pikujem na czele. Jak widać, na wzór wielu już polskich szczytów, także i na Tarnicę zawędrował krzyż. W obecnej postaci stoi tam od 2000 roku.
Widok z Tarniczki (1315m n.p.m) - w głębi Tarnica, bliżej Siodło pod Tarnicą - szlaki
na Krzemień, Tarnicę, do Wołosatego oraz do Ustrzyk Górnychfoto: P. Szechyński Jedyną nieprzyjemną rzeczą, która na szczycie rzuca się w oczy, a czego nie można było zarzucić wcześniej to śmieci. Duże ilości butelek, papierków, i innych nieczystości skutecznie potrafi zepsuć humor. Warto, abyśmy śmieci zabierali za sobą - te kilka papierków, czy butelka, które zużyjemy, nie obciąży nam zbytnio plecaka, a na pewno przyczyni się do mniejszego zaśmiecenia tego pięknego miejsca. Wydaje się, a co tam jedna butelka czy papierek - ale przemnóżmy to przez liczbę turystów wchodzących na Tarnicę i już wiadomo o co chodzi. Osobnym tematem są siatki zabezpieczające roślinność oraz podłoże wierzchołka, znajdujące się poza dostępną dla turysty strefą. Niestety nadal wielu z nas uważa, że siatki te służą do wylegiwania się na nich lub że położono je tam po to, aby turysta miał co przeskakiwać udając się na odpoczynek na trawie tuż poniżej wierzchołka. Nic bardziej błędnego. Teren dokąd można wchodzić jest wyraźnie oznakowany tabliczkami i łańcuszkami. Wchodzenie poza ich obręb jest zwykłym wandalizmem.
Późne popołudnie wczesną wiosną - Tarnica z Wołosategofoto: P. Szechyński W roku 2009 ustawione zostały dodatkowe zabezpieczenia: ogrodzenie oraz siatki, które uniemożliwią wchodzenie na murawy. Pojawiły się również ławeczki. Corocznie, w Wielki Piątek, odbywa się pielgrzymka połączona z drogą krzyżową na ten najwyższy bieszczadzki szczyt. Dzieje się to w najgorszym dla stanu szlaków okresie - podczas wiosennych roztopów, kiedy to szlaki są śliskie, błotniste i podatne na zmiany - zwłaszcza pod butami kilku tysięcy turystów, gdyż tyle obecnie wchodzi tego dnia na Tarnicę. Pielgrzymi, chcąc uszanować jedno (papież, Wielkanoc) zupełnie nie szanują drugiego (przyroda, Park Narodowy). Poruszają się (ze względu na oczywiste w tym okresie błoto) poza szlakiem, wydeptują nowe ścieżki, hałasują przy pomocy megafonów. Jan Paweł II był wielkim miłośnikiem gór i przyrody. Wiele na ten temat mówił...
Wiata BdPN przy zejściu do Wołosategofoto: P. Szechyński Jeżeli już odpoczęliśmy i nasyciliśmy oczy pięknymi widokami zabieramy się pomału do drogi powrotnej. Schodzimy z Tarnicy dokładnie tym samym szlakiem, którym tu przybyliśmy. Zejście jest bardzo męczące - nogi same pędzą do przodu - cały czas z góry. Szczególnie dotkliwie odczują to posiadacze miękkiego obuwia, typu adidasy, które na ten szlak akurat niespecjalnie się nadaje i zdecydowanie odradzamy wchodzenie na Tarnicę w adidasach, a obuwiu typu trampki, tenisówki całkowicie. Jak zauważyliśmy praktycznie cała ścieżka dydaktyczna "Orlik krzykliwy" jest szlakiem kamienistym, stąd najwygodniej iść w odpowiednim na takie warunki obuwiu. Jeżeli natomiast nie przybyliśmy do Wołosatego samochodem, tylko dojechaliśmy tam PKS lub busem z Ustrzyk Górnych i właśnie Ustrzyki wybraliśmy na miejsce naszego pobytu, warto z Tarnicy wrócić do Ustrzyk szlakiem czerwonym przez Szeroki Wierch. Jest to trasa dłuższa od szlaku niebieskiego do Wołosatego (ok. 2½ h - zejście do Ustrzyk), jednak przebiega dość łagodnie i jest bardziej widokowa. Sam czas zejścia z Tarnicy do Wołosatego waha się w granicach od ½ do 1½ godziny w zależności od tempa. Po zejściu do Wołosatego można odpocząć pod nową, przygotowaną przez BdPN wiatą. Do zobaczenia na Tarnicy. Podsumowanie czasów przejść:
Piotr Szechyński Zobacz także:
Wiata w Wołosatemfoto: Piotr Szechyński Kamera w Wetlinie Kamera w Polańczyku Noclegi Schroniska Schroniska PTSM Studenckie bazy namiotowe Harcerskie bazy i hoteliki Mapy Bieszczadów - recenzje Mapy wycinkowe - recenzje Mapa Bieszczady online Przewodniki Aktualności wydawnicze Szlaki turystyczne Czasy przejść Ścieżki przyrodnicze Bieszcz. Centrum Nordic Walking Z psem w Bieszczady Jazdy konne Wyciągi narciarskie Jaskinie Muzea Regulamin BdPN Punkty kasowe BdPN Informacja turystyczna Kolejka wąskotorowa - wrażenia z jazdy - rozkład jazdy kolejki Przewodnicy Przewoźnicy (Bus) Służba zdrowia Przejścia graniczne Tabory doliną Osławy Bieszczadzkie szybowiska Geocaching Zdjęcie satelitarne Spływ Sanem Trochę historii Podział (granice) Losy bieszczadzkiej ludności Różne plany rozwoju Ukraińska Powstańcza Armia K.Wojtyła w Bieszczadach Nie tylko Wysokie Bieszczady pół wieku temu Sieć wodna Fauna Bieszczadów Flora Bieszczadów Karpackie niebo Ikonostas O ikonie słów kilka Wypał węgla drzewnego Sery w Bieszczadach Bieszczady w filmie Polowanie w Bieszczadach Na wyniosłych połoninach BdPN Niespodzianki pomników przyrody Cerkwie drewniane w Bieszczadach Cerkwie murowane Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach Kapliczki w Bieszczadach Cmentarze wojskowe w Komańczy Cmentarz wojskowy w Lesku Kirkut w Lutowiskach Kirkut w Ustrzykach Dolnych Kirkut w Woli Michowej Kirkut w Baligrodzie Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku Obelisk UPA Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G. Tarnica z Wołosatego Halicz z Wołosatego Krzemień Bukowe Berdo z Mucznego Połonina Caryńska Połonina Wetlińska Smerek z Zatwarnicy Mała i Wielka Rawka Chryszczata Łopiennik Dwernik-Kamień Jasło i Okraglik Cisna - Jasło - Smerek Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa Przysłup Caryński z Bereżek Korbania z Bukowca Korbania z Tyskowej Suliła Tworylne i Krywe z Rajskiego Przysłup - Krywe Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy Do Balnicy z Woli Michowej Z Balnicy do Osadnego Do Solinki z Żubraczego Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki Holica z Ustianowej - ścieżka Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza Huczwice - ścieżka geologiczna Komańcza - ścieżka dydaktyczna Jawornik - ścieżka Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym Po ekomuzeum w krainie bobrów Dolina Potoku Zwór Wodospady i kaskady Młyn w Hulskiem Sine Wiry Jeziorka Duszatyńskie Jeziorko Bobrowe Grota w Rosolinie Rezerwat "Hulskie" Rezerwat "Gołoborze" Rezerwat "Przełom Osławy" Torfowisko "Wołosate" Dziewiętnastka; pkt. widokowy Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy Most wiszący w Dwerniczku XIX-wieczny most kolejki Radoszyckie źródełko - legenda o radoszyckim źródełku Kamień leski Koziniec kamieniołom Skałki Myczkowieckie CKE Myczkowce; miniatury cerkwi Sanktuarium w Jasieniu Klasztor w Zagórzu Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach Zagroda pokazowa żubrów Nowe rezerwaty Osobliwości rezerwatów Góry Słonne Góry Słonne; pkt. widokowy Rezerwaty Gór Słonnych Ekomuzeum Hołe Pomnik Tołhaja Park miejski w Sanoku MBL Sanok Trasy rowerowe Trasy samochodowe Stan dróg w Bieszczadach Parkingi Reportaże bieszczadzkie Piekiełko w Dwerniku Galeria Barak w Czarnej Dom jakich już nie ma Zdzisław Pękalski R. Szociński - Wiatrem z połonin Z. Beksiński - artysta z Sanoka Ekomuzeum - co to jest? Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą Spłoneła Chatka pod Obnogą Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80 Zalew Starina (Słowacja) Projekt Rozłucz Jasienica Zamkowa Stara Sól Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005 Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006 Mapa serwisu Polityka prywatności |