Kirkut (cmentarz żydowski) w Woli Michowej
W internecie ostatnio dość popularny jest temat starych cmentarzy. Internauci wyrażają
chęć zorganizowania akcji m.in. porządkowania kirkutów. Wymienia się zwykle Baligród,
czasem wspomina o Lutowiskach.

Jedna z macew.
foto: J. Milczanowska
Chyba mało kto wie, że cmentarz żydowski znajduje się również w Woli Michowej. W 1921
roku Wolę Michową zamieszkiwało 148 wyznawców judaizmu. Cmentarz musiał być więc dość
duży. Zresztą przeznaczony był nie tylko dla Woli Michowej, grzebano tam również Żydów
z okolicznych wiosek.
Obecnie kirkut jest mocno zdewastowany, macew jest bardzo niewiele, tylko kilka
zachowało się w miarę dobrym stanie. Liczba macew ogółem jest trudna do oszacowania,
przewodniki podają dane od 30 do 50, jednak te dane wydają się zawyżone. Najstarsza macewa
datowana jest na rok 1780. Odszukanie cmentarza graniczy niemal z cudem, gdyż
jest zarośnięty, zakrzaczony i bardzo zaniedbany. Nie ma żadnej, nawet najskromniejszej
tabliczki informującej o istnieniu takowego obiektu we wsi, żadnej wzmianki.

Kirkut w Woli Michowej.
foto: J. Milczanowska
Cmentarz nie jest ogrodzony. Porastające go drzewa i krzaki powodują, że miejsce
zupełnie nie odróżnia się od okolicy i na pierwszy rzut oka jest nie do zauważenia.
Wydaje się być skazane na nieuchronną zagładę, chyba że przyleci UFO i zrobi tam
porządek, kosmiczny krąg i te takie tam paranormalne zjawiska. Obiekt był porządkowany siłami
społecznymi ponad 10 lat temu, prace wykonane przez "Nadsanie" (obecnie NGK Magurycz) ropoczęto
podczas obozu konserwatorskiego w roku 1995 a zakończono podczas kolejnego - w
1996 roku.
Na pewno warto byłoby choć trochę uporządkować kirkut, sporządzić przynajmniej jakieś
prowizoryczne ogrodzenie i oznakować tabliczką. Chcącym odszukać cmentarz radzimy
wczesną wiosnę lub jesień, latem mogą być spore kłopoty ze względu na bujną roślinnosć.
Jadąc od strony Komańczy należy skręcić na skrzyżowaniu w centrum wsi w lewo - obok obelisku
funkcjonariuszy MO, którzy zginęli tu w latach powojennych. Samochodem daleko nie
zajedziemy - zakaz ruchu. Za ostatnimi zabudowaniami należy zejść w prawo na niewielki
grzbiecik. Mijamy miejsce gdzie dawniej mieścił sie rynek. Idziemy wzdłuż zarośli.
Cmentarza należy szukać w tych zaroślach - niestety, w miejscu gdzie rozszerza się
polana.

Kirkut w Woli Michowej, listopad 2009.
foto: P. Szechyński
Od roku 2006 dojście do cmentarza w/w trasą jest dość utrudnione. Wybudowany został nowy dom,
częściowo ogrodzono teren. Właścicielka posesji zajmuje się końmi, które w sezonie wypasa
na łące. Teren jest do obejścia, jednak dużym utrudnieniem są spore psy właścicielki, które
biegają bez dozoru i przeganiają turystów już na drodze, co absolutnie nie powinno mieć
miejsca na drodze publicznej (biegnie nią m.in. szlak rowerowy). Psy sprawiają wrażenie
agresywnych, mimo że do specjalnie odważnych nie należą. Nie mniej - łamane są wszelkie
przepisy dotyczące dozoru nad psami i psy te stanowią zagrożenie dla turystów.
Obecnie planowane jest oznakowanie dojścia na kirkut, wyznaczenie trasy omijającej grunty prywatne oraz
drobne prace porządkowe na samym cmentarzu.
Aktualizacja 04.2010: 18 kwietnia 2010 ruszyły pierwsze prace porządkowe na kirkucie.
Odsłonięto część macew, wycięta została spora ilość krzaków, na razie prowizorycznie zabezpieczono
kirkut przed końmi z pobliskiej hodowli.
Więcej:
» Akcja oczyszczania cmentarzy w Czystohorbie i Woli Michowej zakończona
Zobacz także:
» Więcej zdjęć cmentarza żydowskiego w Woli Michowej
tekst: J. Milczanowska

Kirkut w Woli Michowej, 18.04.2010.
foto: P. Szechyński

Kirkut w Woli Michowej, 18.04.2010.
foto: P. Szechyński

Kirkut w Woli Michowej, 18.04.2010.
foto: P. Szechyński

Kirkut w Woli Michowej, 18.04.2010.
foto: P. Szechyński

Kirkut w Woli Michowej, 18.04.2010.
foto: P. Szechyński