» Cmentarze i cerkwiska | Łupków
Cmentarz jest ogrodem co ma piękna wiele. Rzecz o cmentarzu w Łupkowie.
"Cmentarz jest ogrodem co ma piękna wiele". Te słowa francuskiego poety Guillaume
Apollinaire doskonale oddają klimat panujący na łupkowskim cmentarzu. Jawi się on
niczym zielona świątynia śmierci, w której to łączą się ze sobą natura i sztuka.
Droga na ten cmentarz nie należy do najprostszych. Trzeba wiedzieć, gdzie zejść ze
szlaku aby na niego trafić (cmentarz zlokalizowany jest około 600 metrów poniżej stacji
kolejowej Łupków, przy czarnym szlaku Swejka, nad potokiem). Jego położenie,
wszechogarniająca zieleń, magia, cisza - rekompensują wszystkie trudy.
Skąd cmentarz w tak odludnym miejscu? Do powojennych wysiedleń Łupków tętnił życiem.
Jak na wieś o charakterze łańcuchówki przystało zabudowa biegła zgodnie z rzeźbą terenu
wzdłuż potoku i głównej drogi. Gdzieś po środku miejscowości zlokalizowana była cerkiew
parafialna p.w. Św. Michała Archanioła (co do roku jej budowy istnieją rozbieżności;
źródła podają, że powstała ona między 1815 a 1821 rokiem) wraz z przycerkiewnym
cmentarzem. Po 1947 roku wieś opustoszała, świątynia uległa zniszczeniu a cmentarz
zapomnieniu.

Cerkiew p.w. Św. Michała Archanioła i cmentarz na mapie z 1936 roku.
Cmentarz otoczony jest wieńcem starych drzew. To dzięki ich obecności i dużej
różnorodności na tak małej powierzchni zidentyfikować można łupkowski cmentarz.
Zza drzew i zarośli wynurzają się nagrobki ...
Na łupkowski cmentarz prowadzi ścieżka, wydeptana przez odwiedzających to magiczne
miejsce piechurów.
Kamienna podmurówka oraz krzyże żelazne ze zwieńczeń świątyni - to jedyne dowody
świadczące o istnieniu łupkowskiej cerkwi parafialnej p.w. Św. Michała Archanioła.
Zarośla skrywają kilkanaście nagrobków: żelazne krzyże osadzone w ziemi, żelazne krzyże
na kamiennych cokołach, betonowe groby, najstarsze datowane na połowę XIX wieku, zaś
najmłodsze pochodzą z 1944 roku.
Mimo, że nagrobki pokrywa mech...
Inskrypcje są nadal czytelne...
Na cmentarzu natknąć się można na drewniane krzyże malowniczo
poprzybijane do drzew. Są one zbyt spróchniałe by samodzielnie stać wśród sięgających
piersi zarośli. Niezwykłe wrażenie robi Chrystus przybity do jednego z drzew...
Na innym drzewie umocowana tabliczka z imieniem i nazwiskiem Ś.P.
Michała Trojczaka z datą jego urodzenia i śmierci.
Łupkowski cmentarz skrywa proste, betonowe nagrobki ...
... żelazne krzyże ...
... jak również nagrobki pięknie zdobione ...
Na kilku grobach stoją znicze - symbol pamięci.
A zatem prawdą jest napis widniejący na nagrobku Jana Biernata - przodownika straży
granicznej, że "Kochani nigdy nie odchodzą".
Cmentarz pełen jest zjawisk niezwykłych. Jak choćby drzewo i drewniany
krzyż splecione w uścisku ...
Cmentarz w Łupkowie to jedno z najosobliwszych miejsc spoczynku
niegdysiejszych mieszkańców Bieszczadów.
Zdjęcia przedstawiają stan cmentarza na sierpień 2008 roku.
opracowanie: Ania Długozima
Literatura:
Kryciński S., Cerkwie w Bieszczadach, Pruszków, 2005
Bieszczady. Przewodnik, Pruszków 1999