|
...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
home
- aktualności
- forum
- noclegi
- oferty noclegowe
- schroniska
- zdjęcia
- reportaże
- rower
- cmentarze
- cerkwie
- konie
- księgarnia
Polecamy:
Baligród i okolice Bóbrka Buk k.Terki Bystre k.Czarnej Cisna i okolice Czarna i okolice Daszówka Duszatyn Glinne Jankowce Kalnica k.Baligrodu Komańcza i okolice - Mogiła - legenda - drewniany kościółek - klasztor Nazaretanek Lutowiska Łupków Mików Muczne i Tarnawa Niżna Myczkowce Olszanica Orelec Prełuki Rajskie Rzepedź Sękowiec i okolice Serednie Małe Smolnik nad Osławą Solinka Solina i okolice - bieszczadzkie zapory - rejsy po zalewie - tajemnica zatoki Stefkowa Terka Uherce Mineralne Ustianowa Ustrzyki Górne Wetlina Wola Matiaszowa Wola Michowa Wołosate Zatwarnica Zwierzyń Balnica Beniowa Bukowiec Caryńskie Choceń Dydiowa Dźwiniacz Górny Hulskie Jawornik Jaworzec Kamionki Krywe Łokieć Łopienka - rys historyczny - Chrystus Bieszczadzki Rosolin Ruskie Sianki Skorodne Sokoliki Sokołowa Wola Tworylne Tyskowa Tarnawa Wyżna i Niżna Zubeńsko Żurawin Bieszczady Komańcza i okolice, cz.IITurystyka
Nie licząc okresu międzywojennego, kiedy to powstało Letnisko, już w latach 60, Komańcza była ponownie mocno oblegana przez turystów, przewijało się tu min. sporo znanych nazwisk z Warszawy. Na przełomie lat 60 i 70, udostępniano tu turystom wiele kwater prywatnych o jakości usług czasem wyższych niż dzieje się to w chwili obecnej, aczkolwiek sytuacja ta z roku na rok ulega poprawie.
W głębi wzgórze Mogiła (Mohyła), w prawo odchodzi dróżka do cerkwi prawosławnej
foto: P. Szechyński
Noclegi wraz z wyżywieniem były dostępne także w klasztorze sióstr Nazaretanek oraz leżącym w
pobliżu klasztoru schronisku PTTK. Przez pewien okres działało również schronisko w ówczesnym
Domu Ludowym - spłonęło ok. roku 1970. Koniec lat 70 i lata 80 upłynęły tu przede wszystkim pod
znakiem "likwidacji" kwater prywatnych, wiązało się to prawdopodobnie z prowadzoną
wtedy przez państwo polityką socjalną (do której wiele osób dziś tęskni) oraz
przywilejom w stosunku do rolników - suma sumarum wynajmowanie kwater było po prostu
mało opłacalne. Obecnie w czasach gospodarki rynkowej sytuacja uległa radykalnej zmianie. Dołożyła się do tego także likwidacja Zakładów Przemysłu Drzewnego w pobliskiej (6km) Rzepedzi, gdzie zatrudnienie miało także wielu mieszkańców Komańczy (obecnie tartak w Rzepedzi pracuje ponownie, pod starą nazwą: Bieszczadzkie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego NOWY STYL - jednak zmienił się znacznie profil produkcji a przede wszystkim liczba zatrudnionych jest znacznie niższa, niż dawniej). Firma wybudowała nową łuszczarnię, natomiast tartak przeznaczono do wydzierżawienia lub sprzedaży. W związku z powyższym sporo rodzin przerzuciło się na prowadzenie kwater prywatnych czy gospodarstw agroturystycznych, zresztą stało się tak niemal w całych Bieszczadach, gdzie bezrobocie jest bardzo wysokie, a możliwości znalezienia jakiejkolwiek stałej pracy bardzo nikłe. Wyszło to na dobre przede wszystkim turystom.
Komańcza, stacja PKPfoto: P. Szechyński Dziś i do Komańczy i w całe zresztą Bieszczady możemy jechać zupełnie w ciemno, bez obawy o nocleg. A warto do Komańczy przyjechać. Miejscowość ta jest pięknie położona w dolinie potoku Osławica i wpadającego do niej od strony zachodniej potoku Barbarka (Kumaniecki). Otoczona ze wszystkich stron górami wygląda pięknie o każdej porze roku. Z Komańczy prowadzi czerwony szlak przez Prełuki, rez. "Zwiezło" (Jeziorka Duszatyńskie), Chryszczatą do Cisnej i dalej przez całe niemal Bieszczady, aż do Wołosatego. Na Prełuki (do Prełuk, ale tu zazwyczaj mówi się "na") warto pójść jeśli ktoś lubi umiarkowany spokój i ciszę. Piechotą nie zajmie nam to więcej niż godzinę. Gdy dojdziemy do rzeki Osławy, możemy znaleźć nad nią jakieś zaciszne miejsce (raczej w górę rzeki) poobserwować i posłuchać otaczającej nas przyrody. Szczególnie wieczorem nie ma tu zbyt wielu turystów i odrobinę spokoju znajdziemy bez problemu. Warto rozejrzeć się dookoła.
Komańcza, widok z wyciągu narciarskiegofoto: P. Szechyński Przy słonecznej pogodzie na przybrzeżnych kamieniach, a jeszcze lepiej na torach wąskotorówki może uda nam się dostrzec kilka jaszczurek, zaskrońca, padalca bądź żmiję. Tej ostatniej nie lekceważmy, ale pozwólmy jej odejść w spokoju. Z całą pewnością żmija nas pierwsza nie zaczepi. Sporadycznie spotkać można tutaj np. "miedziankę". Gniewosz plamisty, bo o nim mowa, jest niejadowitym wężem dł.do 75 cm. "Miedzianka" była dawniej szczególnie bezmyślnie tępiona przez miejscowych, pracujących przy sianie, gdzie czasem można ją spotkać, właśnie pod hasłem: żmija!, co zresztą niczego nie usprawiedliwia, jednak w nas ludziach jest gdzieś głęboko zakorzeniony strach przed wszystkim co pełza. Dziś gniewosz jest rzadkością. Jeszcze częściej z tego samego powodu giną padalce (również określane mianem "miedzianki") - beznogie jaszczurki, mylnie postrzegane jako żmije. W zeszłym roku udało mi się spotkać na Prełukach pięknego, dużego jelenia karpackiego, który zszedł do rzeki napić się wody. Niestety dość szybko udało się go spłoszyć, ale stukot kopyt o rzeczne kamienie w otaczającej ciszy, był zaiste muzyką wartą posłuchania. Szczęściarze w lesie pomiędzy Komańczą, a Prełukami mogą natknąć się na wilka.
Dawne schronisko studenckie przy drodze do Prełukfoto: A. Szechyński
Jeżeli lubimy zbierać jagody, maliny, grzyby oraz orzechy laskowe, to Komańcza zapewni
nam to wszystko. Najwięcej "maliniaków" spotkamy w lesie pomiędzy "kogucikiem",
a trasą czerwonego szlaku - na Prełuki. Jeżeli stoimy np. przy przystanku Komańcza-Letnisko,
popatrzmy w stronę "kogucika" (przekaźnik telewizyjny na górze Kohutek; 562m n.p.m.)
a następnie przenieśmy wzrok ok. 700-800m w prawo, tam gdzie widać lekko
przerzedzony las, są sporej wielkości "maliniaki". Krzaki leszczyny w większych
ilościach rosną min. nad torami, w okolicy semafora (pojedynczego), tam gdzie jest
sporej wielkości "ściana" kamienna podtrzymująca zbocze przed osuwaniem się na tory.
Leszczyna owocuje jednak co dwa lata, więc można trafic akurat na brak orzechów.
Natomiast na jagody, najlepiej podjechać kawałek za Komańczę, lasy przed Łupkowem
po prawej stronie drogi. Przy okazji uważamy, aby nie opuścić przez przypadek
naszego kraju, bo tędy właśnie biegnie granica ze Słowacją. Do 21 grudnia 2007 w
pobliskich Radoszycach funkcjonowało międzynarodowe przejście drogowe, którędy można
udać się na Słowację samochodem - najbliższe miejscowości to Palota i Medzilaborce.
Obecnie - po wejściu do strefy Schengen jest to granica wewnętrzna UE i przekraczanie
granicy odbywa się bez kontroli. Droga ta to również doskonała propozycja dla
rowerzystów, więcej:
Cerkiew greckokatolicka z 1988 rokufoto: P. Szechyński W samej Komańczy także jest sporo zacisznych, spokojnych miejsc, polanek i łąk gdzie możemy znaleźć spokój i odpocząć. Gorzej jest z posiedzeniem sobie nad rzeczką, bowiem ta biegnie tu w ten sposób, że prawie w każdym miejscu przylega do czyjegoś domu, lub gospodarstwa, niemniej jednak na pewno coś znajdziemy. Kiedyś był bardzo ładny fragment rzeki prawie na przeciw opisywanego semafora, było tu sporo skałek gdzie można było posiedzieć oraz głębsze miejsce gdzie można było się wykąpać. Niestety pod koniec lat 80, ten odcinek Osławicy został sztucznie uregulowany, skały wyleciały w powietrze i teraz rzeczka płynie tu nad wyraz spokojnie - przyczyną było zalewanie podczas roztopów znajdujących się poniżej tego miejsca domów po lewej (choć liczba mnoga jest tu chyba nie na miejscu). Spokojniejsze miejsca znajdziemy idąc w dół rzeki w okolice nieczynnego już kamieniołomu - tu spotkamy (przy sprzyjajacych okolicznościach) najwyższy wodospad w regionie. Jego wysokość to ok.15-18m, obok znajduje się drugi - nieco mniejszy. Wodospady w komanieckim kamieniołomie mają jednak jedną wadę - są okresowe. Oznacza to, iż przy dłuższych upałach zanikają niemal całkowicie, natomiast najbardziej efektowne są podczas, lub bezpośrednio po intensywnych opadach deszczu. Zdjęcia wodospadu w galerii: » Wodospady i kaskady
Komańcza, nowa cerkiew prawosławna w trakcie odbudowyfoto: P. Szechyński Zabytki i ciekawe miejsca.
Warto w Komańczy zwiedzić istniejące tu zabytki i pamiątki. Do niedawna najcenniejszym (i formalnie jedynym) zabytkiem była drewniana cerkiew greckokatolicka z 1802 roku - od 1963 prawosławna. Obiekt konsekrowano w roku 1805. Cerkiew spłonęła 13 września 2006. Była nielicznym już egzemplarzem tzw. stylu wschodniołemkowskiego a ściślej typu północnowschodniego cerkwi łemkowskiej w wariancie bezwieżowym. Obecnie pozostały tylko 2 takie obiekty - w Rzepedzi i Turzańsku. Cerkiew komaniecka została odbudowana, konsekracja nowej świątyni odbyła się 13.10.2010. Niedaleko miejsca po cerkwi prawosławnej znajduje się wybudowana w 1988 roku, częściowo murowana cerkiew greckokatolicka. Górna jej część jest rekonstrukcją drewnianej cerkwi ze wsi Dudyńce w okolicach Sanoka. Jest to pierwsza konsekrowana w powojennej Polsce cerkiew. Więcej na ten temat: » Cerkwie w Komańczy oraz » Pożar cerkwi z 1802r
Poległym w latach 1939-1947. Pomnik widoczny na zdjęciu znajdował się na skwerku między kościołem a posterunkiem
policji. W roku 2010 został zastąpiony nowym obeliskiem "W hołdzie rodakom poległym za Ojczyznę
w latach 1914-21 oraz 1939-47". Został uroczyście odsłonięty 11.11.2010r.foto: P. Szechyński Nieco niżej, przy skrzyżowaniu obecnej szosy z dawnym traktem biegnącym nad samą Barbarką (obecnie nowy asfalt) znajdują się resztki kuźni, nie jest to jednak (pomimo wyglądu) stricte zabytek - zbudowana została w latach 60 i działała bardzo krótko. Poprzednia kuźnia była drewniana i znajdowała się w tzw. uliczce cygańskiej, kowalem był Rom. W pobliżu kuźni, pod budynkiem ośrodka zdrowia - niewielki obelisk pamięci funkcjonariuszy MO, poległych w latach 1944-1946. Wiele przewodników papierowych oraz informatorów internetowych podaje iż w Komańczy zachowało się kilkanaście starych chat/chyży łemkowskich - należy włożyć to między bajki. Przy starym trakcie nad Barbarką zachowało się 3 tego typu obiekty. Przy wjeździe do wsi od strony Jawornika oraz od strony Czystohorbu znajduja się ciekawe, przedwojenne krzyże przydrożne.
Na przeciw stacji PKP znajduje się kościół drewniany pw. św. Józefa z 1950r, także wart
obejrzenia. Idąc od kościoła w kierunku Komańczy-Letniska napotkamy jeszcze po drodze
kapliczkę ufundowaną przez rodzinę Hirschów w 1934r. Podobna, niewielka kapliczka
znajduje się jeszcze niemal dokładnie vis a vis opisywanej, na szczycie wzgórza, za
torami. Powyżej przystanku Komańcza-Letnisko mieści się zabytkowy, drewniany klasztor sióstr
Nazaretanek. Budynek klasztoru wcześniej był pensjonatem wczasowym. Na przełomie lat
1955/56 w klasztorze tym był internowany kardynał Wyszyński. Na pamiątkę tego faktu
powstało tu malutkie muzeum upamiętniające jego pobyt w Komańczy oraz pomnik jego
pamięci. Nieopodal tzw. dróżka prymasa oraz kapliczka Matki Boskiej Leśnej.
Komańcza, nowy skwer i plac zabawfoto: P. Szechyński Przy wyjeździe z Komańczy w kierunku Cisnej znajduje się cmentarz rzymskokatolicki, na którym min. w górnej jego części chowane są siostry z komanieckiego klasztoru. Na cmentarzu powstała dość duża kaplica, została oddana w roku 2001. Cmentarz prawosławny i greckokatolicki znajduje się obok dawnej cerkwi prawosławnej. W Komańczy znajdują się również 2 cmentarze wojskowe z okresu I wojny światowej, jeden nieopodal stacji PKP a drugi przy przystanku PKP Komańcza - Letnisko. Więcej: » Cmentarze wojskowe z okresu I wojny światowej w Komańczy.
Kilka lat temu wyznakowano w Komańczy ścieżkę historyczno-przyrodniczą, o długości
ok. 7km. Poprowadzono ją w ten sposób, aby wszystkie ciekawsze zabytki oraz miejsca
znalazły się na jej trasie. Szczegółowych informacji na temat turystyki, imprez, obiektów, można zasięgnąć w Gminnym Centrum Informacji Turystycznej, pod nr telefonu tel. (013) 467-70-76. Zima
Piękna jest Komańcza również zimą. Szczególnie leśne drogi i przecinki, choćby ta prowadząca do klasztoru, wyglądają przecudnie przykryte białą szatą. Zimy co prawda są teraz nieco łagodniejsze, klimat się zmienia, jednak w Komańczy zazwyczaj śniegu nie brakuje. Dzieje się tak za sprawą specyficznego mikroklimatu, który wytworzył się nad tą doliną. Nieraz bywa tak, że śniegu prawie nie ma w oddalonej o 6km Rzepedzi, czy leżącym w podobnej odległości Łupkowie, natomiast w Komańczy go nie brakuje.
Komańcza zimąfoto: P. Szechyński Do przyjazdów zimą zachęca także czynny tutaj wyciąg narciarski, których w Bieszczadach wcale tak dużo nie ma (15-16 czynnych). Faktem jest, że trasa zjazdu ma tutaj tylko ok. 400m, ale pojeździć i tak można, a dla początkujących jest to niemal wymarzone miejsce. Wielu gospodarzy w Komańczy trzyma jeszcze sanie i w związku z tym zimą są organizowane kuligi, bądź to za ciągnikiem, bądź konne (jak prawdziwy to tylko ten drugi) Miejsca gdzie w Komańczy możemy znaleźć nocleg to min. klasztor, schronisko PTTK, w sporadycznych przypadkach szkoła (kolonie), domki przy stacji benzynowej (raczej trzeba rezerwować wcześniej - wiadomość na stacji), kwatery prywatne (kilkanaście) oraz w pobliskiej Dołżycy w gościńcu "Pantałyk". Po fali krytyki, która przelała się nad schroniskiem "Kuźnia" (Podkowiata), zmienił się dzierżawca obiektu oraz wyremontowano budynek. Nazwa "Podkowiata" nie powróciła, ponieważ ustępujący dzierżawca (Roman Mazur, który ją wymyślił) zabronił jej używania. 28.11.2010 schronisko otrzymało imię Ignacego Zatwarnickiego. Obecnie panują tam bardzo dobre warunki, jest czysto, schludnie i w przystępnych cenach. I jeszcze jedna ciekawostka: wśród miejscowych dolna Komańcza dzieli się na...Francję (po jednej) i Włochy (po drugiej stronie Osławicy) oraz Wietnam - tam gdzie znajdował się budynek nadleśnictwa i osiedle pracowników leśnych, za tartakiem, który w chwili obecnej zajmuje się produkcją i montażem stylowych domków drewnianych. Wzdłuż drogi prowadzącej do "Francji" biegły tory dawnej wąskotorówki, które prowadziły przez rejon Uczyńca na Karnaflów Łaz (miejscami zachowały się słabo czytelne nasypy). Były podprowadzone do stacji PKP w Komańczy. Bardziej znane miejscowości w okolicy Komańczy : MIKÓW - niewielka osada leśna leżąca w dolinie potoku Mikowego, u jego ujścia do Osławy. Nazwa Mikowa wywodzi się (z łemkowskiego "Mykiw") z nazwy osobowej Mik (Mikołaj). Przez Mików biegną tory kolejki wąskotorowej, jest tam także jej przystanek w chwili obecnej w związku ze zlikwidowaniem kursowania kolejki na tej trasie - nieczynny. Mniej więcej w połowie miejscowości, po lewej stronie potoku, w pobliżu przydrożnego źródełka, znajdowała się cerkiew greckokatolicka Uspienija Preczystoj Bohorodyci (Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny), po której został do dnia dzisiejszego niestety tylko wieniec drzew otaczających kiedyś tę świątynię, oraz zrujnowany cmentarz... » więcej o Mikowie.
Pomiędzy Prełukami a Duszatynem, w dole Osława.foto: Piotr Szechyński PREŁUKI - podobnie jak Mików, Prełuki są niewielką osadą leżącą w dolinie Osławy, przy trasie kolejki wąskotorowej. Nazwa osady wywodzi się od staropolskiego "Przełęk", co oznacza pole orne, niwę. Początki miejscowości sięgają conajmniej 1557r. (wtedy znana była pod nazwą Przełęki) kiedy to założono ją na prawie wołoskim. W czasach pierwszej wojny swiatowej w rejonie Prełuk toczono krwawe boje o pobliską górę Sokoliska, a zabitych pochowano na cmentarzu przycerkiewnym. W latach 1918-19, kiedy to powstała REPUBLIKA KOMAŃCZAŃSKA, chłopi z Prełuk wsławili się zaciętością w czasie walk z Polakami. W pobliżu przystanku kolejki znajduje się miejsce po cerkwi, oraz cmentarz łemkowski. Jest też we wsi drugi cmentarz, dziś zupełnie zapomniany, znajduje się nad miejscem zwanym Łuh (zapytać miejscowych o to miejsce). Drugą ciekawostką jest fakt istnienia tu źródełka siarkowodorowego (choć na tym terenie nie jest to aż taka rzadkość). Źródełko znajduje się tuż przy torach kolejki, a dokładnie przy słupku nr 4.4. Kiedyś bardzo przyjemnie szło się z Prełuk do Duszatyna właśnie torem kolejki, jednak obecnie, po wyłączeniu tego odcinka z ruchu jest to mocno utrudnione, ponieważ tory zarosły chwastami i wysoką trawą a ponadto jest to teren rezerwatu... » więcej o Prełukach
Radoszyce, dzwonnica bramowa.foto: Piotr Szechyński RADOSZYCE - jest to najstarsza miejscowość w dolinie Osławicy. Pierwsza wzmianka o niej pochodzi z 1361r. Nazwa wsi (łem.Radosziczi) pochodzi od nazwy osobowej Radosz. Ciekawostką jest fakt, iż w roku 1769, zatrzymały się tutaj oddziały konfederatów barskich pod dowództwem Kazimierza Pułaskiego. W Radoszycach zachowała się drewniana cerkiew greckokatolicka z 1868 roku w stylu
wschodniołemkowskim (typ północnowschodni - wariant wieżowy), obecnie
kościół rzymskokatolicki. Cerkiew przebudowywano w roku 1896, obok krzyż upamiętniający ten
fakt. Przy cerkwi duża, murowana dzwonnica parawanowa. Warto również zwrócić uwagę na
stare chyże, czyli chałupy łemkowskie oraz krzyże żelazne z przełomu XIX/XXw
ustawione przy dawnym trakcie prowadzącym na Węgry. Przy ostatnim krzyżu, na
południe od Kochańca, koło zniszczonej kapliczki, uchodzi do Barbarki niewielki
potoczek, którego źródło słynęło w okolicy jako cudowne:
» Radoszyckie źródełko. DUSZATYN - osada leśna w dolinie Osławy u wylotu potoku Olchowatego. Według legendy nazwa Duszatyn pochodzi z czasów najazdu tatarskiego, podczas którego tatarzy złupili całą wieś i zabili wszystkich mieszkańców za wyjątkiem jednej osoby, "jednej duszy". Pierwotnie osada nazywała się Piekarki. Kiedyś była tu cerkiew - dziś nie istnieje. W Duszatynie jest przystanek kolejki (obecnie kolejka już tędy nie kursuje), pole namiotowe (u ujścia Olchowatego do Osławy) oraz parking i niewielki bar (sezonowy). Biegnie tędy także szlak na Chryszczatą przez Jeziorka Duszatyńskie. » Więcej o Duszatynie. OSŁAWICA - dziś niewielka osada leżąca pomiędzy Radoszycami i Smolnikiem. Jedno gospodarstwo agroturystyczne, przystanek PKP. Zachował się dawny cmentarz z kilkoma nagrobkami oraz miejsce po cerkwi: » Cerkiew i cmentarz w Osławicy. Szczyty:
BABA - (831m) - rozłożysty i wysunięty nieco na północ od głównego grzbietu Karpat szczyt, który na mapach turystycznych znany jest pod nazwą Kanasiówka (823m) - nazwa ta prawie wogóle nie jest znana miejscowym. Na północnym stoku góry, w miejscu zwanym Uhryńka, istniał dawniej cmentarz choleryczny. Według legendy ukazuje się tam jeździec na koniu bijący klęczącą kobietę. CHRYSZCZATA - (997m) - jest to najwyższy i chyba najciekawszy szczyt w okolicy Komańczy. Wyrasta on w głównym grzbiecie Wysokiego Działu. Jest zbudowany głównie z piaskowca ciśniańskiego o charakterystycznym szaro-niebieskawym zabarwieniu. Cały masyw pokryty jest lasem, z dominacją buka. Zimą 1914-15r przez Chryszczatą przebiegała linia frontu austriacko-rosyjskiego. Zostały z tamtych czasów ciągnące się grzbietami okopy oraz zapomniane, prawie niewidoczne cmentarze. Jeden z nich znajduje się pod grzbietem opadającym na zachód w dolinę Mikowego. Odnaleziono tu część kamiennego cokołu oraz warstwę gruzu i cegły. Zimą 1990r. na cokole ułożono kopczyk z kamieni i ustawiono drewniany krzyż - wkrótce został zniszczony. Obecnie znajduje się tam wspomniany obelisk oraz nowy krzyż - ustawiony 25 września 2007. Przed wojną była na szczycie drewniana wieża obserwacyjna. SULIŁA - (Kalnicka, Kalnicki Wierch, 759m ) - jest to wybitny i widokowy szczyt zamykający od północy dolinę Osławki (Turzańska). Sam wierzchołek Suliły zwany był dawniej Staje. Na Suliłę wchodzimy od strony Turzańska, przechodzimy wieś i dalej drogą w lewo w stronę szczytu. Z Suliły prowadzi szlak na Chryszczatą - ok. 2.5h drogi... » więcej o Sulile. SOKOLISKA - (Rih, 637m ) - stromo opadający w kierunku zachodnim dział między dolinami Osławy i Osławicy. Zachodni stok obfituje w źródła. Największe z nich pod względem wydajności znajduje się w miejscu zwanym Korostyńskie. Mniejsze znajduję się na tzw. Czaszczy, poniżej której występują wycieki wód siarczkowych. Ciekawostka: na południe od Sokolisk w rejonie Uczyńca i pod Karnaflowym Łazem, można jeszcze dziś znaleźć stare nasypy kolejki wąskotorowej, budowanej z inicjatywy pewnego żyda z Komańczy. Kolejka ta nigdy nie została oddana do użytku, albowiem jej pierwszy kurs był zarazem ostatnim w czasie którego doszło do poważnego wypadku, a pasażerami był nie byle kto, a komisja mająca przyjąć i zatwierdzić gotową inwestycję. Osobliwości przyrodnicze :
JEZIORKA DUSZATYŃSKIE - W obrębie języka
osuwiskowego, który zatarasował dolinę,
powstały trzy duże jeziorka osuwiskowe. Jeziorko Górne ma ok. 12000 m/kw, leży na wys.
708m.n.p.m, średnia jego głębokość to ok.2m, a maksymalna 5,8m. Jeszcze w 1925r
jeziorko to było dwukrotnie większe, jednak wpadające tu strumienie zamulają jeziorko i
jego powierzchnia zmniejsza się corocznie. Jeziorko Dolne ma powierzchnię ok.4500m/kw,
średnią głębokość 2,4m, a maksymalną 6,2m i leży na wysokości 687m. Co do trzeciego
jeziorka, to oczywiście dziś go już nie ma. Spuszczono z niego wodę w okresie
międzywojennym, ponieważ panu hrabiemu Potockiemu, który był właścicielem miejscowych
dóbr, zachciało się pstrągów, a widocznie ten sposób łowienia ryb uznano za najlepszy ;-).
Ze względu na rzadkie występowanie tego typu jeziorek, stworzono tu w 1957r. rezerwat
Zwiezło, obejmujący zbiorniki wodne i przyległy las. Zobacz:
» Galeria zdjęć z jeziorek ZWIEZŁO - potężne osuwisko na zachodnim stoku Chryszczatej, największe w polskich Karpatach pod względem ilości przemieszczonego materiału ( ok. 12 mln m3 skał ), oraz drugie po Szymbarku pod względem powierzchni ( 30 ha ). W 1906r. i w pierwszym kwartale 1907r. zanotowano w pobliskim Smolniku szczególnie obfite opady: ponad 1000mm. W przeddzień rzymskokatolickiej Wielkanocy 1907r. przesycony wodą materiał skalny runął w dolinę potoku Olchowego. Osuwaniu się mas skalnych towarzyszył potężny huk i wstrząsy powodując panikę wśród mieszkańców Duszatyna. Wtórne osunięcia i wstrząsy trwały podobno jeszcze dwa tygodnie. W osuwisku wyróżniają się : nisza osuwiskowa - miejsce oderwania materiału skalnego, oddzielona od niej stromym progiem rynna czyli droga osuwiska, oraz jęzor, który zatamował potok Olchowy. Miejscowa ludność uważała to miejsce za zaczarowane, a powstanie osuwiska wiązano z trzema olbrzymami zaklętymi w kamień na zachodnim ramieniu Chryszczatej. Wstecz: cz.I, II Zobacz także: Kamera w Wetlinie Kamera w Polańczyku Noclegi Schroniska Schroniska PTSM Studenckie bazy namiotowe Harcerskie bazy i hoteliki Mapy Bieszczadów - recenzje Mapy wycinkowe - recenzje Mapa Bieszczady online Przewodniki Aktualności wydawnicze Szlaki turystyczne Czasy przejść Ścieżki przyrodnicze Bieszcz. Centrum Nordic Walking Z psem w Bieszczady Jazdy konne Wyciągi narciarskie Jaskinie Muzea Regulamin BdPN Punkty kasowe BdPN Informacja turystyczna Kolejka wąskotorowa - wrażenia z jazdy - rozkład jazdy kolejki Przewodnicy Przewoźnicy (Bus) Służba zdrowia Przejścia graniczne Tabory doliną Osławy Bieszczadzkie szybowiska Geocaching Zdjęcie satelitarne Spływ Sanem Trochę historii Podział (granice) Losy bieszczadzkiej ludności Różne plany rozwoju Ukraińska Powstańcza Armia K.Wojtyła w Bieszczadach Nie tylko Wysokie Bieszczady pół wieku temu Sieć wodna Fauna Bieszczadów Flora Bieszczadów Karpackie niebo Ikonostas O ikonie słów kilka Wypał węgla drzewnego Sery w Bieszczadach Bieszczady w filmie Polowanie w Bieszczadach Na wyniosłych połoninach BdPN Niespodzianki pomników przyrody Cerkwie drewniane w Bieszczadach Cerkwie murowane Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach Kapliczki w Bieszczadach Cmentarze wojskowe w Komańczy Cmentarz wojskowy w Lesku Kirkut w Lutowiskach Kirkut w Ustrzykach Dolnych Kirkut w Woli Michowej Kirkut w Baligrodzie Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku Obelisk UPA Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G. Tarnica z Wołosatego Halicz z Wołosatego Krzemień Bukowe Berdo z Mucznego Połonina Caryńska Połonina Wetlińska Smerek z Zatwarnicy Mała i Wielka Rawka Chryszczata Łopiennik Dwernik-Kamień Jasło i Okraglik Cisna - Jasło - Smerek Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa Przysłup Caryński z Bereżek Korbania z Bukowca Korbania z Tyskowej Suliła Tworylne i Krywe z Rajskiego Przysłup - Krywe Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy Do Balnicy z Woli Michowej Z Balnicy do Osadnego Do Solinki z Żubraczego Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki Holica z Ustianowej - ścieżka Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza Huczwice - ścieżka geologiczna Komańcza - ścieżka dydaktyczna Jawornik - ścieżka Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym Po ekomuzeum w krainie bobrów Dolina Potoku Zwór Wodospady i kaskady Młyn w Hulskiem Sine Wiry Jeziorka Duszatyńskie Jeziorko Bobrowe Grota w Rosolinie Rezerwat "Hulskie" Rezerwat "Gołoborze" Rezerwat "Przełom Osławy" Torfowisko "Wołosate" Dziewiętnastka; pkt. widokowy Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy Most wiszący w Dwerniczku XIX-wieczny most kolejki Radoszyckie źródełko - legenda o radoszyckim źródełku Kamień leski Skałki Myczkowieckie CKE Myczkowce; miniatury cerkwi Sanktuarium w Jasieniu Klasztor w Zagórzu Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach Nowe rezerwaty Osobliwości rezerwatów Góry Słonne Góry Słonne; pkt. widokowy Rezerwaty Gór Słonnych Ekomuzeum Hołe Pomnik Tołhaja Park miejski w Sanoku MBL Sanok Trasy rowerowe Trasy samochodowe Stan dróg w Bieszczadach Parkingi Reportaże bieszczadzkie Piekiełko w Dwerniku Galeria Barak w Czarnej Dom jakich już nie ma Zdzisław Pękalski R. Szociński - Wiatrem z połonin Z. Beksiński - artysta z Sanoka Ekomuzeum - co to jest? Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą Spłoneła Chatka pod Obnogą Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80 Zalew Starina (Słowacja) Projekt Rozłucz Jasienica Zamkowa Stara Sól Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005 Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006 Mapa serwisu Polityka prywatności |