...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...

Bieszczady



Polecamy:

Domki w Bukowcu
Apartament Myczkowce


» Miejscowości «

Baligród i okolice
Bóbrka
Buk k.Terki
Bystre k.Czarnej
Cisna i okolice
Czarna i okolice
Daszówka
Duszatyn
Glinne
Jankowce
Kalnica k.Baligrodu
Komańcza i okolice
- Mogiła - legenda
- drewniany kościółek
- klasztor Nazaretanek
Lutowiska
Łupków
Mików
Muczne i Tarnawa Niżna
Myczkowce
Olszanica
Orelec
Prełuki
Rajskie
Rzepedź
Sękowiec i okolice
Serednie Małe
Smolnik nad Osławą
Solinka
Solina i okolice
- bieszczadzkie zapory
- rejsy po zalewie
- tajemnica zatoki
Stefkowa
Terka
Uherce Mineralne
Ustianowa
Ustrzyki Górne
Wetlina
Wola Matiaszowa
Wola Michowa
Wołosate
Zatwarnica
Zwierzyń

» Dawne wsie «

Balnica
Beniowa
Bukowiec
Caryńskie
Choceń
Dydiowa
Dźwiniacz Górny
Hulskie
Jawornik
Jaworzec
Kamionki
Krywe
Łokieć
Łopienka
- rys historyczny
- Chrystus Bieszczadzki
Rosolin
Ruskie
Sianki
Skorodne
Sokoliki
Sokołowa Wola
Tworylne
Tyskowa
Tarnawa Wyżna i Niżna
Zubeńsko
Żurawin

» Partnerzy «

Bieszczady
Nagonki na wilki nadszedł czas...

Wraz z nastaniem każdej zimy ropoczyna się tradycyjna już nagonka na wilki w mediach. Tradycyjna, gdyż temat powtarza się cyklicznie w określonych porach roku - wtedy gdy chodzi o owce oraz podobnie jak teraz gdy chodzi o dzikie zwierzęta kopytne. Lub gdy wydaje się, że o to właśnie chodzi.

I po uczcie...
foto: Piotr Szechyński

Tradycją jest również przedstawianie wilków w jak najgorszym świetle. W ciągu ostatnich kilku dni w lokalnych (i nie tylko) mediach pojawiło się sporo tego typu informacji, wszystkich w jednym tonie, pod wymownymi tytułami: "Wilki ruszyły", "Wilki atakują w Bieszczadach", "Ruszyły wilki", czy "Wilki niespokojne". Materiały bardzo jednostronne, mające na celu ukazać (świadomie lub nie) jak niepożądane są w Bieszczadach wilki. Materiały te starają się również delikatnie sugerować, że człowiekowi także grozi niebezpieczeństwo ze strony wilka. Chcielibyśmy zwrócić uwagę, że podobny argument wysunął już kiedyś wojewoda podkarpacki domagając się odstrzału 50 wilków - czym naraził się na śmieszność przed Państwową Radą Ochrony Przyrody. Warto również podkreślić, że tego typu jednostronne i ukierunkowane przedstawianie problemu nie służy zbliżeniu stanowisk zwolenników i przeciwników odstrzału wilka, a wprost przeciwnie: pogłębia przepaść i wzajemne niezrozumienie (lub brak chęci do jego osiągnięcia).

W maju 2004 chory na wściekliznę wilk zaatakował ludzi w okolicy Mucznego - został słusznie odstrzelony.
Niestety w listopadzie 2005 w wyniku wymyślonej przez nietrzeźwego (prawdopodobnie) 17-latka i jego wujka-myśliwego historii, nagonka przybrała na sile a media mogły się nareszcie wyszaleć w wilczym temacie:
Gazeta Codzienna Nowiny: Wilki chciały mnie pożreć
Wirtualna Polska: W Bieszczadach wilki atakują ludzi
Gazeta.pl: Wilki atakują ludzi
Do dziś żaden z "dziennikarzy" nie wysilił się na sprostowanie.

Martwy wilk Nosił wilk...
foto: Kronika koła łowieckiego "Knieja" z Komańczy

Interesujące jest również bicie na alarm, ponieważ wilki zagryzły już tyle a tyle łań i tyle a tyle jeleni. Jest to rzeczywiście baardzo dziwne. Powiedziałbym nawet wyjątkowo dziwne. Przecież o tej porze wilki powinny włamywać się do piwnic i wyżerać gospodarzom marchewkę oraz ziemniaki. Latem natomiast powinny paść się na połoninach, toż to byłby cudowny widok - nietrudno oprzeć się wrażeniu, iż chyba są na tym świecie ludzie, którym tak się wydaje. Kto wie, może uda się w końcu wyhodować genetycznie zmodyfikowanego wilka, którego jadłospis będzie składał się z koniczyny i siana... Być może wtedy skończyłyby się problemy i wilków i z wilkami. Czy aby na pewno?

Polowania na wilka ustały w zasadzie po roku 1998. Warto wiedzieć, że w latach 1976-95 w Bieszczadach strzelono łącznie ponad 400 sztuk wilków. Statystyka ta obejmuje tylko odstrzał. Do tego dochodzą kłusownicy. Wilcza skóra zawsze była cenna, a pochwalić się ustrzeleniem basiora to także nie byle co.

Martwy wilk Dobry wilk = martwy wilk?
foto: Kronika koła łowieckiego "Knieja" z Komańczy

W tym miejscu na scenie pojawia się to co zazwyczaj: pieniądze. Nie sposób nie zauważyć, że najusilniej za odstzałem wilka "lobbują" środowiska bezpośrednio z nim związane: Nadleśnictwa, Koła Łowieckie. Polowanie jest w pewnym sensie także biznesem. Płaci się za strzał do określonego zwierza. Strzał do wilka kosztuje (kosztowałby, gdyż obecnie nie figuruje w cennikach, ze względu na zakaz odstrzału) sporo. Nawet bardzo sporo... Kosztuje również pobyt myśliwych - w takim wypadku głównie zagranicznych, itp.,itd.
Pomysł podoba się również tym, którzy muszą wypłacać odszkodowania za straty wyrządzone przez wilki. Jakby nie patrzeć wychodzi na to, że wilk cierpi głównie przez mamone...

Obecnie odstrzały dokonywane są sporadycznie - na wniosek rolników/hodowców owiec. W roku 2005 zastrzelono 4 wilki. W lutym 2007, za zgodą ministra Szyszko - kolejne 4 (zgoda była na 6). Wkrótce pojawią się kolejne wnioski o odstrzał.


Poniżej przypominamy istotniejsze fragmenty opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody dotyczącej wniosku wojewody podkarpackiego z dnia 7.01.2002 w sprawie zezwolenia na odstrzał 50 wilków. Mamy nadzieję, że kolejne próby spotkają się z podobnym odzewem PROP - organu mającego istotny wpływ na decyzje ministra w tej sprawie.

Opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody dotycząca wniosku wojewody podkarpackiego z dnia 7 stycznia 2002 roku znak: OŚ-V-6120-1/02 w sprawie zezwolenia na odstrzał pięćdziesięciu wilków.

Pozostałości po wilczej uczcie Coś jeść trzeba.
foto: P. Szechyński

[...] Wniosek wojewody podkarpackiego o wydanie przez Ministerstwo Środowiska zgody na odstrzał pięćdziesięciu wilków w Bieszczadach i Beskidzie Niskim oparty na wybranych danych liczbowych i przemyśleniach odwołuje się do różnych aspektów gospodarki rolnej, hodowlanej i łowieckiej oraz wyrażać ma "troskę o ochronę przyrody i bioróżnorodności".
Szczegółowa analiza treści pisma i przedstawianych w nim liczb oraz określanie przyczyn zmian trendów populacyjnych zwierząt łownych, pogłowia zwierząt gospodarskich oraz dynamiki liczebności, biologii i ekologii populacji wilków, a przede wszystkim interpretacja tych danych budzą poważne zastrzeżenia Komisji i każą wątpić w zasadność wniosku.
Komisja Ochrony Zwierząt PROP uważa w związku z tym za celowe szerokie ujęcie swojego poglądu i opinii w przedmiotowej sprawie.[...]

[...] Wilk był w Polsce obiektem intensywnych polowań do 1998 roku. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Ochrony Środowiska Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, (Dz. U. 1998, nr 47, poz. 298) od 2 kwietnia 1998 r. wilk podlega ochronie gatunkowej na obszarze całego kraju.

Wilk jest gatunkiem chronionym nie tylko w Polsce, ale w większości krajów Europy Zachodniej, na mocy dwóch aktów prawnych: Konwencji Berneńskiej i Dyrektywy Habitatowej. Polska jest jednym z nielicznych krajów europejskich, które zachowały w swych granicach żywotną populację tego gatunku, ograniczoną jednak swoim zasięgiem do krańców wschodnich, południowo-wschodnich i północno-wschodnich naszego kraju. W centrum kraju oraz w rozległych kompleksach leśnych Polski Zachodniej wilki są skrajnie nieliczne, występuje tam zaledwie kilkanaście osobników. Przeprowadzona w roku 2001 na zlecenie Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, koordynowana przez Zakład Badania Ssaków PAN w Białowieży, inwentaryzacja wilka i w nadleśnictwach i parkach narodowych całej Polski wykazała, że liczebność tego gatunku w naszym kraju jest dwukrotnie mniejsza niż wykazywana przez inwentaryzacje łowieckie i oparte na nich oficjalne dane ministerialne. Stosując jednolitą dla całej Polski metodę, określono populację tego gatunku w Polsce na maksymalnie 560 osobników, tj. około 122 watah w całym kraju. W Bieszczadach i Beskidzie Niskim żyje w 17 watahach łącznie tylko 110 wilków.
Podawana w piśmie wojewody podkarpackiego liczebność jest zatem kilkukrotnie zawyżona! Biorąc pod uwagę wykazywane przez wojewodę wielkości należy stwierdzić, że wojewoda domaga się odstrzału 45% lokalnej populacji tych zwierząt, co jest całkowicie niezgodne z normami gospodarowania populacjami gatunków zwierząt w ogóle i stanowi istotne zagrożenie dla stabilności populacji wilka w tym rejonie, narusza egzystencję populacji wilka w Polsce dla której populacja tego gatunku w Bieszczadach ma znaczenie zasadnicze.

Bieszczady to ostoja dla polskich wilków. Stąd zwierzęta te mogą się przemieszczać na zachód kraju i zasilać tamtejsze, prawie nie istniejące już populacje. Jeżeli uda się zatrzymać nielegalne odstrzały wilków w Bieszczadach oraz przekonać tamtejszych hodowców i myśliwych do ochrony tego drapieżnika i nie dopuści się do odstrzałów wilków w majestacie bezprawia, to jest szansa na utrzymanie populacji wilka w Polsce i stąd dalej w Europie Zachodniej, do której przez nasz kraj a przede wszystkim Karpaty wiodą szlaki migracyjne tego zwierzęcia.[...]

[...] W Bieszczadach szczególnie dużo wilków zostało zabitych przez myśliwych w bezpośrednim otoczeniu Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Na terenie znajdujących się tam pięciu obwodów łowieckich odstrzelono w latach 1976 - 1995 łącznie 436 wilków, co stanowi 66% wszystkich zabitych wilków w Bieszczadach polskich. Teren ten leży w obecnych graniach polskiej części Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery "Karpaty Wschodnie" i stanowi doskonałe siedlisko wilków. Żyjące tu wilki tworzą rdzeń populacji tego gatunku w Polsce.
Cały obszar Bieszczadów (1600 km2 powierzchni leśnej zasiedlonej przez wilki) zamieszkuje tylko 65-100 wilków, a wielkość populacji tego gatunku od lat utrzymuje się na stałym poziomie i absolutnie nie wzrasta. Ubytki powodowane legalnym odstrzałem (do roku 1998) i kłusownictwem (trwającym do dzisiaj!) uzupełniane są po części naturalną imigracją wilków z Ukrainy. Oparte na zawyżonych inwentaryzacjach plany odstrzałów wilków w latach 1990-1998 zakładały odstrzelenie 100 osobników rocznie. Planowano więc w rzeczywistości odstrzelenie wszystkich występujących na tym terenie wilków. Głównym powodem zawyżonej inwentaryzacji wilków jest wykazanie w sąsiadujących ze sobą obwodach łowieckich tych samych watah wilków. W niektórych przypadkach liczebność wilków jest celowo zawyżana. Obecność wilków w łowisku budzi bowiem nadal wiele emocji wśród myśliwych, którzy chcieliby wilkom przywrócić status zwierząt łownych, co z resztą proponuje wojewoda podkarpacki.
W latach 1991-1995 spośród 43 martwych wilków aż 86% zostało zabitych przez myśliwych, 5% zostało skłusowanych (1 zastrzelony, 1 złapany we wnyk), a tylko 9% padło z naturalnych przyczyn.
Po objęciu wilka ochroną w Bieszczadach najważniejszymi czynnikami śmiertelności tego drapieżnika są kłusownictwo oraz upadki naturalne. Podstawowym składnikiem pożywienia wilków jest jeleń, który stanowi (70-90% spożytej biomasy). Stałym i istotnym składnikiem pożywienia wilków są również sarny i dziki.
Ogółem jelenie, sarny i dziki stanowią 85-98% biomasy spożywanej przez wilki w Bieszczadach co jest zjawiskiem zupełnie naturalnym i oczywistym w związku z czym nie powinno budzić zdziwienia a tym bardziej oburzenia myśliwych. Podczas ciężkich zim jest zupełnie zrozumiałe, że wilki mogą zabić nieco więcej jeleni, sarn czy dzików ale to również jest czynnikiem zupełnie naturalnym. Po ciężkich zimach, które w Polsce są rzadkością następują zimy lekkie i wtedy wilki zabijają mniej jeleni, natomiast myśliwi niezależnie od "ciężkości zim" dążą do wykonania planu odstrzałów. [...]

[...] Reasumując należy stwierdzić, że drapieżnictwo wilków w obrębie poszczególnych gatunków dzikich zwierząt kopytnych skupia się głównie na osobnikach młodocianych. Spośród dorosłych jeleni selekcjonowane są młode byki, znajdujące się w stosunkowo złej kondycji oraz stare łanie. Osobniki tworzące człon reprodukcyjny populacji (łanie od 2 do 7 roku życia oraz 5-10 letnie byki) są najmniej podatne na drapieżnictwo wilków. Wyniki dobrze zgadzają się z większością przeprowadzonych na świecie badań, które wykazują, że osobniki młodociane, stare oraz w gorszej kondycji fizycznej są najbardziej podatne na drapieżnictwo wilków. Wśród jeleni najważniejszym czynnikiem śmiertelności jest natomiast pozyskanie przez myśliwych. Udział śmiertelności spowodowanej przez człowieka (pozyskanie łowieckie i kłusownictwo) stanowi 53-71% całkowitej śmiertelności jeleni w Bieszczadach.[...]

[...] Twierdzenie (wynikające z kontekstu wywodu) wojewody podkarpackiego o tym, że to wilki są odpowiedzialne za zanik owczarstwa na terenie Podkarpacia jest bałamutne, bowiem doskonale wiadomo, że spadek pogłowia owiec ma miejsce na obszarze całej Polski, również i w tych rejonach gdzie wilków nie ma.
Jako podstawową przyczynę wnioskowania o tak znaczącą redukcję wilków podano we wniosku ich negatywny wpływ na owczarstwo. Sugerowano, że wzrastająca od 1998 r. liczba wilków powoduje coraz większe straty wśród owiec, a zmniejszenie tej liczby (nazwane "rozwiązaniem całościowym") straty te zredukuje. Dla poparcia tej tezy wojewoda podaje liczby owiec zagryzionych podobno przez wilki na terenie województwa w ciągu ostatnich 4 lat (podana w tabeli "suma" dla tych lat jest zbliżona do wartości znanej przyrodnikom, choć w dziwny sposób liczby w poszczególnych latach są większe). Liczebności wilków podano za szacunkami wykonanymi przez RDLP w Krośnie. Chociaż wszystkie pozostałe dane liczbowe podawano z uwzględnieniem roku 2001, akurat dla wilków (co wszak w przypadku tego wniosku jest wartością zasadniczą) rok ten pominięto. Tak się składa, że oszacowana przez leśników w ubiegłym roku liczba wilków w tym województwie (ponad 3-krotnie większa od oceny przyrodników) wyniosła 363osobniki, a więc była niemal jednakowa z liczebnością podawaną dla roku 1998. Porównując wartości liczbowe, którymi kierowano się podczas opracowywania wniosku (patrz wykres poniżej), trudno dociec na czym oparto przekonanie o dodatniej korelacji tych 2 trendów.[...]

[...] Racjonalna ochrona i gospodarowanie populacją wilka w Bieszczadach i całej Polsce, wymaga posiadania przez decydentów wiarygodnego rozeznania aktualnego występowania i trendu liczebności tych zwierząt a nie operowania danymi liczbowymi, które mają mało wspólnego z rzeczywistością.[...]
[...] Komisja Ochrony Zwierząt Państwowej Rady Ochrony Przyrody wniosek wojewody podkarpackiego skierowany do Ministerstwa Środowiska o wydanie zgody na odstrzał wilków w Bieszczadach i Beskidzie Niskim uważa za nieuzasadniony i opiniuje zdecydowanie negatywnie.
Zawarte w piśmie wojewody podkarpackiego stwierdzenie, że "Interweniujący czują się zagrożeni, ponieważ obawiają się o swoje zdrowie i życie oraz członków swoich rodzin" Komisja pozostawia bez komentarza, szanując autorytet Pana Wojewody i współczując niektórym złym Jego doradcom, którzy dla swoich wszetecznych celów wystawiają na szwank dobre imię Urzędu Państwowego reprezentowanego przez Pana Wojewodę Zdzisława Siewierskiego.

Z poważaniem

Przewodniczący Komisji Ochrony Zwierząt
Państwowej Rady Ochrony Przyrody
Prof. dr hab. Andrzej Bereszyński

Pełny tekst opinii na stronie: www.wolfpunk.most.org.pl/ulve/prop2002.doc

» Praktyczne «

Kamera w Wetlinie
Kamera w Polańczyku

Noclegi
Schroniska
Schroniska PTSM
Studenckie bazy namiotowe
Harcerskie bazy i hoteliki
Mapy Bieszczadów - recenzje
Mapy wycinkowe - recenzje
Mapa Bieszczady online
Przewodniki
Aktualności wydawnicze
Szlaki turystyczne
Czasy przejść
Ścieżki przyrodnicze
Bieszcz. Centrum Nordic Walking
Z psem w Bieszczady
Jazdy konne
Wyciągi narciarskie
Jaskinie
Muzea
Regulamin BdPN
Punkty kasowe BdPN
Informacja turystyczna
Kolejka wąskotorowa
- wrażenia z jazdy
- rozkład jazdy kolejki
Przewodnicy
Przewoźnicy (Bus)
Służba zdrowia
Przejścia graniczne
Tabory doliną Osławy
Bieszczadzkie szybowiska
Geocaching Zdjęcie satelitarne
Spływ Sanem

» Warto wiedzieć «

Trochę historii
Podział (granice)
Losy bieszczadzkiej ludności
Różne plany rozwoju
Ukraińska Powstańcza Armia
K.Wojtyła w Bieszczadach
Nie tylko Wysokie
Bieszczady pół wieku temu
Sieć wodna
Fauna Bieszczadów
Flora Bieszczadów
Karpackie niebo
Ikonostas
O ikonie słów kilka
Wypał węgla drzewnego
Sery w Bieszczadach
Bieszczady w filmie
Polowanie w Bieszczadach
Na wyniosłych połoninach BdPN
Niespodzianki pomników przyrody

» Cerkwie i cmentarze «

Cerkwie drewniane w Bieszczadach
Cerkwie murowane
Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach
Kapliczki w Bieszczadach

Cmentarze wojskowe w Komańczy
Cmentarz wojskowy w Lesku
Kirkut w Lutowiskach
Kirkut w Ustrzykach Dolnych
Kirkut w Woli Michowej
Kirkut w Baligrodzie
Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku
Obelisk UPA

» Wyprawy piesze «

Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu
Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G.
Tarnica z Wołosatego
Halicz z Wołosatego
Krzemień
Bukowe Berdo z Mucznego
Połonina Caryńska
Połonina Wetlińska
Smerek z Zatwarnicy
Mała i Wielka Rawka
Chryszczata
Łopiennik
Dwernik-Kamień
Jasło i Okraglik
Cisna - Jasło - Smerek
Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa
Przysłup Caryński z Bereżek
Korbania z Bukowca
Korbania z Tyskowej
Suliła
Tworylne i Krywe z Rajskiego
Przysłup - Krywe
Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy
Do Balnicy z Woli Michowej
Z Balnicy do Osadnego
Do Solinki z Żubraczego
Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki
Holica z Ustianowej - ścieżka
Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza
Huczwice - ścieżka geologiczna
Komańcza - ścieżka dydaktyczna
Jawornik - ścieżka
Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza
Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym
Po ekomuzeum w krainie bobrów
Dolina Potoku Zwór

» Warto zobaczyć «

Wodospady i kaskady
Młyn w Hulskiem
Sine Wiry
Jeziorka Duszatyńskie
Jeziorko Bobrowe
Grota w Rosolinie
Rezerwat "Hulskie"
Rezerwat "Gołoborze"
Rezerwat "Przełom Osławy"
Torfowisko "Wołosate"
Dziewiętnastka; pkt. widokowy
Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy
Most wiszący w Dwerniczku
XIX-wieczny most kolejki
Radoszyckie źródełko
- legenda o radoszyckim źródełku
Kamień leski
Skałki Myczkowieckie
CKE Myczkowce; miniatury cerkwi
Sanktuarium w Jasieniu
Klasztor w Zagórzu
Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki
Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach
Nowe rezerwaty
Osobliwości rezerwatów
Góry Słonne
Góry Słonne; pkt. widokowy
Rezerwaty Gór Słonnych
Ekomuzeum Hołe
Pomnik Tołhaja
Park miejski w Sanoku
MBL Sanok

» Rowerem «

Trasy rowerowe

» Samochodem «

Trasy samochodowe
Stan dróg w Bieszczadach
Parkingi

» Reportaże / imprezy «

Reportaże bieszczadzkie


» Rozmaitości «

Piekiełko w Dwerniku
Galeria Barak w Czarnej
Dom jakich już nie ma
Zdzisław Pękalski
R. Szociński - Wiatrem z połonin
Z. Beksiński - artysta z Sanoka
Ekomuzeum - co to jest?
Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą
Spłoneła Chatka pod Obnogą
Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80

» Słowacja i Ukraina «

Zalew Starina (Słowacja)

Projekt Rozłucz
Jasienica Zamkowa
Stara Sól
Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005
Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006

Mapa serwisu
Polityka prywatności


© Twoje Bieszczady / Bieszczady Serwis 2001-2012
Twoje Bieszczadyon