|
...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
home
- aktualności
- forum
- noclegi
- oferty noclegowe
- schroniska
- zdjęcia
- reportaże
- rower
- cmentarze
- cerkwie
- konie
- księgarnia
Polecamy:
Baligród i okolice Bóbrka Buk k.Terki Bystre k.Czarnej Cisna i okolice Czarna i okolice Daszówka Duszatyn Glinne Jankowce Kalnica k.Baligrodu Komańcza i okolice - Mogiła - legenda - drewniany kościółek - klasztor Nazaretanek Lutowiska Łupków Mików Muczne i Tarnawa Niżna Myczkowce Olszanica Orelec Prełuki Rajskie Rzepedź Sękowiec i okolice Serednie Małe Smolnik nad Osławą Solinka Solina i okolice - bieszczadzkie zapory - rejsy po zalewie - tajemnica zatoki Stefkowa Terka Uherce Mineralne Ustianowa Ustrzyki Górne Wetlina Wola Matiaszowa Wola Michowa Wołosate Zatwarnica Zwierzyń Balnica Beniowa Bukowiec Caryńskie Choceń Dydiowa Dźwiniacz Górny Hulskie Jawornik Jaworzec Kamionki Krywe Łokieć Łopienka - rys historyczny - Chrystus Bieszczadzki Rosolin Ruskie Sianki Skorodne Sokoliki Sokołowa Wola Tworylne Tyskowa Tarnawa Wyżna i Niżna Zubeńsko Żurawin Bieszczady W Dolinie Górnego Sanu - ścieżka historyczno-przyrodniczaDolina Górnego Sanu, to rozległy i odludny obszar położony na południowo-wschodnich krańcach Polski. Jest to teren tzw. "bieszczadzkiego worka", na terenie którego znajdowało się kiedyś 10 zamieszkanych wsi. Obecnie pozostały tylko dwie: Muczne i Tarnawa Niżna.
Bukowiec - tu bierze swój początek ścieżka "W Dolinie Górnego Sanu"foto: P. Szechyński Właśnie w kierunku Mucznego należy się skierować, aby dotrzeć do ścieżki "W Dolinie Górnego Sanu". Przy trasie obwodnicy, w Stuposianach będzie drogowskaz: Muczne 10km i tu należy skręcić, wspinając się pod Wilczą Górę (koleiny). Można dojechać samochodem, rowerem, lub "okazją". PKS natomiast dojeżdza tylko do Stuposian. Z Mucznego jeszcze 5km i znajdziemy się w Tarnawie Niżnej. Po lewej stronie drogi znajduje się hotelik "Nad Roztoką". Można skorzystać tu z baru oraz zakupić szereg wydawnictw turystycznych. Bilety wstępu na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego kupuje się obecnie w małym, drewnianym punkcie na przeciwko - do niedawna sprzedaż biletów odbywała się w hoteliku "Nad Roztoką". Z Tarnawy kierujemy się drogą w kierunku Bukowca. Początkowo bardzo dobry asfalt, skończy się wraz z wjechaniem na teren Leśnictwa Sokoliki i od tego momentu towarzyszyć nam będą niemiłosierne dziury. Po drodze warto zwrócić uwagę na torfowiska, jedno z nich - torfowisko Tarnawa - znajduje się tuż przy drodze po jej prawej stronie. Na razie brak oznakowań. Osiągamy parking w Bukowcu. Parking jest płatny przy wjeździe w Tarnawie Niżnej wraz z biletem wstępu do Parku. Ceny na rok 2012: motocykl - 6 zł, samochody osobowe - 10.00 zł, BUS - 12.00, autokary - 25.00 zł bez względu na długość postoju (nie ma możliwości płacenia za godziny). Rowerzyści natomiast mogą jechać dalej wyznaczoną dla nich trasą. UWAGA: w związku ze zmianą regulaminu BdPN ścieżka rowerowa została skrócona. Obecnie zatacza pętlę na odcinku Bukowiec - Beniowa - łąką do stokówki - Bukowiec. Oznacza to, że został zlikwidowany odcinek prowadzący do schronu n.Negrylowem. Schron został rozebrany, nie funkcjonuje tam w związku z tym również dotychczasowa przechowalnia rowerów - jest natomiast parking rowerowy w Bukowcu. Rower można pozostawić na specjalnym stojaku, koszt 3 zł bez względu na czas. Trzeba zdążyć przed godz. 19 aby odebrać pojazd. Należy zapłacić 50zł kaucji za zapięcie do roweru, jeśli nie posiadamy swojego.
Cokół z inskypcjami z 1888r., na którym stał żeliwny krzyż fundacji Iwana Bat'kofoto: P. Szechyński Przy parkingu rozpoczyna swój bieg ścieżka "W Dolinie Górnego Sanu" oraz
trasa rowerowa o łącznej długości niespełna 7km (po skróceniu). Przed wyjściem trzeba pamietać o
zabraniu dokumentów - będziemy poruszać się cały czas w strefie nadgranicznej i możemy być
nawet kilkakrotnie kontrolowani przez Straż Graniczną. Z parkingu należy dojść do rozwidlenia
dróg (50m). Przy widocznej na wprost tablicy informacyjnej warto zwrócić uwagę na leżącą
obok metalową - mocno dziś zardzewiałą - kadź. Pochodzi ona z dawnej potaszni (produkcja
potażu) znajdującej się w okolicy. Teraz, zgodnie z oznakowaniem wybieramy kierunek w
lewo i wspinamy się lekko pod górę. Początkowo droga wiedzie przez las, jednak po krótkim czasie wyjdziemy na piękną, pustą przestrzeń, którą od czasu do czasu zakłócać będą jedynie jadące po stronie ukraińskiej pociągi. To po lewej stronie, natomiast po prawej w oddali powinniśmy zobaczyc m.in. Halicz oraz Kińczyk Bukowski.
Cmentarz w Beniowej. Krzyż ze zwieńczenia cerkwi oraz kamienna podstawa chrzcielnicyfoto: P. Szechyński Tuż przy drodze, po prawej (ok.700m przed cmentarzem w Beniowej), na cokole z piaskowca na kamieniu żarnowym znajdował się żeliwny krzyż fundacji Iwana Bat'ko z 1888 roku. Cokół posiada wyraźne i czytelne inskrypcje, krzyż który znajdował się tam jeszcze w latach 90 został prawdopodobnie skradziony. Droga wije się teraz raz w górę, raz w dół, ale bardzo łagodnie i po pewnym czasie "asfalt" się skończy i wejdziemy na trawiastą ścieżkę, to znak, że zbliżamy się do Beniowej. Po ułożonych w poprzek żerdziach pokonujemy niewielką młakę, mostek nad potokiem i przed nami ukazuje się schowany wśród drzew cmentarz, natomiast z prawej widoczny jest niewielki szałas - pozostałość po prowadzonych tu niegdyś wypasach.
Nieistniejący obecnie schron nad Negrylowemfoto: Relka Kiedyś stała w tym miejscu cerkiew św. Michała Archanioła. Cerkiew spaliła się, następnie w 1909r została odbudowana, wysiłkiem ponad 500 wiernych z tej zamieszkanej wtedy okolicy. Niestety, po II wojnie została ponownie spalona. Zachowały się fragmenty kamiennej podmurowki, 2 kute krzyże, które kiedyś zdobiły zwieńczenie tej cerkwi, oraz podstawa chrzcielnicy z wykutym symbolem ryby. Ponadto dwa charakterystyczne nagrobki na przycerkiewnym cmentarzu, jeden z symbolem kwiatu, co może oznaczać, iż pochowano tu młodą kobietę, możliwe, że dziewicę - ale też kwiat symbolizuje przemijalność ludzkiego życia. Drugi nagrobek oznaczony jest symbolem dzbanu, co sugeruje, iż został tu pochowany człowiek pobożny, ponieważ dzban symbolizuje zazwyczaj zależność człowieka od Stwórcy. Przy wejściu na cmentarz tablica informacyjna. Teren cmentarza i cerkwiska wykoszony, co pozwala zobaczyć wszystkie zachowane nagrobki - do niedawna w okresie letnim było to dość trudne, zwłaszcza w dolnej jego części » Więcej o Beniowej oraz » cmentarzu i miejscu po cerkwi w Beniowej
Wpis do księgi przy dawnym schroniefoto: P. Szechyński Idziemy dalej, jeszcze jakiś czas mając po obu stronach rozległe łąki i po chwili znikamy w lesie - to turyści piesi, natomiast dla rowerzystów będzie "odbicie" w prawo przy cmentarzu i obydwie trasy spotkają się ze soba ponownie przy schronie n.Negrylowem. Teraz należy iść początkowo łąką a następnie leśną ścieżką, mając cały czas San po lewej stronie, w dole. Po około pół godzinie marszu przez las, wychodzimy na szutrową drogę. Po lewej widać zabudowania - niegdyś obok stał schron nad Negrylowem (nazwa pochodzi od przepływającego tu potoku Negrylów). Przy schronie można było zostawić rowery, oraz zanocować a także skorzystać z mieszczącego się w nowym budynku obok - baru czy zakupić mapy lub przewodniki. W roku 2007 działalność ta została zlikwidowana. Wiosną 2007 sam schron został również zamknięty - nie ma tu już możliwości zanocowania. W roku 2008 obiekt został ostatecznie rozebrany. Strata jednak sumam sumarum jest niewielka - kiepskie warunki jakie tam panowały, powodowały że nocowali w nim tylko nieliczni. W tym zakątku trudno spodziewać się luksusu, jest jednak różnica między zwykłymi, prostymi warunkami turystycznymi a dość zapuszczonym tutejszym obiektem.
Zmiana przebiegu trasyfoto: P. Szechyński W czerwcu 2006 pojawił się na krótko wątpliwy obowiązek odnotowania wycieczki w księdze wejść i wyjść. O jego konieczności informowała obsługa schronu - brak jednak informacji z jakiego przepisu to wynika i kogo dotyczy (grup zorganizowanych, turystów indywidualnych, itp.). Ponieważ jednak książka znajdowała się w budynku przy schronie, wpisu i tak dokonywali tylko ci, którzy tam zaszli lub ci, którzy o takiej "konieczności" wiedzieli. Z terenu dawnego schronu kierujemy się drogą szutrową i za mostem skręcamy wraz z nią w lewo. Po ok. 1 km., po prawej stronie drogi niewielki szałas - może posłużyć za schronienie w razie deszczu. Teraz dwa podejścia i dochodzimy do miejsca gdzie ścieżka zmienia swój bieg. Pierwotnie biegła nadal drogą prosto, obok hodowli świerka wschodniokarpackiego i przez rozlewiska na Niedźwiedzim potoku schodziła do lasu by doprowadzić do dawnego cmentarza w Siankach. Warto nadmienić że na mapkach rozmieszczonych wzdłuż trasy nadal widnieje błędny szkic prowadzący przez rozlewiska na potoku Niedźwiedź.
Wnętrze piwnicy; dwór Stroińskichfoto: P. Szechyński Zgodnie z oznakowaniem należy obecnie skręcić w lewo, do lasu (tabliczka: Sianki cmentarz 40 minut). Schodzimy łagodnie, początkowo lasem a wkrótce niewielkimi polanami - niegdyś terenem wsi Sianki. Przejście przez las jest monotonne, bez specjalnych walorów. Widoki z polan - szczątkowe, gdzieniegdzie widać drogę po stronie ukraińskiej. Po 20-30 minutach dochodzimy do miejsca oznaczonego jako "Ruiny dworu Stroińskich". Ścieżka w tym miejscu skręca w prawo, aby dostać się do pozostałości należy zejść kilkadziesiąt metrów niżej a potem wrócić na ścieżkę. Brak jakiejkolwiek tablicy z krótką choćby wzmianką o dworze oraz samych Stroińskich. Z obserwacji wynika że większość turystów w ogóle pomija to miejsce - nie każdy jest pasjonatem historii regionu i nie każdy musi wiedzieć co tu niegdyś było i dlaczego dziś wygląda tak jak wygląda. Ten punkt ścieżki należy uznać raczej za zupełnie bezwartościowy a odpowiedzialni za znakowanie trasy powinni prawdopodobnie udać się na wycieczkę w inne regiony Polski by podpatrzeć jak powinno to wyglądać aby skorzystali na tym wszyscy turyści a nie wyłącznie koneserzy i pasjonaci.
Pozostałości podmurówki dworufoto: P. Szechyński Stan zachowania: teren całkowicie zakrzaczony, słabo czytelna podmurówka-fundamenty zabudowań dworskich, poprzerastana drzewami. W południowo-wschodniej części jedna piwniczka - wejście widoczne ze ścieżki. Nieliczne pozostałości porozrzucane po całym terenie - w lecie bardzo słabo widoczne. Aż się prosi o wykoszenie tych kilkunastu arów, skoro już ścieżka została tędy poprowadzona... Dawniej: "Zabudowania dworskie leżały na lewym, zachodnim brzegu Sanu, 250m na północ od ujścia potoku Niedźwiedź (drugi lewy dopływ Sanu). W 1852r. składały się z dworu i sześciu budynków gospodarczych. Wszystkie były drewniane. Dwór na planie prostokąta o wymiarach 33,4 x 16,7m miał ganek od strony wschodniej. Położony był nietypowo, gdyż jego południowa ściana zorientowana była na godz. 15.40. W kompleksie zabudowań znajdował się staw na wschodnim brzegu Sanu, oddzielony od niego groblą a zasilany wodą ze strumienia. Na początku XXw. zabudowa nie zmieniła się, przybyły jedynie dwa budynki gospodarcze i murowana kaplica dworska pw. św. Jana (vis a vis dworu). [...] Na początku XXw. gościem Stroińskich bywał prof. Włodzimierz Demetrykiewicz, znany archeolog, konserwator i muzealnik. On to wykonał kilkadziesiąt zdjęć dokumentujących zabudowania dworskie, cerkiew i chaty. Zdjęcia te szczęśliwie zachowane do dziś w zbiorach Instytutu Sztuki PAN w Warszawie, stanowią bezcenną dokumentację życia wsi dziś już niesitniejącej. [...] We dworze od września 1939 do czerwca 1941 mieścił się posterunek Gestapo. Zabudowa dworska została zniszczona w roku 1946." 1
Grób hrabiny Klary i Franciszka Stroińskichfoto: P. Szechyński Opuszczając teren folwarku kierujemy się wzdłuż Sanu w górę jego biegu. Po przekroczeniu potoku Niedźwiedź, po schodkach wychodzimy do lasu. Z prawej wpada tu trasa poprzedniej ścieżki - obecnie teren zamknięty. Po 15 minutach docieramy do dawnego cmentarza w Siankach. Na cmentarzu tablica informacyjna o stojącej tu niegdyś cerkwi. W części najbliżej Sanu znajduje się tzw. grób hrabiny. Sam grób (właściwie: 2 płyty nagrobkowe + mała kaplica; potocznie całość określa się właśnie mianem grobu hrabiny) zbudowany z kamienia, wysoki na około 2m, na planie prostokąta 4,2 x 3,3m, przed nim płyty nagrobkowe Stroińskich - Franciszka (zm. 1893) i Klary z Kalinowskich (zm. 1867). Groby zostały rozkopane (po odsunięciu płyt) i splądrowane w latach 80. Obok drewniany krzyż oraz kilkanaście mogił ziemnych a z tyłu niewielki potoczek - tak wygląda w tym miejscu San. Od strony zachodniej dwie metalowe bramki z kutymi krzyżami oraz jeden nagrobek. W roku 1990 w ramach obozów konserwatorskich "Nadsanie" S. Krycińskiego wykonano remont grobu hrabiny i oczyszczenie cmentarza. W 1993 roku pracownicy BdPN z p. Antonim Derwichem zrekonstruowali walące się ściany kaplicy i wykonali daszek (poprzedni spłonał podczas pożaru cerkwi w 1947r.) oraz uporządkowali teren. Podczas prac natrafiono na kuty, żelazny krzyż pochodzący z wieży cerkwi. Więcej: cmentarz i miejsce po cerkwi z 1831r w Siankach
Widok na Sianki ukraińskie.foto: P. Szechyński Opuszczamy teren cmentarza i kierując się ścieżką do góry, najpierw przez las, potem lekko odkrytym terenem, po 15 minutach osiągamy punkt widokowy na Sianki, wieś którą przedzieliła granica polsko-ukraińska. Jej polska część została po roku 1945 zniszczona, natomiast Sianki po stronie ukraińskiej są zamieszkane. Z punktu widokowego doskonale widać zamieszkane Sianki ukraińskie a także okolice Przełęczy Użockiej, stanowiącą naturalną granicę Bieszczadów Zachodnich i Wschodnich: » Więcej o Siankach. Na punkcie widokowym ustawiono dużą, opisaną panoramę, która ułatwia rozpoznanie poszczególnych miejsc po stronie ukraińskiej. W tym miejscu kończyła się dotychczas ścieżka "W dolinie górnego Sanu". W czerwcu 2006 została wydłużona i prowadzi obecnie do umownych źródeł Sanu.
Widok na Sianki ukraińskiefoto: P. Szechyński Z polany widokowej należy skierować się zgodnie z oznakowaniem na niewielką łąkę. Po jej przejściu ścieżka wchodzi do lasu i po 15 minutach kończy się przy obelisku symbolizującym źródło Sanu. Na obelisku znajduje się tablica w języku ukraińskim podająca m.in. długość rzeki (444km), współrzędne geograficzne oraz wysokość n.p.m. Ta ostatnia - 950m n.p.m - jest błędna a może nie tyle błędna, ile wprowadzająca pewne zamieszanie, gdyż część czytających sądzi że znajduje się właśnie na tej wysokości. Obelisk znajduje się na wysokości ok. 843m n.p.m., a wysokość podana na tablicy dotyczy prawodpodobnie rzeczywistego położenia źródeł Sanu, które znajdują się na wschodnich stokach Piniaszkowego - po stronie ukraińskiej i dla turystów idących od tej strony niedostępne.
Okolice źródeł Sanu. Obelisk na granicyfoto: Piotr Szechyński
Samo źródełko (mocno umowne - gdyż z całą pewnością nie jest to źródło Sanu) ulokowane jest
10m poniżej obelisku. Widać tu również dotychczasową, "dziką" ścieżkę, która prowadziła w to miejsce a jej
przebieg różnił się od obecnie wyznakowanej, która omija przygraniczny parów i spływający nim
potok. Tu kończy się trasa ścieżki - dalej, wzdłuż granicy "można" dojść przez Piniaszkowy,
Opołonek i Kińczyk Bukowski na Połoninę Bukowską i zejść do Wołosatego, jednak ta trasa
jest zamknięta dla ruchu turystycznego:
»Źródła Sanu, Opołonek, Kińczyk Bukowski - relacja z
przejścia Powrót do Bukowca tą samą trasą, przy czym za schronem nad Negrylowem warto iść dalej szutrówką z ominięciem Beniowej. Po drodze ładny widok na tereny Beniowej i strone ukraińską. Należy przy tym pamiętać że od niedawna jest to zabronione - legalny powrót prowadzi wyłacznie znakowaną trasą.
Rozlewisko na potoku Niedźwiedźfoto: P. Szechyński Czas przejścia ścieżki: 6-7 godzin w obie strony. Podsumowując: trasa mimo długości (ok.22km w obie strony) jest warta przejścia. Walory widokowe, przyrodnicze i aspekt historyczny powinny wynagrodzić niemal całodniową wycieczkę - należy doliczyć czas dojścia/dojazdu do/z Bukowca. Ten ostatni miejscami niestety słabo wyeksponowany, aż prosi się o więcej. In minus również (moim zdaniem) jest zmiana trasy na odcinku od schronu do cmentarza w Siankach. Rozlewiska na Niedźwiedzim potoku oraz bobrowe żeremia nieco powyżej były znacznie ciekawsze od monotonnego marszu przez las a kto chciał koniecznie zobaczyć resztki dworu Stroińskich i tak je widział. Wyłączony etap trasy mógł stanowić natomiast alternatywę powrotu bez powtarzania tego samego odcinka - zwłaszcza, że ponad połowa jego długości biegnie droga szutrową. Więcej zdjęć w galeriach - linki poniżej. UWAGA: W związku z licznymi e-mailami, które otrzymujemy, na temat poruszania się w tym rejonie, przypominamy, że jest to teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego i obowiązują tu przepisy zawarte w regulaminie BdPN, oraz opłaty zawarte w części regulaminu dotyczącej opłat. Nie są natomiast obecnie wymagane żadne dodatkowe zezwolenia ze Straży Granicznej, BdPN, tudzież wszelakich innych instytucji. »Więcej zdjęć z Doliny Górnego Sanu Piotr Szechyński Kamera w Wetlinie Kamera w Polańczyku Noclegi Schroniska Schroniska PTSM Studenckie bazy namiotowe Harcerskie bazy i hoteliki Mapy Bieszczadów - recenzje Mapy wycinkowe - recenzje Mapa Bieszczady online Przewodniki Aktualności wydawnicze Szlaki turystyczne Czasy przejść Ścieżki przyrodnicze Bieszcz. Centrum Nordic Walking Z psem w Bieszczady Jazdy konne Wyciągi narciarskie Jaskinie Muzea Regulamin BdPN Punkty kasowe BdPN Informacja turystyczna Kolejka wąskotorowa - wrażenia z jazdy - rozkład jazdy kolejki Przewodnicy Przewoźnicy (Bus) Służba zdrowia Przejścia graniczne Tabory doliną Osławy Bieszczadzkie szybowiska Geocaching Zdjęcie satelitarne Spływ Sanem Trochę historii Podział (granice) Losy bieszczadzkiej ludności Różne plany rozwoju Ukraińska Powstańcza Armia K.Wojtyła w Bieszczadach Nie tylko Wysokie Bieszczady pół wieku temu Sieć wodna Fauna Bieszczadów Flora Bieszczadów Karpackie niebo Ikonostas O ikonie słów kilka Wypał węgla drzewnego Sery w Bieszczadach Bieszczady w filmie Polowanie w Bieszczadach Na wyniosłych połoninach BdPN Niespodzianki pomników przyrody Cerkwie drewniane w Bieszczadach Cerkwie murowane Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach Kapliczki w Bieszczadach Cmentarze wojskowe w Komańczy Cmentarz wojskowy w Lesku Kirkut w Lutowiskach Kirkut w Ustrzykach Dolnych Kirkut w Woli Michowej Kirkut w Baligrodzie Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku Obelisk UPA Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G. Tarnica z Wołosatego Halicz z Wołosatego Krzemień Bukowe Berdo z Mucznego Połonina Caryńska Połonina Wetlińska Smerek z Zatwarnicy Mała i Wielka Rawka Chryszczata Łopiennik Dwernik-Kamień Jasło i Okraglik Cisna - Jasło - Smerek Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa Przysłup Caryński z Bereżek Korbania z Bukowca Korbania z Tyskowej Suliła Tworylne i Krywe z Rajskiego Przysłup - Krywe Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy Do Balnicy z Woli Michowej Z Balnicy do Osadnego Do Solinki z Żubraczego Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki Holica z Ustianowej - ścieżka Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza Huczwice - ścieżka geologiczna Komańcza - ścieżka dydaktyczna Jawornik - ścieżka Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym Po ekomuzeum w krainie bobrów Dolina Potoku Zwór Wodospady i kaskady Młyn w Hulskiem Sine Wiry Jeziorka Duszatyńskie Jeziorko Bobrowe Grota w Rosolinie Rezerwat "Hulskie" Rezerwat "Gołoborze" Rezerwat "Przełom Osławy" Torfowisko "Wołosate" Dziewiętnastka; pkt. widokowy Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy Most wiszący w Dwerniczku XIX-wieczny most kolejki Radoszyckie źródełko - legenda o radoszyckim źródełku Kamień leski Skałki Myczkowieckie CKE Myczkowce; miniatury cerkwi Sanktuarium w Jasieniu Klasztor w Zagórzu Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach Nowe rezerwaty Osobliwości rezerwatów Góry Słonne Góry Słonne; pkt. widokowy Rezerwaty Gór Słonnych Ekomuzeum Hołe Pomnik Tołhaja Park miejski w Sanoku MBL Sanok Trasy rowerowe Trasy samochodowe Stan dróg w Bieszczadach Parkingi Reportaże bieszczadzkie Piekiełko w Dwerniku Galeria Barak w Czarnej Dom jakich już nie ma Zdzisław Pękalski R. Szociński - Wiatrem z połonin Z. Beksiński - artysta z Sanoka Ekomuzeum - co to jest? Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą Spłoneła Chatka pod Obnogą Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80 Zalew Starina (Słowacja) Projekt Rozłucz Jasienica Zamkowa Stara Sól Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005 Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006 Mapa serwisu Polityka prywatności |