|
...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
home
- aktualności
- forum
- noclegi
- oferty noclegowe
- schroniska
- zdjęcia
- reportaże
- rower
- cmentarze
- cerkwie
- konie
- księgarnia
Polecamy:
Baligród i okolice Bóbrka Buk k.Terki Bystre k.Czarnej Cisna i okolice Czarna i okolice Daszówka Duszatyn Glinne Jankowce Kalnica k.Baligrodu Komańcza i okolice - Mogiła - legenda - drewniany kościółek - klasztor Nazaretanek Lutowiska Łupków Mików Muczne i Tarnawa Niżna Myczkowce Olszanica Orelec Prełuki Rajskie Rzepedź Sękowiec i okolice Serednie Małe Smolnik nad Osławą Solinka Solina i okolice - bieszczadzkie zapory - rejsy po zalewie - tajemnica zatoki Stefkowa Terka Uherce Mineralne Ustianowa Ustrzyki Górne Wetlina Wola Matiaszowa Wola Michowa Wołosate Zatwarnica Zwierzyń Balnica Beniowa Bukowiec Caryńskie Choceń Dydiowa Dźwiniacz Górny Hulskie Jawornik Jaworzec Kamionki Krywe Łokieć Łopienka - rys historyczny - Chrystus Bieszczadzki Rosolin Ruskie Sianki Skorodne Sokoliki Sokołowa Wola Tworylne Tyskowa Tarnawa Wyżna i Niżna Zubeńsko Żurawin Bieszczady Zdzisław Beksiński - artysta z Sanoka.
luty 2006 Niedługo minie rok od dnia, w którym tragiczną śmiercią zginął jeden z najwybitniejszych polskich artystów przełomu XX i XXI wieku. Zginął w swoim, warszawskim mieszkaniu, zamordowany w bestialski sposób przez dziewiętnastolatka. Zderzenie wielkiej sztuki z wielkim banałem.
Pogrzeb na cmentarzu komunalnym w Sanoku.foto: J. Milczanowska Sanok skazał na zagładę gniazdo Beksińskich i rodzina musiała wyjechać. W miejscu gdzie stał modrzewiowy dworek urządzono mały skwerek, na ławkach wygrzewają się miejscowe żule a po gospodarstwie pozostała tylko stara studnia. To bolało a zerwane w latach siedemdziesiątych kontakty udało się odbudować dopiero w latach dziewięćdziesiątych. Artysta rzadko przyjeżdzał do Sanoka, ale bardzo lubił tu być. Wiedział, iż tu ma swoje miejsce i ludzi, którym może zaufać. Bardzo mocno oswoił się z myslą, że całą swoja spuściznę artystyczną powierzy właśnie Sanokowi, a ściślej Muzeum Historycznemu. Decyzja ta umocniła się jeszcze po śmierci żony i syna. Zdzisław Beksiński był człowiekiem bardzo skromnym. I wbrew temu co mówią Jego obrazy - bardzo kochał życie. Takie, jakie sobie zorganizował. Jak wspomina Łukasz Banach - artysta z Bochni, którego prace mówią o nim: "uczeń Beksińskiego", a jednocześnie przyjaciel - "nosił w sobie wiecej energii niż ja. Podczas mojej ostatniej wizyty widziałem, jak przyjaciele przynieśli mu do zabawy któryś z modeli Canona. Miał twarz małego chłopca uradowanego z nowej zabawki."
Inna znajoma - Lidia Puchalska: kochał aparaty fotograficzne, zawsze miał
najnowoczesniejsze. Uważał, ze jeśli sobie pokupuje takie gadżety, będzie to go
trzymało przy życiu. Po śmierci żony i syna wiedział, że już nic gorszego nie może go spotkać - "Teraz moge już tylko żyć"- mawiał. Beksiński miał pieniądze. Nigdy się nie targował. Jak mówił do Łukasza Banacha, "w pewnym wieku przestają być ważne zyski, a zaczyna liczyć się świety spokój". Pomagał wielu ludziom, co roku dawał obraz na aukcję Fundacji św. Brata Alberta. To podopieczni schroniska w Sanoku zaciągnęli ostatnią wartę przy Jego trumnie. W podzięce za gorące serce. Perfekcyjny w każdym calu. Nawet płytę, na której malował przecinał sam.
W mieszkaniu wszystko doskonale zaplanowane, zorganizowane. Każdy dzień spędzany według harmonogramu - punktualnie o siódmej pobudka, wszystkie czynnosci w ściśle określonych porach. Zafascynowany komputerem i możliwościami jakie daje w sztuce. Zresztą w ostatnim okresie twórczości większość prac to grafiki komputerowe. Na tydzień przed śmiercią Gajewski ostatni raz odwiedził Beksińskiego. Rozmiawiali o urodzinach, już siedemdziesiątych szóstych. Miał obchodzić je w niewielkim gronie przyjaciół. Z daniem głównym zamówionym w McDonaldsie. Gajewski miał przynieść tort... Robert K. wiedział że Beksiński miał w sejfie około 100tys. złotych. 21 lutego 2005, około godziny dwudziestej stanął przed drzwiami mieszkania przy ulicy Sonaty w Warszawie. Zadzwonił. Artysta otworzył - przecież to znajomy. Ciąg dalszy znamy. Niewielu miłośników twórczosci wie, że mistrz chwytał za pióro, niejako próbując się wytłumaczyć dlaczego maluje i skąd w jego obrazach tyle niesamowitości. Niejednokrotnie udzielał też wywiadów różnym mediom i prasie. Słowa pozostały - oto kilka myśli artysty:
Chyba wiekszość wychodzących z galerii sanockiego Zamku, po obejrzeniu obrazów Mistrza stawia sobie bardzo banalne pytanie - "co on chciał przez to powiedzieć?". Mam nadzieję, że zacytowane tu słowa artysty pozwolą w pewnym stopniu zrozumieć Jego sztukę. Pod koniec pozwole sobie jeszcze na osobiste wspomnienie.
Sanocki zamek.foto: J. Milczanowska Po obejrzeniu po raz pierwszy obrazów, wyszłam z wielkim znakiem zapytania. Pomogła mi matka, która kiedyś, również się nad tym zastanawiała. Niedługo po tym, jak odwiedziła wystawę usłyszała w radiowej Trójce wywiad z Mistrzem.
Prowadzący program zadał pytanie, które zadaje większość - "co pan chce powiedzieć
przez swoje malarstwo, co przekazać?". I odpowiedź artysty, bardzo prosta, ale
jednocześnie jasna - "ja nic nie chce powiedzieć, ani niczego przekazywać. Maluję to,
co przychodzi mi do głowy. Mam takie sny, takie wizje i to przenosze na płótno. Moim
celem nie jest ani straszyć, ani niczego przepowiadać. Malarstwo służy do ogladania,
tak jak książki są do czytania a muzyka do słuchania, i tak należy je traktować".
Beksiński żyje w Sanoku, żyje nie tylko w swoich dziełach, ale również w pamięci i
sercach mieszkańców. Wieloletni przyjaciel artysty, Wiesław Banach w grudniu 2005 wydał książkę pt. "Zdzisław Beksiński w Muzeum Historycznym w Sanoku". Mająca charakter albumowy książka została skonstruowana w taki sposób, aby mocno zaakcentować związki rodu Beksińskich z Sanokiem. Archiwlane zdjęcia opowiadają o latach spędzonych w rodzinnym mieście, ponad trzysta reprodukcji dzieł, pokazuje wyłącznie te, które znajduja się w zbiorach muzeum. W tekstach są wypowiedzi wzięte z dzienników, w których pisał o powrotach do rodzinnego miasta, a także wiele myśli i spostrzeżeń zapamietanych z rozmów autora z artystą. tekst oraz zdjęcia: J. Milczanowska
Literatura: Kamera w Wetlinie Kamera w Polańczyku Noclegi Schroniska Schroniska PTSM Studenckie bazy namiotowe Harcerskie bazy i hoteliki Mapy Bieszczadów - recenzje Mapy wycinkowe - recenzje Mapa Bieszczady online Przewodniki Aktualności wydawnicze Szlaki turystyczne Czasy przejść Ścieżki przyrodnicze Bieszcz. Centrum Nordic Walking Z psem w Bieszczady Jazdy konne Wyciągi narciarskie Jaskinie Muzea Regulamin BdPN Punkty kasowe BdPN Informacja turystyczna Kolejka wąskotorowa - wrażenia z jazdy - rozkład jazdy kolejki Przewodnicy Przewoźnicy (Bus) Służba zdrowia Przejścia graniczne Tabory doliną Osławy Bieszczadzkie szybowiska Geocaching Zdjęcie satelitarne Spływ Sanem Trochę historii Podział (granice) Losy bieszczadzkiej ludności Różne plany rozwoju Ukraińska Powstańcza Armia K.Wojtyła w Bieszczadach Nie tylko Wysokie Bieszczady pół wieku temu Sieć wodna Fauna Bieszczadów Flora Bieszczadów Karpackie niebo Ikonostas O ikonie słów kilka Wypał węgla drzewnego Sery w Bieszczadach Bieszczady w filmie Polowanie w Bieszczadach Na wyniosłych połoninach BdPN Niespodzianki pomników przyrody Cerkwie drewniane w Bieszczadach Cerkwie murowane Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwiach Kapliczki w Bieszczadach Cmentarze wojskowe w Komańczy Cmentarz wojskowy w Lesku Kirkut w Lutowiskach Kirkut w Ustrzykach Dolnych Kirkut w Woli Michowej Kirkut w Baligrodzie Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku Obelisk UPA Bukowiec - Sianki - Źródła Sanu Tarnawa Niżna - Dźwiniacz G. Tarnica z Wołosatego Halicz z Wołosatego Krzemień Bukowe Berdo z Mucznego Połonina Caryńska Połonina Wetlińska Smerek z Zatwarnicy Mała i Wielka Rawka Chryszczata Łopiennik Dwernik-Kamień Jasło i Okraglik Cisna - Jasło - Smerek Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa Przysłup Caryński z Bereżek Korbania z Bukowca Korbania z Tyskowej Suliła Tworylne i Krywe z Rajskiego Przysłup - Krywe Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy Do Balnicy z Woli Michowej Z Balnicy do Osadnego Do Solinki z Żubraczego Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki Holica z Ustianowej - ścieżka Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza Huczwice - ścieżka geologiczna Komańcza - ścieżka dydaktyczna Jawornik - ścieżka Bukowy Dwór - ścieżka przyrodnicza Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym Po ekomuzeum w krainie bobrów Dolina Potoku Zwór Wodospady i kaskady Młyn w Hulskiem Sine Wiry Jeziorka Duszatyńskie Jeziorko Bobrowe Grota w Rosolinie Rezerwat "Hulskie" Rezerwat "Gołoborze" Rezerwat "Przełom Osławy" Torfowisko "Wołosate" Dziewiętnastka; pkt. widokowy Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy Most wiszący w Dwerniczku XIX-wieczny most kolejki Radoszyckie źródełko - legenda o radoszyckim źródełku Kamień leski Skałki Myczkowieckie CKE Myczkowce; miniatury cerkwi Sanktuarium w Jasieniu Klasztor w Zagórzu Nowe pomniki przyrody w dolinie Osławy i Kalniczki Mini-zoo w Lisznej i Myczkowcach Nowe rezerwaty Osobliwości rezerwatów Góry Słonne Góry Słonne; pkt. widokowy Rezerwaty Gór Słonnych Ekomuzeum Hołe Pomnik Tołhaja Park miejski w Sanoku MBL Sanok Trasy rowerowe Trasy samochodowe Stan dróg w Bieszczadach Parkingi Reportaże bieszczadzkie Piekiełko w Dwerniku Galeria Barak w Czarnej Dom jakich już nie ma Zdzisław Pękalski R. Szociński - Wiatrem z połonin Z. Beksiński - artysta z Sanoka Ekomuzeum - co to jest? Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą Spłoneła Chatka pod Obnogą Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80 Zalew Starina (Słowacja) Projekt Rozłucz Jasienica Zamkowa Stara Sól Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005 Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006 Mapa serwisu Polityka prywatności home
- aktualności
- forum
- noclegi
- oferty noclegowe
- schroniska
- zdjęcia
- reportaże
- rower
- cmentarze
- cerkwie
- konie
- księgarnia
|