...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
Bieszczady


Polecamy:



» Miejscowości «

Baligród i okolice
Bóbrka
Buk k.Terki
Bystre k.Czarnej
Cisna i okolice
Czarna i okolice
Daszówka
Glinne
Jankowce
Kalnica k.Baligrodu
Komańcza i okolice
- Mogiła - legenda
- drewniany kościółek
- klasztor Nazaretanek
- Duszatyn
- Łupków
- Mików
- Prełuki
- Rzepedź
- Smolnik nad Osławą
Lutowiska
Muczne i Tarnawa Niżna
Myczkowce
Olszanica
Orelec
Sękowiec i okolice
Serednie Małe
Solina i okolice
- bieszczadzkie zapory
- rejsy po zalewie
- tajemnica zatoki
Stefkowa
Uherce Mineralne
Ustrzyki Górne
Wola Michowa
Zatwarnica
Zwierzyń

» Dawne wsie «

Balnica
Beniowa
Bukowiec
Caryńskie
Choceń
Dydiowa
Dźwiniacz Górny
Jawornik
Jaworzec
Kamionki
Krywe
Łokieć
Łopienka
- rys historyczny
- Chrystus Bieszczadzki
Ruskie
Sianki
Skorodne
Sokoliki
Tworylne
Tyskowa
Tarnawa Wyżna i Niżna
Zubeńsko
Żurawin

» Partnerzy «

Bieszczady
Czarna Ustrzycka - tam gdzie łączą się bieszczadzkie obwodnice.

Pętle bieszczadzkie, sławetne drogi wybudowane ku chwale socjalistycznej ojczyzny z początkiem lat 60., opasują całe Bieszczady. Dzięki nim można szybko i łatwo dotrzeć w najdalsze zakątki regionu. Prowadzą one serpentynami Ostrego i Wyżniańskiego, zakosami doliny Wołosatego i Sanu, urwistymi brzegami Zalewu Solińskiego. Są i miejsca, w których pętle się łączą: małe kółko kończy się i dalej można podążać dużą obwodnicą. Na wschodzie regionu miejscem skrzyżowania się bieszczadzkich szos jest miejscowość Czarna. I właśnie jej chciałbym poświęcić ten krótki tekścik, aby przybliżyć nie doceniane często walory regionów mniej znanych - takich, do których nie trafiają plażowicze znad Soliny, a i miłośnicy wędrówek pośród traw połonin nie znajdą tu wiele dla siebie.

Co więc jest atutem Czarnej? To mianowicie, że stąd tak naprawdę wszędzie jest blisko. Nad Soliną mamy wodę, ale w góry już daleko (no może poza Korbanią). W Ustrzykach Górnych czy w Wetlinie mamy góry, ale do jeziora kawał drogi. A tu: wystarczy samochód czy nawet rower i już w niedługim czasie jesteśmy nad jeziorem, albo w górach, albo zwiedzamy pobliskie cerkiewki, albo - jeśli akurat zastała nas zima - jedziemy do odległych zaledwie o 15 km Ustrzyk Dolnych na narciarskie stoki Kamiennej Laworty. Wszystko na wyciągnięcie ręki. I to jest właśnie fajne. Ale po kolei.

Na rowerze

Jeśli Czarną potraktujemy jako bazę wypadową to okolice miejscowości zapewnią nam cały szereg ciekawych tras rowerowych. Rowerki przywozimy ze sobą albo pożyczamy na miejscu (niektóre gospodarstwa turystyczne w Czarnej wypożyczają w sezonie letnim rowery górskie). I już możemy ruszać: czy to na trasę parugodzinną czy też na całodniową.

rower Rowerem do Bystrego i Michniowca.
foto: Tomasz Ostrowski

Trasa Czarna Grn. - Czarna Dln. - Czarna Grn.
To wariant spacerowy: 5 km drogą bez większych podjazdów, którą z rzadka tylko przemknie jakiś samochód. Na początku trasy - jeszcze w obrębie Czarnej Górnej - natrafimy na galerię Barak z ekspozycją prac bieszczadzkich rzeźbiarzy i drewnianą cerkiew z 1834. Jedziemy wśród licznych starych chat zrębowych, mijamy mostki, kapliczki. Gdzieś napotkamy uśpiony GS, czy przystanek autobusowy sprawiający wrażenie jakby ostatni autobus zatrzymywał się tu przez wielu laty. Czarna Dolna to miejscowość poza głównym szlakiem komunikacyjnym: droga kończy się w miejscu, gdzie stał ongiś dwór i dalej błotniste wądoły wiodą ku Teleśnicy Oszwarowej. Jeśli udamy się boczną odnogą tej drogi w stronę Żukowa dojdziemy po kilkunastu minutach do zagajnika w którym do dziś stoi ukraiński drewniany krzyż ustawiony tam z okazji którejśtam rocznicy chrztu Rusi. Jeśli w Czarnej Dolnej czulibyśmy, że taka krótka przejażdżka tylko zaostrzyła nasz rowerowy apetyt, zawsze można odbić za PGRem w lewo i wzdłuż strumienia Czarny dotrzeć do Polany, by stamtąd powrócić drogą przez Ostre do Czarnej. Ale to trasa długa i dość trudna (szczególnie na odcinku Czarna Dolna - Polana: błoto, konieczność przebywania rzeki, zarośla).

Lipie Droga do Lipia.
foto: P. Szechyński

Trasa Czarna Grn. - Lipie - Michniowiec - Bystre - Lipie - Czarna Grn.
To opcja dla miłośników pedałowania połączonego ze zwiedzaniem zabytków kulturowych - w tym wypadku bieszczadzkich cerkwi. 5-kilometrowa trasa wiedzie z Czarnej wprost na wschód (na początku sporo pod górę, ale za to potem: co za zjazd!) i na kilometr przez ziemią ukraińską rozwidla się. Odnoga prawa zaprowadzi nas do wspaniałej cerkwi z dominującą nad nawą świątyni kopuła i dwiema pseudokopułami po bokach oraz do wolnostojącej dzwonnicy. Za cerkwią niewielki zagajnik. Warto tam zajrzeć, by odnaleźć ukryte wśród listowia nagrobki z napisami w cyrylicy. Gdy z kolei ruszymy odnogą, która tuż za tablicą "Michniowiec" odbija w lewo (na północ) dojedziemy do wsi Bystre. W niej także znajduje się cerkiew. I to jaka! Koniecznie trzeba zajrzeć do środka. Latem stacjonują w pobliżu budowli członkowie Towarzystwa Opieki nad Zabytkami (oddział w Michniowcu), dzięki, którym ukazuje się wspaniały Rocznik pt. "Bieszczad". To oni zbierają fundusze na ratowanie zabytku. Oni też chętnie udostępnią turystom wnętrze budowli do zwiedzenia.
W pobliżu cerkwi jest cmentarzyk z kamiennymi nagrobkami o żeliwnych krzyżach. Nagrobki te pochodzą z nieznanego zakładu kamieniarskiego - z tego samego zakładu pochodzą krzyż stojące we wsi oraz w sąsiednim Michniowcu. Powrót tą samą trasą. Najpierw jazda doliną Mszanki, której wody zasilają nie Bałtyk, jak w większości polskich rzek, ale Morze Czarne. Potem wspinaczka pod górę, zjazd do Lipia i znów zmiana przerzutki. Przy końcu czeka nas długi zjazd (uwaga na ostry zakręt) wprost do głównego skrzyżowania w Czarnej.

Trasa Czarna Grn. - Polana Ostre - Czarna Grn.
16 km. Jeśli chcemy zmierzyć się z grzbietem Ostre, a równocześnie lubimy pedałowanie pośród lasu, to jazda leśną stokówką wiodącą z Czarnej do Polany Ostre powinna nam się spodobać. Ruszamy z Czarnej główną drogą wiodącą ku Polanie i po minięciu pierwszych na trasie serpentyn odnajdujemy po lewej stronie drogi początek stokówki (widoczny szlaban). Nie jest to oficjalnie ścieżka rowerowa, lecz trakt zrywkowy (ale powiedzmy sobie szczerze: gdyby rowerzyści mieli czekać aż przez wszystkie ciekawe miejsca poprowadzone zostaną trasy rowerowe to nic by w sposób iście rowerowy nie zwiedzili; a tego nie chcemy). Tak więc ruszamy stokówką i czujemy co to odpoczynek na łonie przyrody. Ptaszki ćwierkają, szumią liście, terkoczą korbowody. No i cały czas lekki podjazd. Po kilkunastu minutach wyjeżdżamy na siodło Ostrego. Stąd dłuuuugi zjazd pełen zakrętów i dziur w asfalcie (trzymać mocno kierownicę, bo szkoda zębów). Z maleńkiej miejscowości Polana Ostre ruszamy ku wsi Polana i pokonując serpentyny i długi podjazd docieramy do punktu widokowego na Ostrem (ładny widoczek na Otryt i Połoniny). Dalej pędzimy schodzącym w dół fragmentem Małej Pętli Bieszczadzkiej. Z Polany Ostre możemy też - jeśli czas i kondycja pozwalają - ruszyć w stronę Nasicznego i wykręcić do Czarnej dopiero przed Lutowiskami (powrót fragmentem Dużej Bieszczadzkiej Pętli). To jednak opcja znacznie dłuższa.

Na nartach biegowych.
foto: Tomasz Ostrowski
Piechotą (a w zimie na nartach)

Niektóre z powyższych tras z powodzeniem możemy pokonać pieszo, choć wiadomo, że jeśli już rower zostawiamy w domu to zamiast "klepać asfalt" lepiej pospacerować sobie po lesie. Las porasta okoliczne grzbiety: Ostre, Żuków i Jaworniki. Nie są to grzbiety z których rozciągają się oszałamiające panoramy, ale jeśli bardziej od panoram interesuje nas swobodna wędrówka leśnymi ścieżkami i przypadkowe spotkania z leśną zwierzyną to właśnie tutaj to odnajdziemy. A zaświadczam, że spotkać tu można wiele stworów. Oprócz stada saren, czy chmary łań natrafić można czasem i na wilka. Razu pewnego mieliśmy takie spotkanie - właśnie na leśnej stokówce Ostrego. Idąc drogą zauważyłem wówczas dwie łanie biegnące kłusem w zaroślach nieopodal drogi. Parę metrów za nimi posuwał się brunatny kształt, w którym w łatwością rozpoznać można było wilka. Część naszej grupki szła jakieś 300 metrów z tyłu. Dałem im na migi znać, żeby popatrzyli na zarośla przy drodze. W tym jednak momencie łanie zarośla opuściły i wyskoczyły na asfalt. Spojrzały na boki przestraszone: na tyłach mają wilka, a do tego jeszcze bo bokach dwie grupy ludzi. Przeskoczyły jednym susem drogę i zniknęły po jej drugiej stronie. W chwilę potem z zarośli wyłonił się i wilk. Równie zaskoczony co łanie spojrzał na nas stojących po dwóch stronach i czym prędzej pognał za łaniami. Staliśmy jeszcze chwilę z rozdziawionymi gębami nie mogąc wymówić słowa. Potem był czas na dywagacje: Polował czy tylko sprawdzał kondycję łań? Czemu w pojedynkę? Czy to był rodzaj wilczego zwiadu? Nie wiemy tego na pewno. Wiemy natomiast, że nie tylko wilki polują w okolicach Ostrego: kilka dni później odnaleźliśmy a pokrytej śniegiem polanie leżącej kilkaset metrów od domostw ślady rysia.

Jeśli ten krótki akapit spełnił pokładane w nim nadzieje (tj. zachęcił Was do penetracji dzikich pasm Ostrego czy Żukowa) to polecam szczególnie:

  • Trasę grzbietem Ostrego,
  • Trasę grzbietem Żukowa,
  • Trasę Czarna - Jaworniki - Żłobek - Czarna,
    oraz wszelkie kombinacje tych tras.

Jeśli wybieramy się w tę okolicę zimą i tak się jeszcze składa, że lubimy wędrówki na nartach śladowych, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby krótsze trasy rowerowe i niektóre piesze przebyć na nartkach. Szczególnie godne polecenia są takie trasy:

  • Trasa Czarna - Michniowiec - Bystre - Czarna (zimowa wersja trasy rowerowej),
  • Trasa Czarna - stokówka leśna w stronę Polany Ostre - grzbiet Ostrego - Czarna (zimowa wersja części trasy rowerowej i pieszej)
  • Trasa grzbietem Żukowa (na grzbiet można wejść w Żłobku albo w okolicach Czarnej-Owczarni a zejść do Woli Sokołowej i Czarnej Dolnej).

Szczególnie ta ostatnia opcja jest dla turystów-narciarzy nęcąca. Równa trasa, co jakiś czas ładne widoki na Bieszczady Wysokie, bezludzie i duże szanse na spotkanie zwierzyny. A wiecie jak to jest gdy sunie się bezszelestnie z góry na nartkach, by zatrzymać się tuż obok dwóch zaskoczonych jeleni. Takie spotkanie mieliśmy kiedyś na Żukowie. Wędrując pieszo nie podeszlibyśmy tak blisko pasących się "byków", gdyż usłyszałyby nas sporo wcześniej. Narty zapewniły szybki i cichy zjazd i nieoczekiwane "oko w oko" z rogatymi zwierzętami.

Samochodem

Najlepszą kombinacją jest samochód i jakiś inny sprzęt sportowo-turystyczny, jak: rowery, ponton, czy narty. Możemy wtedy, dzięki dobremu położeniu komunikacyjnemu Czarnej, dostać się co dzień w inne atrakcyjne miejsce samochodem, a tam już uprawiać turystykę aktywną zgodną z zamiłowaniami, no i adekwatną do pory roku (chociaż widywało się kajakarzy zjeżdżających zimą po bieszczadzkich serpentynach - ale o sportach ekstremalnych tu nie mówimy).

  • Nad wodę
    Tak więc jeśli ciągnie nas ku wodzie, pakujemy na dach ponton, materac czy deskę z żaglem i ruszamy do odległego o 9 km Chrewtu, albo też do nieco dalszego Olchowca. W każdym z tych miejsc będzie można fajnie popływać, przy czym pierwsze z nich zapewnia lepsze kąpielisko, drugie spokój i ciszę. Jeśli nie mamy własnej jednostki pływającej, a cały nasz sprzęt motorowodniaczy ogranicza się do dmuchanych skrzydełek na ramiona to zawsze możemy wypożyczyć w Chrewcie łódkę czy rowerek wodny.
  • W góry
    Jeśli bardziej niż nad jezioro ciągnie nas w góry i wychodzimy z założenia, że będąc w Bieszczadach nie sposób nie odwiedzić trawiastych połoninowych szczytów to zawsze można z Czarnej dojechać do Bereżek, Ustrzyk Górnych, Wetliny czy Wołosatego i ruszyć na podbój najwyższych partii górskich regionu.
  • W doliny
    Jeśli oprócz gór wabią nas i bieszczadzkie doliny to nie powinniśmy rezygnować z wycieczki Dużą Petlą Bieszczadzką do Doliny Sanu. Już sam przejazd samochodem niektórymi bieszczadzkimi trasami dostarczyć może sporo emocji: choćby wspaniałą droga ze Stuposian na Muczne i dalej do Bukowca, albo ze Smolnika w stronę Zatwarnicy. To także niezłe trasy na rower. Warto więc zabrać ze sobą rowery i po dojechaniu w dogodne miejsce popenetrować co ciekawsze odcinki drogi na dwóch kółkach. Z tematów dolinnych na uwagę zasługuje jeszcze rejon środkowego i dolnego biegu rzeki Wetliny. Jadąc z Czarnej Małą Pętlą przez Chrewt, Rajskie i Sakowczyk odbijamy na Terkę i wzdłuż Solinki docieramy do ujścia Wetliny. Samochód zostawiamy na niewielkim przydomowym parkingu (płatnym) i dalej na rowerach (czy też pieszo) ruszamy ku Sinym Wirom.
  • Na narciarskie stoki
    Najlepsze warunki narciarskie W Bieszczadach oferują Ustrzyki Dolne - od Czarnej zaledwie 15 km. Czeka tu na nas wyciąg na Kamiennej Laworcie i trasa licząca 1300 m długości, oraz krótsze wyciągi na stokach Gromadzynia i Małego Króla (więcej: Zima w Bieszczadach)

Jeśli odwiedzamy Bieszczady po raz pierwszy dobrze jest ulokować się w takim miejscu, aby móc różnorakie walory regionu poznać choćby pobieżnie podczas swego tu pobytu. Jeśli zaś penetrujemy bieszczadzkie ostępy stosunkowo często dobrze jest co czas jakiś zmieniać miejsce bazowania - tak aby poznawać coraz to nowe partie regionu. W obydwu więc przypadkach Czarna może okazać się dobrym miejscem wypadowym.

P.S. dla koniarzy.
Bez obaw - są i stadniny koni: jedna w Lipiu (3 km od Czarnej), inna w Polanie (7 km od Czarnej), jeszcze inna w Rabem (6 km od Czarnej). Bo co jak co, ale pokowbojować trochę będąc w Bieszczadach nie zawadzi...

Tomasz Ostrowski

Zobacz także: » Cerkiew w Czarnej

» Praktyczne «

Noclegi
Schroniska
Schroniska PTSM
Studenckie bazy namiotowe
Harcerskie bazy i hoteliki
Mapy Bieszczadów - recenzje
Mapy wycinkowe - recenzje
Mapa Bieszczadów
Przewodniki
Aktualności wydawnicze
Wyciągi narciarskie
Szlaki turystyczne
Czasy przejść
Ścieżki przyrodnicze
Z psem w Bieszczady
Jazdy konne
Jaskinie
Muzea
Regulamin BdPN
Punkty kasowe BdPN
Informacja turystyczna
Kolejka wąskotorowa
- wrażenia z jazdy
- rozkład jazdy kolejki
Przewodnicy
Przewoźnicy (Bus)
Służba zdrowia
Przejścia graniczne
Tabory doliną Osławy
Bieszczadzkie szybowiska
Geocaching Zdjęcie satelitarne
Spływ Sanem

» Warto wiedzieć «

Trochę historii
Podział (granice)
Losy bieszczadzkiej ludności
Ukraińska Powstańcza Armia
K.Wojtyła w Bieszczadach
Nie tylko Wysokie
Bieszczady pół wieku temu
Różne plany rozwoju
Sieć wodna
Ikonostas
O ikonie słów kilka
Bieszczady w filmie
Polowanie w Bieszczadach
Na wyniosłych połoninach BPN
Niespodzianki pomników przyrody
Olsza zielona

» Cerkwie i cmentarze «

Cerkwie drewniane w Bieszczadach
Cerkwie murowane
Dawne cmentarze, cerkwie i miejsca po cerkwi

Cmentarze wojskowe w Komańczy
Cmentarz wojenny w Lesku
Kirkut w Lutowiskach
Kirkut w Woli Michowej
Kirkut w Baligrodzie
Cmentarze ewangelickie Bandrów i Stebnik (Steinfels); cm. gr.kat. w Stebniku
Obelisk i cmentarz UPA

» Wyprawy piesze «

Bukowiec - Sianki - Źr. Sanu
Tarnawa N. - Dźwiniacz G.
Tarnica z Wołosatego
Krzemień
Bukowe Berdo
Chryszczata
Łopiennik
Mała i Wielka Rawka
Dwernik-Kamień
Połonina Caryńska
Połonina Wetlińska
Smerek z Zatwarnicy
Jasło i Okraglik
Cisna - Jasło - Smerek
Opołonek i Kińczyk Bukowski z Negrylowa
Przysłup Caryński z Bereżek
Tworylne i Krywe z Rajskiego
Przysłup - Krywe
Tyskowa i Radziejowa ze Stężnicy
Korbania z Tyskowej
Korbania z Bukowca
Suliła
Balnica z W.Michowej
Balnica - Osadne
Solinka
Jodła k.Pszczelin - opis ścieżki
Hylaty - ścieżka hist-przyrodnicza
Huczwice - ścieżka geologiczna
Komańcza - ścieżka dydaktyczna
Jawornik - ścieżka
Zwierzyń - Myczków, szlakiem zielonym
Po ekomuzeum w krainie bobrów
Dolina Potoku Zwór

» Warto zobaczyć «

Wodospad Czartów Młyn
Wodospad na Hylatym
- duchy wodospadu
Wodospad na Hulskim
Wodospad Kasarda
Wodospad na Olszance
Młyn w Hulskiem
Sine Wiry
Chmielowe kaskady
Nasiczniański Potok
Jeziorka Duszatyńskie
Jeziorko Bobrowe
Grota w Rosolinie
Rezerwat "Hulskie"
Rezerwat "Gołoborze"
Kapliczka w Rabem
Rezerwat "Przełom Osławy"
Torfowisko "Wołosate"
Dziewiętnastka; pkt. widokowy
Przełęcz Wyżna; pkt. widokowy
Góry Słonne; pkt. widokowy
Most wiszący w Dwerniczku
XIX-wieczny most kolejki
Radoszyckie źródełko
- legenda o źródełku
Kamień leski
Skałki Myczkowieckie
MBL Sanok
CKE Myczkowce; miniatury cerkwi
Sanktuarium w Jasieniu
Klasztor w Zagórzu
Nowe rezerwaty
Osobliwości rezerwatów
Rezerwaty Gór Słonnych
Ekomuzeum Hołe
Pomnik Tołhaja

» Rowerem «

Trasy rowerowe

» Samochodem «

Trasy samochodowe
Stan dróg w Bieszczadach
Parkingi

» Rozmaitości «

Piekiełko w Dwerniku
Galeria Barak w Czarnej
Zdzisław Pękalski
R. Szociński - Wiatrem z połonin
Z. Beksiński - artysta z Sanoka
Ekomuzeum - co to jest?
Ostatnia salwa drewnianej artylerii, czyli o bitwie pod Komańczą
Spłoneła Chatka pod Obnogą
Zagubieni w górach - Łopienka lat 70/80

» Reportaże / imprezy «

100-lecie J. Duszatyńskich
VII odpust w Łopience
VI odpust w Łopience
Akcja GOPR - lipiec 2007
II Złaz Zakapiorski
Madonny bieszczadzkie
Obelisk Puszcz Imperatora
Śladem Niedźwiedzia 2007
Śladem Niedźwiedzia 2006
Karpacki Jarmark Turystyczny
Wystawa bożonarodzeniowa w Sanoku
Architektura sakralna - malarstwo; wystawa
"Chata Socjologa" znowu na Otrycie
1st Polish Pentax Day - Smerek'2004
Wieczór świętojański z książką
30-lecie Chaty Socjologa
Otryt'2003
Wernisaż fotografiiG. Kowalewicza, OIE Lutowiska'2002
"Szusuj, tańcz i krzycz" - Bystre'2004
Zima na drogach 2005
I KIMB - Dwernik 2002


» Ukraina «

Projekt Rozłucz
Jasienica Zamkowa
Stara Sól
Bieszczady Wschodnie - relacja z wyjazdu 2005
Czarnohora, relacja z wyjazdu 2006

Mapa serwisu
Polityka prywatności

 

© Twoje Bieszczady / Bieszczady Serwis 2001-2010.