...Twoje Bieszczady - serwis dla wszystkich którym Bieszczady w duszy grają...
Zwierzyna leśna policzona.
06.05.2010
Mimo trudnej tegorocznej zimy stan zwierzyny w podkarpackich lasach jest
zadowalający. Świadczą o tym wyniki corocznej inwentaryzacji zwierzyny w nadleśnictwach
Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Wiele gatunków zarówno zwierzyny łownej,
jak i zwierząt chronionych zwiększyło swą liczebność.
Najpotężniejszy spośród zwierzyny płowej - łoś - żyje na Podkarpaciu w liczbie 170
osobników. Rok temu jego liczebność szacowano na 124 sztuki. Przybyło też jeleni, których
obecnie żyje w lasach 9,2 tys. sztuk. Populacja sarny utrzymała się na poziomie 37 tysięcy
(w ciągu ostatniej dekady przybyło ich ponad 10 tysięcy). Zadowalający jest też stan
dzików - ponad 7,5 tys., których jeszcze w 1995 roku było zaledwie 2,5 tys. Warto
odnotować fakt, że na wolności żyje u nas 190 danieli, które dobrze się zaaklimatyzowały
w podkarpackich lasach, dodając im swoistego kolorytu.

W Bieszczadach żyje obecnie 300 żubrów.
foto: P. Szechyński
Niestety, nie poprawiła się sytuacja zajęcy i kuropatw, których liczebność znów spadła do
poniżej 14 tysięcy osobników. Udało się natomiast nieznacznie ograniczyć populację lisa
(do 10,3 tys.), który jest ważnym wrogiem naturalnym zwierzyny drobnej i mocno wpływa na
jej stan. Drobnej zwierzynie zagrażają również liczne kuny (5,3 tys.) i jenoty (1,5 tys.),
zaś coraz liczniejsze wydry (2,7 tys.) powodują straty w gospodarstwach rybackich.
Wciąż liczne są zwierzęta chronione w naszych lasach. Żyje tu obecnie 300 żubrów, 450
wilków, 200 rysi, 120 żbików, zaś ciągle zwiększających obszar swego
bytowania niedźwiedzi jest ponad 120. Niezwykle ekspansywnych bobrów w samych lasach podkarpackich żyje już
prawie 6 tysięcy.
- Wzrost zasobów leśnych w ostatnich dziesięcioleciach daje możliwość bytowania
liczniejszym populacjom dzikiej zwierzyny - mówi Marek Marecki, zastępca dyrektora ds.
gospodarki leśnej RDLP w Krośnie. - Przy tej okazji jednak trzeba też wspomnieć o szkodach,
jakie ona wyrządza w gospodarce człowieka, przez co takie gatunki jak wilk czy bóbr nie
cieszą się aprobatą wśród mieszkańców śródleśnych wiosek, którym niszczą dobytek.
Szkody wyrządzane przez zwierzynę łowną idą dziś w setki tysięcy złotych i są pokrywane
głównie z budżetów kół łowieckich, zaś za szkody wyrządzone przez zwierzęta chronione
odszkodowania wypłaca miejscowy wojewoda.
Pocieszający jest fakt, że na północy regionu pojawiły się znów głuszce, których nie
widywano tu od kilku lat. Lasy podkarpackie to jedna z najważniejszych krajowych ostoi
dzikiej zwierzyny - nigdzie więcej nie występuje pełna gama wielkich drapieżników i
największych roślinożerców, łącznie z żubrem, łosiem i jeleniem.
Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie